22

Microsoft musi być bardzo cierpliwym graczem, skoro postawił na Nokię

Steve Ballmer musi być bardzo cierpliwym człowiekiem. Gdyby patrzeć wyłącznie na statystyki dotyczące sprzedaży Windows Phone oraz współpracy z Nokią, sytuacja nie wygląda najlepiej. Klienci niezbyt interesują się mobilnym systemem, za to coraz większą popularność zdobywa sobie konkurencja (Apple, Google). Microsoft jednak z uporem godnym lepszej sprawy forsuje swój system dla smartfonów. Zastanawiam się, czy […]

Steve Ballmer musi być bardzo cierpliwym człowiekiem. Gdyby patrzeć wyłącznie na statystyki dotyczące sprzedaży Windows Phone oraz współpracy z Nokią, sytuacja nie wygląda najlepiej. Klienci niezbyt interesują się mobilnym systemem, za to coraz większą popularność zdobywa sobie konkurencja (Apple, Google). Microsoft jednak z uporem godnym lepszej sprawy forsuje swój system dla smartfonów. Zastanawiam się, czy taka strategia przyniesie w końcu firmie z Redmond długo oczekiwany sukces?

Podpisanie umowy między Microsoftem i Nokią w lutym ubiegłego roku rzeczywiście nieco namieszało na rynku. Według najnowszych, acz nieoficjalnych statystyk ledwie kilka miesięcy po wprowadzeniu do sprzedaży telefonów Lumia, fiński producent stał się największym dostawcą smartfonów z Windows Phone Mango. Nokia w szybkim tempie zagarnęła około 45% rynku nowych urządzeń. A oto pozostali producenci:

  • Nokia – 45%
  • HTC – 40%
  • Samsung – 12%
  • Fujitsu 3%

Dane te dotyczą jednak urządzeń, które trafiły do sprzedaży po wydaniu aktualizacji Mango. Pod względem całościowej sprzedaży urządzeń statystyki prezentują się zupełnie inaczej. Tutaj Nokia wypada blado w porównaniu z pozostałymi producentami.

  • HTC – 55%
  • Samsung – 28%
  • LG – 12%
  • Nokia – 4%
  • Pozostali – 1%

O ile więc Nokia dość prędko wybiła się głównego dostawcę smartfonów z najnowszą wersją Windows Phone, o tyle do realnej dominacji na rynku jeszcze sporo brakuje firmie Stephena Elopa. Jeszcze gorzej to wygląda, jeżeli przyjrzeć się (nieoficjalnym) statystykom dotyczącym sprzedaży telefonów Lumia.

Według Bloomberga Nokia sprzedała w ubiegłym roku około 1,3 mln smartfonów z systemem Windows Phone. Przypomnijmy, że Lumia 800 trafiła do sprzedaży w listopadzie, zaś Lumia 710 miesiąc później. W dodatku nie wszędzie, a tylko wybranych krajach. Według prognoz sprzedaż smartfonów Nokii powinna być coraz większa i osiągnąć nawet 3,2 mln egzemplarzy w tym kwartale.

Microsoft musi mieć duże pokłady cierpliwości, skoro postanowił wejść w układ z Nokią. Nawet po wprowadzeniu Lumii sprzedaż smartfonów z Windows Phone nie uległa dużym zmianom. Microsoft zapewne liczy, że w ciągu najbliższych miesięcy, roku zacznie to powoli ulegać zmianie. Będzie to jednak, mam wrażenie, długa i powolna walka o miejsce na rynku.

Z drugiej strony firma z Redmond nie ma specjalnie innego wyjścia. Jak dotąd nie udało jej się wzbudzić wielkiego zainteresowanie swoim produktem wśród klientów. No, może poza paroma ciekawymi wyjątkami (szkoda, że tylko w Anglii marketingowcy mają tak fajne pomysły). Dlatego też realnym rozwiązaniem pozostaje długotrwałe zdobywanie pozycji i czekanie, aż coś zmieni się na rynku. To znaczy, aż użytkownikom przeje się Android i iPhone.

Źródło grafiki: Demoty.pl, Nokia Lumia Momentum Map