223

Sprzedaż Lumii spada na łeb na szyję. Microsoft nie może się pochwalić biznesem mobilnym

Maciej Sikorski pisał dla Was dzisiaj ogólnie o wynikach Microsoftu. Te nie są zbyt dobre, co przełożyło się na odpowiednio złe nastroje na giełdzie. Z Maćkiem rozmawiałem o problemie Microsoftu na Slacku - na razie nie ma co wieścić tragedii, bo do tej jest jeszcze daleko. Natomiast, jeżeli taki trend się utrzyma, przez Microsoftem stoi poważne wyzwanie. Słaba sytuacja na rynku mobilnym gigantowi raczej nie pomaga.

Pamiętacie, o czym pisałem wcześniej? Microsoft Lumia to tonący okręt – podobnie jak i Windows w telefonach

I dalej podtrzymuję, że ten projekt będzie żył, choćby z przyzwoitości Microsoftu, który mimo poważnych strat na tym biznesie będzie musiał się w nim utrzymać. Najważniejsze będzie teraz nie przespać kolejnej rewolucji, która może dziać się już teraz, a równie dobrze może nastąpić za rok, dwa, pięć lub dziesięć. Konsekwencje przespania tej mobilnej nie są dla Microsoftu łaskawe i widać to doskonale w tym, jak radzi sobie marka Lumia na rynku. Trzeba jednak pamiętać o kilku, bardzo ważnych rzeczach.

Microsoft gra osłabionym portfolio urządzeń

Wśród nowo wydanych Lumii mamy jedynie modele 950 (XL), 650 oraz 550. Te trzy urządzenia jak na razie stanowią front działań giganta na polu smartfonów jako przedstawiciele modeli skrojonych specjalnie dla zupełnie nowego Windows 10 Mobile. Nie jestem w stanie wykazać korelacji między słabymi początkami nowej platformy (nie było idealnie), a słabą sprzedażą tych urządzeń, gdyż do takich dywagacji potrzebne są twarde dane i bardzo rozległe badania, jednak trzeba wskazać, iż ten fakt również zaważył na ogólnej sprzedaży słuchawek Microsoftu. Mniejsza liczba urządzeń w głównym portfolio musi również przełożyć się na gorszą sprzedaż. W tym rozdaniu gigant nie rozmienił się na drobne i zaproponował właściwie trzy klasy urządzeń – jedno kompletnie budżetowe rozwiązanie (550), biurowego średniaka (650) oraz bezkompromisowe flagowce (950/XL).

lumia

Dalej patrząc, nie powinno być inaczej. To raczej niemożliwe, że Microsoft wkrótce zaproponuje kolejne modele Lumii, a już na pewno nie uzupełni linii x50. Jeżeli mówimy o Microsofcie w kontekście smartfonów, to spodziewamy się raczej przerzucenia odpowiedzialności za urządzenia na partnerów OEM-owych. Mamy na rynku świetne propozycje Acera, czy HP, które pod paroma względami są nawet lepsze od tego, co Microsoft pokazał w Lumiach 950 oraz 950 XL. Jeżeli pokazane zostaną kolejne smartfony, to prawdopodobnie już pod marką Surface. Sprawa biznesowego smartfona prosto od Microsoftu cały czas jest otwarta i pewne jest to, że gigant w swoich szeregach takie rozwiązanie testuje. Zbierając do kupy wszystkie doniesienia, które dotychczas pojawiły się w Internecie, można śmiało stwierdzić, iż Microsoft może wystrzelić z dwoma Surface Phone’ami – tym tańszym i droższym. Pytanie tylko, na czym będą zasadzać się główne różnice między dwoma wariantami sprzętu.

2,3 miliona Lumii w trzecim kwartale fiskalnym za 2016 rok. Liczby nie napawają optymizmem

Warto przy okazji dodać, iż w tym samym okresie Microsoft sprzedał 15,7 miliona… feature phone’ów. Dodatkowo, w analogicznym okresie w roku poprzednim sprzedano 8,6 miliona słuchawek Lumia. Spadek można tłumaczyć mniejszym portfolio, ale to nie jest powód, który wyczerpuje cały problem.

lumia

Nie spodziewajmy się odwrotu Microsoftu na rynku mobilnym

Do tego na pewno nie dojdzie. Wypada jednak się zastanowić, co dalej będzie ze smartfonami oraz projektem Windows 10 Mobile. Już teraz widać, że rozwój mobilnego systemu odrobinę wyhamował (choć niedawno pojawiły się zapowiedzi konkretnych nowości). Nie jest to jednak poziom sprzed dwóch, trzech lat, gdy co jakiś czas dodawano kolejne usprawnienia do Windows Phone 8.1. Te czasy już raczej nie wrócą.