21

Microsoft kolejny raz wyrolował Google’a. Tak się zarabia na Androidzie

Może i sprzedaż smartfonów z Windows Phone nie jest duża, nawet po podpisaniu umowy z Nokią. Może i Microsoft nie bardzo umie odnaleźć się na rynku urządzeń mobilnych. Wszystko to prawda, ale jedno firmie z Redmond wychodzi bezbłędnie. Rozgrywanie wojen patentowych. Pod tym względem Apple w porównaniu z Microsoftem to jak ratlerek przy pitbullu. Mimo […]

Może i sprzedaż smartfonów z Windows Phone nie jest duża, nawet po podpisaniu umowy z Nokią. Może i Microsoft nie bardzo umie odnaleźć się na rynku urządzeń mobilnych. Wszystko to prawda, ale jedno firmie z Redmond wychodzi bezbłędnie. Rozgrywanie wojen patentowych.

Pod tym względem Apple w porównaniu z Microsoftem to jak ratlerek przy pitbullu. Mimo całej niechęci jaką darzy Androida firma z Cupertino, zespołowi Tima Cooka jak na razie niewiele udało się osiągnąć. Microsoft przeciwnie – kolejny raz odniósł zwycięstwo nad mobilnym systemem Google’a. Tym razem ofiarą padł koreański producent, firma LG.

Cały problem polega na strategii. Kiedy Apple walczy po sądach z Samsungiem czy innym HTC, Microsoft po cichutku wysyła swoich przedstawicieli do producentów smartfonów. Pokazuje patenty, a potem zaprasza do rozmów. Efekt jest imponujący. Tylko w Stanach Zjednoczonych Microsoft czerpie korzyści finansowe od ponad 70% producentów smartfonów z Androidem.

Sumy wydają się na pierwszy rzut oka niewielkie. Ot, 5 dolarów od urządzenia z logo HTC albo podobną sumę za smartfona Samsunga. Ugody z firmą z Redmond podpisali już tacy producenci jak Acer, Compal, HTC, Samsung, Wistron, Quanta czy General Dynamics Itronix. Teraz dołącza do nich LG, który zgodził się na płacenie za każdy wypuszczony na rynek smartfon, tablet czy urządzenie z Chrome OS.

Steve Ballmer podczas targów CES 2012

W tym roku Microsoft może zarobić nawet 444 mln dolarów na tego typu ugodach z producentami sprzętu. Wystarczy, że od każdego sprzedawanego urządzenia z Androidem będzie pobierał 3 – 6 dolarów. To znacznie więcej, niż zarabia dotychczas na systemie Windows Phone (szacunkowo około 104 mln dolarów rocznie).

Google burzy się i nazywa to naruszaniem zasad fair play, ale niewiele może zrobić. Nawet wykupienie Motoroli i patentów firmy na razie nic nie zmieniło w sytuacji na rynku. Być może zarobki Microsoftu zostaną trochę przystopowane, jeżeli Google zacznie ściślej współpracować z producentami, odstępując im patenty na rozwiązania w smartfonach i tabletach.

Obecna sytuacja jest co najmniej dziwna. Można powiedzieć, że takie są prawa rynku i Microsoft po prostu egzekwuje należności. Z drugiej jednak strony przychylam się do opinii Google’a, którego zdaniem efektem wojen patentowych może być zahamowanie innowacyjności i zdrowej konkurencji na rynku. Opłaty za patenty dla Microsoftu uderzą przede wszystkim w kieszenie klientów, którzy będą musieli więcej płacić za smartfony.

Źródło grafiki: theaustralian.com