35

To może być kolejny strzał w stopę Microsoftu. Mobilny Edge nie doczeka się obsługi rozszerzeń?

Niedawna rozmowa ze znajomym na temat poczynań Microsoftu zakończyła się całkiem mądrą konkluzją - wszystko jest dobrze, dopóki jest w planach. Gorzej zaczyna być, kiedy premiera zbliża się, lub jest już tuż po niej. Podobnie może być w przypadku rozszerzeń dla mobilnej przeglądarki Microsoft Edge dla Windows 10 Mobile. Wygląda na to, że smartfony mogą nie doczekać się obsługi zapowiadanych wcześniej rozszerzeń.

Do pewnego momentu wszystko wskazywało na to, że urządzenia mobilne Microsoftu doczekają się obsługi rozszerzeń przeglądarki. Informacje pochodzące z samego Microsoftu zdają się wskazywać, że coś się zmieniło i przy okazji nadchodzącej aktualizacji Redstone, taka opcja w komórkach się nie pojawi. Ktoś mógłby stwierdzić, że rozszerzenia w smartfonach zbytnio potrzebne nie są – bo przecież nie ma ich również Safari i Google Chrome. Ale to przecież nie powód do tego, by o takich usprawnieniach w Edge nie myśleć, również w kontekście smartfonów. Nie zapominajmy też o jednej, bardzo ważnej rzeczy, jeśli chodzi o Windows 10 Mobile.

microsoft edge

Windows 10 Mobile to również dwa flagowe telefony Microsoftu – Lumia 950 i 950 XL, które obsługują tryb Continuum. Microsoft pozycjonuje je jako telefony biznesowe, dla profesjonalistów, a w wielu reklamach utrzymywał, że nowe urządzenia łączą w sobie zalety dwóch urządzeń – biurkowego komputera oraz smartfona. Przeglądarka Microsoft Edge działająca w trybie Continuum powinna doczekać się rozszerzeń takich, jakie otrzyma desktopowy Edge – w innym przypadku nie będę zdziwiony, jeżeli użytkownicy tej platformy będą mocno niepocieszeni. Taki obrót spraw dziwi – najpierw utrzymywano, że rozszerzenia będą dostępne dla wszystkich, teraz wygląda na to, że plany giganta zostały poddane ponownej weryfikacji – o ile brak oznaczenia komórek dla tej funkcji nie jest tylko błędem na stronie producenta.

Obsługa rozszerzeń w Microsoft Edge, to jedna z tych kwestii, które mocno dzielą użytkowników. Ci, którzy zawierzyli Microsoft Edge – jako tej szybkiej i bardzo wygodnej przeglądarce, skrycie myślą o wprowadzeniu obsługi rozszerzeń, również na komórkach. O ile sprawa z pecetami jest jasna – tam dodatki się pojawią, to na komórkach może być problem. A telefony komórkowe również cierpią na podobne problemy, co komputery – reklamy w urządzeniach mobilnych są coraz bardziej inwazyjne i zamiast użytkowników ciekawić, irytują. AdBlock działający w mobilnej przeglądarce Microsoft Edge byłby z pewnością bardzo miłą wartością dodaną, choć „game changera” w tym bym rzecz jasna nie upatrywał.

Jeżeli dojdzie do sytuacji, o której napisałem wyżej – Microsoft koncertowo strzeli sobie w stopę – znowu. Nawet, jeżeli grupa niezadowolonych użytkowników będzie mała, to w dalszym ciągu trzeba pamiętać o tym, że media technologiczne swoje zrobią i sprawę rozwloką – znowu mówiąc o tym, że Microsoft po pierwsze, nie dotrzymuje obietnic, a po drugie, bardzo frywolnie podchodzi do swojego smartfonowego biznesu – jakikolwiek on obecnie nie jest.

Grafika: 1