216

Google i Microsoft biją się… na przeglądarki. Kto komu zrobi większe „kuku”?

Google ma swoją najpopularniejszą przeglądarkę internetową na świecie. Microsoft ma najpopularniejszy system operacyjny (konsumencki), ale tylko na pecetach. Dodatkowo, jego flagowa przeglądarka po ubiciu poprzedniego projektu nie radzi sobie zbyt dobrze. Co robi Microsoft? Atakuje Google. Co robi Google? Oddaje sobie, aż huczy.

O co poszło Google i Microsoftowi?

Niedawno pisaliśmy dla Was o tym, że Google Chrome to nieco prądożerna przeglądarka na Windows. Google postanowił coś z tym zrobić i nieco zoptymalizował swój produkt. Mimo, że Google utrzymuje, że jest szybciej i oszczędniej, to Microsoft zdecydował się na dosyć parszywy – według mnie – krok. Zaczął Chrome zwyczajnie odradzać, wskazując na jego wyższe zużycie baterii, niż w przypadku Edge. Na ile prawdziwe są wyliczenia pojawiające się w komunikatach w Windows 10 nie do końca wiadomo.

Taki komunikat wygląda odrobinę jak bardzo tania reklama. Microsoft w tym wypadku popełnił dwa zasadnicze błędy. Po pierwsze – robi z systemu przestrzeń reklamową dla siebie. Może to i nie godzi w pisane zasady, postanowienia umowy licencyjnej, ale jednoznacznie irytuje. Jeżeli ktoś nie korzysta z Chrome, to robi to z jakiegoś powodu. Tych może być kilka – przyzwyczajenia, słaba przeglądarka Microsoftu, bo korzysta z niej na Androidzie / iOS.

Po drugie, niekoniecznie sprawę przemyślał, bo na swawolach Microsoftu ucierpieli właśnie… użytkownicy Windows 10 Mobile.

microsoft

Jak donosi blog poświęcony Windows – wpworld.pl, użytkownicy chcąc zalogować się w usługach Google, widzą komunikat o tym, że mobilny Edge przestał być wspierany. Autor, będący użytkownikiem mobilnego Windows nie szczędzi gorzkich słów pod adresem Google, ale warto tutaj wspomnieć raz jeszcze – ten atak był w stu procentach uzasadniony. Sam z Chrome korzystam mimo tego, że na próżno szukać u mnie aktywności w google’owskich usługach. Dokumenty, pocztę, chmurę powierzam Microsoftowi.

Co teraz? Google wytoczył naprawdę solidne działa. Jak wspomniałem, nie bez powodu. Wygląda na to, że to właśnie w Mountain View mają więcej argumentów w tej sprawie. Co na to Microsoft? Jeszcze nie wiadomo.

Grafika: 1