17

Microsofcie, wszystko pięknie, ale nauczcie się przekazywać jasno informacje – zwłaszcza odnośnie licencji

Microsoft do ostatnio bardzo otwarta i po prostu „fajna” firma. Jednak ci, którzy uważają, że po monopolistycznych śladach działalności giganta nie ma śladów – niech zweryfikuje swoje rozważania. O ile ostatnie doniesienia wskazują na swego rodzaju transformację korporacji, wiele jest jeszcze do zmiany. Na językach były m. in. licencje na Windows 10 oraz pytania użytkowników […]

Microsoft do ostatnio bardzo otwarta i po prostu „fajna” firma. Jednak ci, którzy uważają, że po monopolistycznych śladach działalności giganta nie ma śladów – niech zweryfikuje swoje rozważania. O ile ostatnie doniesienia wskazują na swego rodzaju transformację korporacji, wiele jest jeszcze do zmiany. Na językach były m. in. licencje na Windows 10 oraz pytania użytkowników w kwestii legalności uaktualnionej do RTM wersji Windows Insider.

Mam dobrą wiadomość

Będąc uczestnikiem programu Windows Insider nie musisz martwić się o to, że po zaktualizowaniu Windows 10 do RTM będziesz posiadać „nielegalną” wersję systemu. Jej status będzie dokładnie taki sam, jak osób, które zainstalowały „dziesiątkę” jako uaktualnienie dla legalnych wersji Windows 7 oraz Windows 8.1. Microsoft w swoich najnowszych oświadczeniach zaznaczył jednakże, iż system będzie aktywowany i legalny dotąd, aż będziemy będziemy uczestnikami programu wczesnych testów. To oznacza dodatkowo, że Windows 10 będzie legalny również po czystej instalacji systemu. Wystarczy tylko zalogować się do konta, które jest zarejestrowane w programie wczesnych testów.

Jedno mi się w tym wszystkim nie podoba

Wiele informacji na temat nie tylko licencjonowania Windows 10 było sprzecznych. My zaś początkowo przekazywaliśmy Wam najświeższe rewelacje dotyczące nowego ekosystemu Windows. Jednak po tym, jak część informacji (choć udostępnionych oficjalnymi kanałami) była następnie dementowana, a kontakt z polskim oddziałem Microsoftu nie przynosił żadnych pewnych ustaleń – nieco sobie odpuściłem, gdyż sygnalizowaliście potem, że nieco zagubiliście się w tych wszystkich doniesieniach. Uwierzcie mi, ja również. Mam nadzieję, że i to, co napisał na Twitterze Gabriel Aul nie jest kolejną informacją, która za jakiś czas zostanie „wyprostowana”.

W każdym razie – mam nadzieję, że w kwestii informowania użytkowników oraz mediów cokolwiek się zmieni – problem z doinformowaniem środowiska był jedną z przyczyn gorszej kondycji na rynku nowego Xboxa, który po początkowych pożarach wizerunkowych w końcu zaczął być silną alternatywą dla konkurencyjnej konsoli. Cóż, zobaczymy.

Grafika: 1

Źródło: Gabriel Aul @ Twitter / Blog Windows