Świat

Mężczyzna oskarżony o szpiegostwo z powodu… usunięcia historii przeglądarki

Patryk Koncewicz
2

Twoja historia przeglądarki skrywa mroczne tajemnice? Lepiej usuń ją przed wylądowaniem w areszcie

Chińczycy nie mają lekko ze swoimi władzami. Punkt społeczne, ciągła inwigilacja, a nawet dystopijny system wczesnego wykrywania przestępstw. Jeden nieprzemyślany ruch może doprowadzić do nieprzyjemnych konsekwencji. Kto by jednak pomyślał, że usunięcie przeglądarki w obawie o wykrycie pornografii może skończyć się oskarżeniem z tytułu szpiegostwa? Mieszkaniec Hongkongu ma teraz nie lada kłopoty.

Chemikalia do magii i fotografii

W grudniu 2019 roku 21-letni Kwong Wai-pong został zatrzymany przez patrol policji przy niewielkim magazynie, gdzie składował substancje chemiczne i maski gazowe, które według władz mogły zostać użyte do wytworzenia ładunków wybuchowych. Mężczyzna powiedział funkcjonariuszom, że wyposażenie niezbędne jest do celów hobbystycznych, takich jak fotografia i uprawianie „magii”.

Źródło: Depositphotos

Delikwent zarzekał się, że materiały znalazły się tam tylko i wyłącznie dlatego, że rodzina zabroniła mu przetrzymywania ich w domu. Wyjaśnienia najwyraźniej nie były zbyt przekonujące, bowiem Kwong Wai-pong został natychmiastowo przewieziony do aresztu.

Porno w przeglądarce czy tuszowanie dowodów przestępstwa?

Sąd postawił mężczyźnie zarzut nielegalnego posiadania materiałów wybuchowych i na tym w zasadzie by się skończyło, gdyby nie jedna niefortunna prośba. W areszcie odwiedziło go dwóch znajomych ze szkoły, których poprosił o usunięcie historii przeglądarki z Google Chrome i YouTube oraz wymazanie telefonu, bo obawiał się, że rodzina posiadająca jego urządzenia, odnajdzie zapisane w nich treści pornograficzne. W ten sposób nie dość, że mężczyzna wykopał dołek pod własnymi kolegami, to jeszcze dołożył sobie oskarżenie o… szpiegowanie i próbę zatajenia informacji przed sądem.

Wymiar sprawiedliwości uznał bowiem, że 21-letni mieszkaniec Hongkongu jest zapewne zamieszany w działalności wywrotową, a usunięte dane nie były pornografią, a treściami powiązanymi z tworzeniem chałupniczych bomb. Na nic zdały się wyjaśnienia. Policjanci zeznali, że w szafce nie znaleźli żadnych innych sprzętów powiązanych z fotografią, a gadka o magii jest mocno wątpliwa. Sędzia uznał także, że mężczyzna nie jest wiarogodny, bo wielokrotnie zmieniał zeznania i modyfikował szczegóły z dnia zatrzymania.

Jeden z zamieszanych w intrygę znajomych został uniewinniony, jednak drugi kumpel Kwong Wai-ponga, któremu mężczyzna przekazał dane logowania do swoich kont, usłyszał oskarżenia o współudział w spisku mającym na celu zmylenie wymiaru sprawiedliwości.

Źródło: Depositphotos

Obrońcy próbowali tłumaczyć oskarżonych młodym wiekiem, lekkomyślnym zachowaniem i stosunkowo niewielką oraz potencjalnie niegroźną ilością chemikaliów. Druga strona wskazywała zaś na powagę sprawy, wnosząc o natychmiastowe ukaranie sprawców zajścia. Opierali się na rzekomej odpowiedzi współoskarżonego, która padła po prośbie o usunięcie historii przeglądarki. Mężczyzna miał krótko odrzec „Rozumiem. Wiem, co powinienem zrobić”, co oskarżycielom wydało się podejrzane. Ostatecznie jednak wtorkowa rozprawa nie przyniosła żadnych rezultatów. Sędzia stwierdził, że raport policyjny powinien zostać ponownie przeanalizowany, a sprawa została odroczona do 13 września.

Zarówno Kwong Wai-pong jak i zamieszany w przestępstwo kolega, poczekają na rozprawę w policyjnym areszcie. Wniosek? Regularnie czyść historię swojej przeglądarki.

Stock image from Depositphotos

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu