8

Metoda 6 kapeluszy – czyli jak bawiąc się w teatrzyk udoskonalić swój pomysł na biznes.

Nie dawniej jak wczoraj na łamach Antyweb przeczytałem bardzo dobry wpis z cyklu Startup Factory Macieja Oleksego. Zastanawiam się jak wielu z Was interesuje się takimi metodami kreatywnego myślenia, planowania czy zarządzania. Słówko „kreatywność” od kilku lat nabiera na wartości do tego stopnia, iż w prawie każdym CV, czy też opisie firmy jest specjalnie zaznaczane. […]

Nie dawniej jak wczoraj na łamach Antyweb przeczytałem bardzo dobry wpis z cyklu Startup Factory Macieja Oleksego. Zastanawiam się jak wielu z Was interesuje się takimi metodami kreatywnego myślenia, planowania czy zarządzania. Słówko „kreatywność” od kilku lat nabiera na wartości do tego stopnia, iż w prawie każdym CV, czy też opisie firmy jest specjalnie zaznaczane. Jeżeli interesujecie się takimi metodami/ poradami to, czy do nich się stosujecie? Wierzycie w ich skuteczność i przydatność?

Abstrahując od Waszego podejścia do tematu chciałbym przedstawić Wam metodę kreatywnego myślenia, którą sam stosuję. Pomimo dziecinnej prostoty uważam ją za bardzo skuteczną i przydatną – Metoda 6 kapeluszy.

Technika opracowana przez Edwarda de Bono, twórcę pojęcia „myślenie lateralne”. Metoda oparta na wyobraźni, w której uczestnicy wcielają się w różne ustalone role zmieniając co jakiś określony czas swój punkt widzenia na rozpracowywany problem czy pomysł. Dzięki takiemu rozwiązaniu poznamy sześć różnych opinii w sześciu ważnych dla nas aspektach.

Sześć kapeluszy zmienia dyskusje ze zwykłego argumentowania i bronienia swoich racji w konstruktywną dyskusję, cała idea polega na sztucznym przyjęciu określonego stanowiska w danej sprawie. Dzięki czemu nikt nie jest zbytnio emocjonalnie związany z bronieniem swoich racji, a jednocześnie może wyrażać swoje uczucia (w danym kapeluszu) bez potrzeby przejmowania się tym, co pomyślą inni.

Kiedy stosować?

Opisywana przeze mnie technika sprawdza się podczas tworzenia nowych produktów, usług czy rozwiązań. Pozwala wykryć wszystkie wady, zalety, a także perspektywy związane z poruszanym tematem. W moim przypadku metoda była wykorzystana do przygotowania prezentacji przed inwestorem pomysłu na biznes, co pozwoliło mi przygotować się na szerokie spektrum pytań. Co ciekawe, kiedy nie ma dookoła nas nikogo, z kim moglibyśmy pobawić się w taki teatrzyk, możemy zabawę przeprowadzić sami.

Jak przeprowadzić „zabawę”?

Do przeprowadzenia najbardziej owocnej sesji potrzeba minimum sześciu osób oraz taką samą ilość przedmiotów (np. opaski) symbolizujące dany kapelusz. Kolory kapeluszy to: czerwony, biały, czarny, żółty zielony i niebieski. Przed rozpoczęciem dyskusji powinniśmy mieć jasno określone zadanie np. szukamy rozwiązania problemu albo sposobu wprowadzenia naszego produktu na rynek. Należy również z góry ustalić czas, po którym następuje zmiana „kapeluszy” między uczestnikami. W każdym kapeluszu prezentujemy odmienne myślenie:

Czerwony kapelusz:

Osoba zakładająca czerwony kapelusz prezentuje swoje odczucia jakie wzbudza w nim pomysł. W tej postawie akcent położony jest na emocje i przeczucia co do jego realizacji. Wyraża stan emocjonalny uczestnika na prezentowany mu pomysł. Nasze opinie powinny być subiektywne, coś się podoba lub nie. To są nasze uczucia i mamy wolność ich wyrażania w tym przebraniu. Decyzje podejmowane w tym kolorze mogą być nawet irracjonalne, przy emocjonalnym podejściu nie ma czasu na racjonalne myślenie, decyzje mogą być szybkie i gwałtowne, emocja jest reakcją na pierwsze wrażenie.

Niektórzy uważają, że myśliciel powinien być pozbawiony emocji, że emocje zakłócają myślenie. Jednak trzeba pamiętać ze każda decyzja wymaga emocji.

Biały kapelusz:

Symbolizuje fakty, dane, posiadaną wiedzę, zasoby i informacje by pomysł mógł być zrealizowany. Biały kapelusz rozpoznaje jakie informacje musi posiadać, jak je zdobyć oraz wyznacza zadania w celu pozyskania potrzebnych informacji. Wskazuje na logikę i obiektywizm. Nie ma tutaj emocji, są czyste dane, statystyki, informacje… Wszystko, co da się racjonalnie przedstawić. Należy pamiętać, że o faktach się nie dyskutuje, one istnieją. Biały kapelusz stosujemy, zwykle na początku zmiany wątku. Przykład, gdy przechodzimy do omawiania problemu niskich płac, najpierw musimy spytać o to, jakie są rzeczywiste płace, wtedy właśnie stosujemy ten kolor.

Należy pamiętać, o tym ze większość tak zwanych faktów to po prostu osobiste uwagi, poczynione w dobrej wierze, lub coś, co uznajemy za fakt. Dlatego dobrze jest czasem zastosować podział na fakty sprawdzone, fakty oparte na wierze, fakty „na ogół”, czy też zastosować inną skalę prawdopodobieństwa. Na przykład czy stwierdzenie, ze „kobiety malują paznokcie” jest faktem? Możemy tu zastosować np. skalę prawdopodobieństwa, lub bardziej sprecyzować fakty np. „kobiety które mogą być zainteresowane naszym produktem (zmywaczem do paznokci) malują paznokcie”.

Czarny kapelusz:

Poddaje pomysł krytyce, stara się dostrzegać negatywne aspekty, hamuje nierealne pomysły. Akcent położony jest na unikanie błędów i wskazuje zagrożenia. Człowiek wcielający się w role pesymisty ma za zadanie nadmiernie krytykować rzeczywistość. Świat, który widzi pełny jest zagrożeń i niepowodzeń. Czarny kapelusz zadaje pytania, docieka prawdy, patrzy w przyszłość np. „co się stanie gdy?”, czy też „skąd wiesz że?”. Za wszelką cenę próbuje wykazać, że ktoś może się mylić. Poszukując bezpieczeństwa czarny kapelusz wykazuje wszystkie niedociągnięcia, wszystkie luki, sprawdza czy wszystko jest zgodne z prawem. Krytykować jest łatwo, wręcz bardzo łatwo, zawsze można powiedzieć „nie bo nie”, albo „nie bo ten człowiek jest głupi, to i jego pomysły są głupie”. Zawsze znajdziemy ogromną ilość przykładów by kogoś, lub coś skrytykować. Nie o to jednak chodzi, krytykować w czarnym kapeluszu TAK, ale z umiarem. Czarny kapelusz w rezultacie nie powinien blokować dyskusji.

Żółty kapelusz:

Prezentuje optymistyczną postawę. Dostrzega zalety oraz korzyści zarówno te widoczne na pierwszy rzut oka, jak i stara się wyciągnąć na wierzch te głęboko ukryte… Żółty kapelusz zastanawia się jak pomysł można ulepszyć i zrealizować. Założenie żółtego kapelusza to zamiana w przedsiębiorcę. Przedsiębiorca widzi te korzyści, których inni nie spostrzegają na pierwszy rzut oka. Może odwoływać się nie tylko do logiki, praktyki, ale także do marzeń i nadziei. Żółty jest przepełniony wiarą w sukces i powodzenie, wszędzie dookoła znajdują się nagrody, które żółty ma za zadanie pokazać. Żółty wskazuje najlepsze wyniki w przyszłych statystykach i prognozach, koncentruje się tylko i wyłącznie na pozytywnych aspektach. Takie nastawienie jest bardzo konstruktywne i płodne w nowe pomysły.

Zielony kapelusz:

Rozważa różne alternatywy wprowadzenia pomysłu. Interesuje go stabilny rozwój i generowanie nowych pomysł na bazie pierwotnego. Zielony kapelusz zwraca uwagę na model biznesowy oraz wybiega w przyszłość prezentując inne zastosowania dla pomysłu. Zielony „nie drąży” starych pomysłów, zielony ukazuje nowe drogi. Nie ma obowiązku logicznego postępowania , ważne jest że znajduje nowe drogi. Zielony nie trzyma się reguł, ma za zadanie działać inaczej niż karzą wzorce. Kolor ten pokazuje nowości, nie pozwala stać w miejscu, dla tego koloru wszystko jest w ruchu. Rzeczywistość jest ciągłą zmianą, zastana rzecz, prędzej czy później przybierze nowy kształt.

Niebieski kapelusz:

Patrzy na wszystko z szerokiej perspektywy. Jest ponad wszelkie uprzedzenia, próbuje ogarnąć całość i przybiera obiektywną postawę. Niebieski nadzoruje przebieg dyskusji, eliminuje zbędne informacje, ustala priorytety. Jego zadaniem jest podsumowanie całej dyskusji.

Sesja kończy się, gdy każdy z „aktorów” wcielił się w każdą z wyżej wymienionych postaw. Zabawa może potrwać kilka godzin, jak i może być rozłożona na kilka dni.

Główną zaletą tej metody podczas pracy z większą ilością osób jest odgrywanie ról. Bawiąc się w teatrzyk człowiek nie ukrywa swoich emocji, nie ukrywa tego co czuje, mówi to co uważa że powinien powiedzieć w danym kapeluszu, a nie to co wypada powiedzieć. Metoda ta pozwala na całkowicie szczere rozmowy pod pretekstem przybierania kapeluszy.

Technika ta broni nas również przed zbytnio monotonnym podejściem do zagadnień. Gdy widzimy że zbytnio drążymy jeden aspekt, wiemy że nadszedł czas na zmianę kapelusza, a więc zmianę postrzegania.

Źródła:

Nollke Matthias, „Techniki kreatywności: jak wpadać na lepsze pomysły”

De Bono Edward, „Sześć kapeluszy, czyli sześć sposobów myślenia”

http://pik.ebiznes.org.pl/szesc,6,kapeluszy.htm

Konsultacja z Filipem Głowaczem (praca magisterska na temat zarządzanie innowacją)