messenger ciemny motyw
20

Messenger na iOS z prostszym i bardziej przejrzystym wyglądem

Zdążyliśmy już przywyknąć do ciągłych zmian w Messengerze. Niektóre z nich są (hucznie) zapowiadane, inne pojawiają się znienacka - jak ten jeszcze bardziej minimalistyczny wygląd aplikacji na iOS.

Na niektóre nowości w Messengerze czekamy miesiącami

Facebook kazał nam dość długo czekać na minimalistyczny interfejs i ciemny motyw, które były zapowiada na poprzedniej konferencji f8. Wdrożenie nowego układu to nie lada wyzwanie dla tak popularnego komunikatora, bo główną przeszkodą nie jest jego zaprojektowanie i implementacja, lecz uniknięcie katastrofy związanej ze zmianą przyzwyczajeń użytkowników. Oglądaliśmy już co najmniej kilka takich przypadków w historii Facebooka, a najbardziej pamiętnym jest ten związany z nowym News Feedem, który po miesiącach testów został wycofany, a serwis wdrożył jedynie kosmetyczne zmiany w klasycznym interfejsie.

Messenger stał się w pewnym momencie przepakowany funkcjami i przyciskami, przez to korzystanie z niego było uciążliwe i nieintuicyjne. Powiedziałbym, że nawet dzisiaj wielu użytkowników nie jest świadomych istnienia niektórych opcji, z których inni korzystają na co dzień. Taka sytuacja jest jednak zjawiskiem normalnym i dotyczy większości aplikacji mobilnych. Messenger nie jest więc wyjątkiem, ale Facebook robi wszystko, by sprawiał wrażenie jeszcze bardziej przyjaznego i prostszego w obsłudze.

Jaka ku temu prowadzi droga? Tak zwanego odchudzania aplikacji ze zbędnych dodatków, a także upraszczanie interfejsu. Ten już w poprzedniej wersji był naprawdę przejrzysty i nieskomplikowany, lecz teraz można chyba nawet użyć określenia banalny. Wszystko co piszę dotyczy oczywiście wersji na iOS-a, ale jestem świadomy tego, że podobną ścieżką kroczy Messenger na Androida.

Odświeżony wygląd Messengera na iOS pojawił się u mnie znienacka

Na porównawczych zrzutach ekranu możecie zauważyć, jak Facebook pozbył się z Messengera niepotrzebnego, dużego nagłówka z napisem „Czaty” ponad listą konwersacji i zlikwidował przycisk prowadzący do kamery. Pozostawiono, naturalnie, przycisk pozwalający utworzyć nową rozmowę. O ile pierwsza ze zmian jest zrozumiała i w pełni uzasadniona, to podejrzewam, że niektórzy użytkownicy z pozbycia się skrótu do kamery zadowoleni nie będą. Mimo wszystko sporo osób korzysta z funkcji Stories w Messengerze, a także wysyła za jego pośrednictwem zdjęcia znajomym i bliskim, a to był najprostszy sposób na szybkie uchwycenie czegoś.

Zmiany zauważalne są też na dolnym pasku, gdzie pozbyto się trzeciej zakładki „Odkrywaj” i pozostawiono tylko dwie. Od teraz są one podpisane etykietkami: „Czaty” oraz „Osoby”, więc zawartość tych sekcji jest na pewno zrozumiała dla wszystkich. Przyznam, że ani razu nie zdarzyło mi się odwiedzić zakładki „Odkrywaj”, więc na potrzebę tekstu musiałem to zrobić pierwszy raz. Szybko zrozumiałem, że nic nie straciłem, bo lista sugerowanych „rozmówców” – czyli profili marek i firm na Facebooku – to jakieś kuriozum. Być może niektóre z nich używają przydatnych botów, żeby informować nas o nowych promocjach, premierach i tak dalej, ale najwyraźniej mało kto z tego korzystał, skoro Facebook kompletnie z tej zakładki zrezygnował.

Mniejsze elementy, więcej miejsca na potrzebne funkcje

Reorganizacja nastąpiła także w menu podręcznym dla konwersacji. Po przesunięciu palcem w bok na jednej z nich odsłonimy dodatkowe funkcje, gdzie szybko usuniemy rozmowę czy wyciszymy powiadomienia. Zorientowałem się, że opcja ukrywania rozmów (konwersacja nie jest usuwana, mamy do niej dostęp za pomocą wyszukiwarki, ale nie jest widoczna na liście) przeniesiona została z menu usuwania do rozwijanej listy ukrytej pod trzema kreseczkami. Tak samo wygląda to już od pewnego czasu na Androidzie, więc nareszcie zostało to ujednolicone.

Taką aktualizację można uznać za udaną, bo Facebook uprzątnął kilka głupotek, na które pozwolił sobie wcześniej. Wcale nie dziwi mnie pęd ku takiemu minimalizmowi w interfejsie, choć trzeba przyznać, że na coraz większych ekranach smartfonów taki wygląd Messengera może być zaskakujący.