10

Mój ojciec dostał takiego SMS-a. Uważajcie, to oszustwo

Wczoraj w godzinach wieczornych ojciec poprosił mnie o "opinię" (wiem, to dziwnie brzmi) w kwestii wiadomości SMS, którą otrzymał od numeru identyfikującego się jako MediaMarkt. W treści wiadomości mówiono o oczekującej przesyłce - celem weryfikacji należało przejść do strony internetowej i podać tam dane, m. in. karty płatniczej. Oczywiście - to absolutne oszustwo i jeżeli otrzymaliście taki komunikat - zignorujcie go.

Nie trzeba było być geniuszem, aby orzec że wiadomość jest fałszywa i służy głównie wykradaniu danych. Cyberprzestępcy w odpowiednio spreparowanej witrynie posługują się materiałami wizualnymi sugerującymi, że autorem komunikatu jest właśnie MediaMarkt. Oczywiście, strona nie znajduje się w oficjalnej domenie należącej do elektromarketu i co więcej – podejrzenie budzą dane, które należy przekazać, aby uzyskać informacje o odbiorze przesyłki. Między innymi wymagany jest numer karty płatniczej, jej okres ważności oraz kod bezpieczeństwa.

Oczekujaca paczka dla Wojciech, Prosze sprawdzic szczegoly i potwierdzic >> (link)

Jeżeli otrzymaliście SMS-a o takiej treści lub podobnej, usuńcie go i w żadnym wypadku nawet nie klikajcie w link, a już na pewno nie podawajcie w tej witrynie żadnych informacji. Cyberprzestępcy tylko czekają aż dacie złapać się w pułapkę i szybko wykorzystają ten fakt. Podanie danych karty płatniczej skończy się najpewniej szybką kradzieżą pieniędzy – żadna paczka z całą pewnością do nas nie trafi, a już na pewno nie od sklepu MediaMarkt.

O sprawie niektóre media informowały już miesiąc temu. Wygląda na to, że cyberprzestępcy w dalszym ciągu wysyłają wiadomości do pozyskanych numerów. Ciekawe jest to, że twórcy ataku dysponują imionami dopasowanymi do konkretnych telefonów. W przypadku mojego ojca udało im się dopasować te informacje poprawnie.

Otrzymujesz dziwnego SMS-a / maila / pocztę? Sprawdź u źródła, przeszukaj internet w poszukiwaniu sygnałów świadczących o oszustwie i… nie podawaj żadnych danych

To właściwie złota zasada w tego typu sytuacjach. Absolutnie, gdy nie mamy stuprocentowej pewności co do tożsamości nadawcy, nie podawajmy żadnych newralgicznych informacji, nie wysyłajmy pieniędzy i nie próbujmy kontaktować się ze wskazanymi numerami. Jeżeli uważamy, że ktoś podszywa się pod konkretną firmę – sprawdźcie u źródła, czy rzeczywiście prowadzi ona wysyłkę podobnych komunikatów i najpewniej zweryfikuje ten przypadek.

O takich oszustwach warto również edukować osoby nieco starsze, mniej obyte w nowych technologiach oraz metodach ataków w internecie. Można uznać, że skoro w dalszym ciągu otrzymujemy sygnały o takich próbach wyłudzenia, najpewniej one się sprawdzają i pozwalają na osiągnięcie zamierzonych korzyści. Cyberprzestępcy cały czas więc bardzo chętnie tworzą fałszywe strony oraz podszywają się pod doskonale znane na polskim rynku firmy czyhając na dane oraz pieniądze niczego nieświadomych ofiar.

Oszustwa w internecie i poza nim. Na co warto uważać?