87

5G – największy eksperyment biologiczny w historii ludzkości? MC rozprawia się z mitami dotyczącymi 5G

Na dzisiejszej konferencji prasowej w Ministerstwie Cyfryzacji, przedstawiciele rządu, Uniwersytetu Jagielońskiego i Instytutu łączności próbowali rozprawić się z mitami i legendami związanymi z nową technologią 5G.

Wprawdzie już wcześniej docierały takie sygnały, że mnożą się obawy w społeczeństwie odnośnie, nie tylko wprowadzenia nowej technologii 5G, ale i tej, z której teraz korzystamy, czyli 4G, ale szczerze powiedziawszy nie sądziłem, że to aż tak powszechne zjawisko.

open microwave oven isolated on a white background

Problem istnieje, Ministerstwo Cyfryzacji chce z nim walczyć różnego rodzaju akcjami czy publikacjami, które mają przekonywać Polaków do braku szkodliwości nowej technologii, dzięki edukacji i wiedzy ekspertów w tej dziedzinie. Przykładem jest tu Biała Księga 5G, przygotowana przez Instytut Łączności – Państwowy Instytut Badawczy wspólnie z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Uniwersytetu Gdańskiego, dostępna na stronie gov.pl/5G.

Wanda Buk, wiceminister cyfryzacji:

Chcemy dać Polakom źródło rzetelnych informacji na temat 5G, by nikt ich nie wprowadzał w błąd. W przestrzeni publicznej jest wiele nieprawdziwych informacji na temat tej technologii, często bardzo emocjonalnych. To jest po prostu manipulacja. Ministerstwo Cyfryzacji przygotowało rzetelne źródła informacji, oparte o badania i światową wiedzę na ten temat zebraną przez polskich naukowców.

Podczas konferencji próbowano zidentyfikować kilka obszarów, którymi kierują się obozy przeciwników 5G, którzy porównują jej działanie do mikrofalówki czy wycinki drzew i pojawienia się lasów anten. Są też głosy twórców teorii spiskowych, którzy upatrują tu globalnego eksperymentu na ludziach.

Efekt mikrofalówki wykorzystano do porównania skali oddziaływania, urządzenie to wykorzystuje wprawdzie częstotliwość wykorzystywaną w 5G, ale moc emitowanego sygnału jest milion razy większa niż w przypadku dzisiejszej łączności Bluetooth w smartfonach.

Urządzeniami pracującymi w tym paśmie częstotliwości są np. urządzenia z interfejsem WiFi czy Bluetooth, jednak moc ich nadajników jest mikroskopijnie mała w porównaniu z mocą kuchenki mikrofalowej. Przykładowo, typowa moc urządzeń z interfejsem Bluetooth wynosi ok. 0,001 W – czyli milion razy mniej niż wynosi moc typowej kuchenki mikrofalowej. Dzięki temu urządzenia te są całkowicie bezpieczne, a nawet codzienne ich użytkowanie nie prowadzi do niebezpiecznego dla zdrowia nagrzewania się tkanek.

Środowiska, która identyfikują 5G jako globalny eksperyment błędnie już w samej nazwie próbują zdyskredytować nową technologię jako właśnie jakiś eksperyment twierdząc, że jest to nowa i niezbadana technologia, a tymczasem z częstotliwości wykorzystywanych w 5G korzystamy już od dawna, w postaci na przykład systemów inteligentnych domów w przypadku sterowania żaluzjami czy nawet w postaci zdalnego blokowania i otwierania samochodów. Wspomniano też o systemie wspomagania kierowców ADAS, pracującym w podobnych częstotliwościach.

Ciekawym wątkiem były też obawy przed rozmnożeniem się anten po wdrożeniu 5G. Co akurat jest prawdą, będzie ich więcej, ale będą mniejsze, bo inne zakresy częstotliwości będą w nich wykorzystywane. Niemniej więcej stacji bazowych nie oznacza większego natężenie pola elektromagnetycznego.

Od liczby stacji bazowych zależy również moc, z jaką pracują terminale abonenckie (np. telefony komórkowe). Wraz ze wzrostem liczby stacji bazowych, odległości do terminali abonenckich maleją, zatem terminale mogą pracować z mniejszą mocą. Zmniejszenie mocy emisji stacji bazowych oraz terminali abonenckich prowadzi do zmniejszenia natężenia pola elektromagnetycznego.

Czy publikacje takie ja ta (Biała Księga na stronach Ministerstwa Cyfryzacji), czy inne podobne wpłyną na postrzeganie nowej technologii? Sukcesem by było, jakby choćby po części się udało. Grupy, które tworzą się na tę okoliczność istniały wcześniej i istnieć będą teraz i później, w przypadku innego typu nowości, tego się nie da zwalczyć do końca.

Niemniej warto aby osoby, które nie zapoznały się wcześniej z tą technologią, tylko ślepo uwierzyły w przekaz twórców teorii spiskowych, sięgnęły po nią, być może po przeczytaniu Białej Księgi, nie tylko nabiorą wątpliwości, co do fakenewsów im podsuwanych, ale zdobędą nową, ciekawą wiedzę na temat nowych technologii, która pozwoli lepiej im zrozumieć, co nas czeka w niedalekiej przyszłości.