3

Masz kartę Mastercard? Od kwietnia 2019 będziesz mógł płacić z pomocą odcisku palca i rysów twarzy

Najpierw PIN, potem hasło, do tego jeszcze telekod - wiele osób zna pewnie doskonale tę ścieżkę płatności elektronicznych. Rozwiązanie sprawdzone, lecz niepozbawione wad, poszukiwane są alternatywy. Jedną z nich stanowi biometria. W Polsce zyskuje ona już na popularności, ale to dopiero początek drogi, niebawem zjawisko powinno ulec intensyfikacji. Przyczyni się do tego m.in. firma Mastercard, która wprowadza uwierzytelnienia biometryczne podczas zakupów i dokonywania płatności.

Mastercard wprowadza zmiany: od kwietnia 2019 roku posiadacze kart tej firmy będą mogli wykorzystać rozwiązania biometryczne w procesie uwierzytelniania. Innymi słowy: podczas zakupów czy płatności online, tożsamość potwierdzą z pomocą rysów twarzy czy linii papilarnych. To powinno nie tylko zapewnić dodatkową wygodę i podnieść poziom bezpieczeństwa – korzyści mogą odnieść wszystkie strony, także sklepy, w których zakupy mogą być dokonywane częściej. Okazuje się, że większość konsumentów (ponad 90%), gdy chce dokonać płatności, preferuje metody biometryczne, a nie hasło.

Jak wynika z badań przeprowadzonych niedawno przez Uniwersytet Oksfordzki we współpracy z Mastercard, 92% firm z sektora bankowości chce wdrożyć rozwiązania biometryczne. Banki twierdzą również, że gdy dostępne jest uwierzytelnianie biometryczne, klienci znacznie chętniej dokonują zakupów. W porównaniu z innymi metodami, takimi jak jednorazowe hasła SMS, autoryzacja biometryczna może obniżyć wskaźniki „porzuconych koszyków” nawet o 70%, co potwierdza, że rzeczywiście są one wygodniejsze i chętniej wykorzystywane przez kupujących.

Nie może zatem dziwić, że kroki zmierzają właśnie w tym kierunku. Zwłaszcza, że działania Mastercard nie przecierają szlaku – rozwiązania biometryczne są już w tym biznesie stosowane od dłuższego czasu, a zainteresowanie nimi ciągle rośnie. Z jednej strony mamy dopracowywanie bankomatów w taki sposób, by rozpoznawały klienta bez cienia wątpliwości, z drugiej strony infolinie z weryfikacją głosową, z jeszcze innej pakowanie biometrii do sprzętu mobilnego. Głośnym przykładem z ostatnich miesięcy jest Face ID – rozwiązanie wprowadzone przez korporację Apple w modelu iPhone X.

Technologia Mastercard Identity Check jest już dostępna w blisko 40 krajach. Umożliwia wykorzystanie skanu tęczówki, rysów twarzy czy linii papilarnych do weryfikacji użytkownika z pomocą sprzętu mobilnego – wszak zdecydowana większość z nas ma przy sobie smartfon przez większość dnia. Warto przy tym podkreślić, że owe nowinki wynikają nie tylko z postępu technologicznego i chęci zysku – swoje robią tu także nowe regulacje Unii Europejskiej dotyczące tzw. silnego uwierzytelniania klienta (Strong Customer Authentication) określone w dyrektywie PSD2.

Efektem zmian będzie zatem większe bezpieczeństwo. Nie można oczywiście mówić o rozwiązaniu idealnym, bo takie nie istnieją, ale prawdopodobnie sprawdzi się lepiej niż 3-cyfrowy kod umieszczany na odwrocie karty płatniczej. Choć nie zabraknie głosów, że najlepsza i tak jest gotówka: może i nie zapewnia takiego poziomu bezpieczeństwa, ale daje coś lepszego – anonimowość. Im więcej i częściej będziemy pisać m.in. o biometrii w finansach, tym częściej mogą się pojawiać opinie, że i ten medal ma dwie strony…