Płatności

MasterCard przez dwa lata będzie zwracał opłatę interchange sklepom internetowym

GU
Grzegorz Ułan
14

Wróciłem właśnie ze spotkania prasowego, na którym MasterCard ogłosił dwuletni Program Rozwoju Handlu Elektronicznego. Do tej pory często dzieliłem się z Wami innymi projektami, których głównym celem było propagowanie płatności bezgotówkowych, jak PayU czy ostatnio IKO, które teraz przerodziło się w...

Wróciłem właśnie ze spotkania prasowego, na którym MasterCard ogłosił dwuletni Program Rozwoju Handlu Elektronicznego. Do tej pory często dzieliłem się z Wami innymi projektami, których głównym celem było propagowanie płatności bezgotówkowych, jak PayU czy ostatnio IKO, które teraz przerodziło się w projekt sześciu banków, czyli Blik.

Ten ostatni zupełnie pomija karty płatnicze przy płatnościach, więc należało się spodziewać takiego ruchu ze strony MasterCard i udostępnienie programu, który zachęcałby zarówno sklepy internetowe jak i ich klientów do skorzystania przy płatnościach właśnie z ich rozwiązania. A jest tu spore pole do zagospodarowania. W Polsce, wciąż jedną z najpopularniejszych metod płatności w sklepach internetowych jest płatność za pobraniem (57%), a udział kart w tych płatnościach jest na poziomie 7% (dla porównania Francja - 76%, Hiszpania - 67%, Anglia 61%, a w Niemczech 43%).

O co chodzi w tym programie MasterCard? Oczywiście tytuł trochę przewrotnie mówi o zwrocie opłat interchange właścicielom sklepów internetowych, ale wiadomo nic za darmo. Aby dany sklep mógł przystąpić do programu musi spełnić kilka warunków. Program obejmuje wszystkie płatności realizowane kartami kredytowymi, debetowymi lub przedpłaconymi MasterCard lub Maestro, zarówno bezpośrednio, jak i z wykorzystaniem portfeli MasterPass. Z tym, że na stronie musi być widocznie wbudowany przycisk MasterPass, a transakcje muszą być dokonywane z terytorium Polski.

Co w zamian? MasterCard zwróci właścicielom stron internetowych 0,6% kwoty wszystkich płatności dokonywanych w wyżej opisany sposób przez klientów tych sklepów. Czy to dużo czy mało? Sporo, zważywszy na to, że od lipca zeszłego roku opłata interchange maksymalnie może wynosić 0,5% od transakcji, a od końca stycznia br. jeszcze mniej 0,2% i 0,3% (odpowiednio dla kart debetowych i kredytowych), do tego MasterCard nie będzie pobierał swoich prowizji przy tych płatnościach i jeszcze zwraca 0,6% sklepom, czyli dwukrotność lub nawet trzykrotność opłaty interchange.

Na ile ten program zwiększy udział transakcji kartowych przez te dwa lata, trudno dziś oceniać. Sami prowadzący spotkanie unikali odpowiedzi na pytanie o własne szacunki, ale patrząc z punktu widzenia nawet klientów, pomijając wymierne korzyści dla sklepów, wiele przemawia na korzyść tego rozwiązania. Przede wszystkim zwróćmy uwagę, co sprawia, że mamy taki duży udział transakcji za pobraniem. Klienci nadal obawiają się, co zawartości paczek z zamawianym towarem, wolą najpierw otrzymać, dotknąć i dopiero realizować płatność, co znacznie wydłuża proces finalizacji zakupu. Płatność kartą daje nam tu jednak instrument, który chyba nadal niewielu kojarzy i korzysta z niego w takich przypadkach, jakim jest chargeback. Dzięki któremu dość szybko otrzymujemy zwrot pieniędzy w przypadku otrzymania towaru niezgodnego z zamówieniem.

Tutaj będzie spore pole do popisu nie tylko dla wydawców kart, ale także dla sklepów internetowych w kwestii edukacji klientów. MasterCard takim programem stara się zmotywować właścicieli sklepów do większej aktywności w tym zakresie i wydaje mi się, że ten krok powinien przynieść spore efekty. Nie wiem czy uda się to w te dwa lata, ale w perspektywie kilku lat jest szansa, że dogonimy czołówkę Europy i te wspomniane na początku 7% urośnie w końcu do kilkudziesięciu.

Łączna kwota wsparcia w ramach Programu przewidziana na 2015 rok to 4 mln zł. Budżet programu na 2016 rok zostanie ogłoszony pod koniec bieżącego roku, wtedy to też będziemy mogli podzielić się z Wami wynikami skuteczności z tego pierwszego roku, które MasterCard obiecał nam udostępnić.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu