0

To jest dobra gra – i nic więcej. Recenzja Marvel’s Avengers

Marvel's Avengers
Przyznaję - trochę czekałem na Marvel's Avengers, a przed premierą przypomniałem sobie też większość filmów z MCU. Z jednej strony mi się ta gra podoba, z drugiej jestem nieco zawiedziony i liczyłem na coś więcej.

Początek to jazda bez trzymanki!

Pierwsze kilkanaście minut z Marvel’s Avengers to przeokropnie nudny fragment gdzie wcielamy się w skórę Kamali Khan (Ms. Marvel) i biegamy po superbohaterskim konwencie zbierając komiksy z Avengersami. Zaraz potem wpadamy jednak w sam środek świetnie oskryptowanej akcji, w prawdziwą karuzelę rozwałki. Dzieje się w tym fragmencie gry więcej niż przez kilka kolejnych godzin. To z jednej strony fajny zabieg, który nastawia na masę dobrze poprowadzonej akcji, z drugiej kiedy ta wyhamowuje, człowiek czuje niedosyt i zastanawia się czy na pewno na to właśnie się pisał.

Fabularnie ma to wszystko ręce i nogi, rozwiązano Avengersów, jednocześnie zrodzili się Inhumans (zwykli luzie z supermocami), a naszym zadaniem jest…no jak to w grach tego typu, walka z przebrzydłą organizacją A.I.M. i oczyszczenie herosów z zarzucanych im czynów. A to wszystko przede wszystkim w skórze wspomnianej Kamali Khan, która dopiero poznaje swoje moce. Na szczęście wcielicie się również w Avengersów i to właśnie wtedy gra nabiera największych rumieńców. Opowieść jest ok, przyjemnie się w niej uczestniczy, ale bywa sztampowa, momentami nudnawa i daleko jej do wielu produkcji, które wszyscy oceniają jako najlepiej napisane. Na szczęście jest tu sporo fajnie zaprojektowanych i zrealizowanych scenek przerywnikowych, więc nawet kiedy są wolniejsze fragmenty lub fabuła staje się słabsza, to te potrafią odpowiednio podnieść adrenalinę.

Kampania w Marvel’s Avengers to zabawa na jakieś 13-15 godzin, choć pewnie tak jak ja pominiecie część nudnych i kiepsko napisanych zadań pobocznych. Na chwilę obecną endgame też nie prezentuje się jakoś rewelacyjnie, bo polega na ulepszaniu postaci. To grind z wykorzystaniem wewnętrznej waluty gry, którą wydacie choćby na kolejne kostiumy bohaterów. Mnie to jakoś nigdy nie porywa, ale wiem że są amatorzy maksowania takich mechanizmów. Czy fabuła jest za krótka? I tak, i nie. Nie wiem czy zniósłbym więcej tej opowieści, z drugiej strony czułem trochę niedosyt i chciałem choć 5 godzin więcej.

Marvel’s Avengers

Bardzo podoba mi się w Marvel’s Avengers przede wszystkim mechanika walki i wykorzystanie kilku dodatkowych superataków. Fakt, nie ma tu nic odkrywczego, ale po prostu bardzo przyjemnie tłukło mi się przeciwników w kolejnych killroomach, opracowywanie prostych strategii na konkretnych wrogów. A przede wszystkim demolowanie wszystkiego i wszystkich Hulkiem. Świetnie grało mi się też Thorem, ale już na przykład Iron Manem nieszczególnie. Średnio natomiast przypadła mi do gustu Ms. Marvel jako postać oraz jej moce. I nie wiem czy to był taki dobry wybór żeby zrobić z niej oś opowieści i główną bohaterkę. Ma to oczywiście fabularnie ręce i nogi, ale zabiera grze nieco rozmachu. Szczególnie, że jest tu trochę głupotek w stylu – no łapię się klifów, skaczę na kilkadziesiąt metrów, a godzinę później – o matko jak ja mam używać swoich mocy, w ogóle ich nie rozumiem.

Marvel’s Avengers

Jest i ładnie, i brzydko

Wizualnie Marvel’s Avengers jest przede wszystkim…nierówne. Gra potrafi czasem zachwycić grafiką, szczególnie w otwartych lokacjach albo w momentach, kiedy na ekranie bardzo dużo się dzieje – ale bywa też, że jest brzydko, niechlujnie, jakby na odczepnego. Z płynnością animacji nie miałem większych problemów, ale też grałem na mocniejszym PlayStation 4 Pro, obstawiam więc, że na podstawowej wersji konsoli już tak kolorowo nie jest.

Dźwiękowo jest poprawnie, średnio jednak przypadł mi do gustu polski dubbing. Ten – jak to większość polskich dubbingów w grach – bywa mocno nijaki. Jakby aktorzy mieli zrobić tylko swoje kwestie i wrócić do domu (a pewnie tak właśnie jest). Podobnie jak w Marvel’s Spiderman, zdarzają się momenty kiedy z niewiadomych powodów słychać sekwencje po angielsku. Takie małe głupie wpadki, które trochę psują odbiór polskiej wersji.

Marvel’s Avengers

Nie każdy uzna to za minus, ale mi bardzo trudno było przyzwyczaić się do twarzy postaci. Twórcy nie mieli licencji na facjaty aktorów znanych z filmów (albo po prostu chcieli bazować przede wszystkim na komiksach), ale praktycznie wszyscy są bardzo „generyczni”, są podobni zupełnie do nikogo i do wszystkich. Zabiera to niestety wirtualnym postaciom ich własny charakter, a mnie wybijało trochę ze świata gry.

Marvel’s Avengers

Technicznie jednak czuć trochę, że producentów gonił wydawca i wypuścili grę trochę za wcześnie. Pojawiają się typowe techniczne błędy, doczytujące się tekstury, momentami dużo za długie ekrany ładowania. Nie ma dramatu, ale trudno tu mówić o takiej technicznej perełce, jak choćby God of War na PlayStation 4. Trochę szkoda.

Marvel’s Avengers

Marvel’s Avengers

Marvel’s Avengers

Marvel’s Avengers

Czy warto zagrać w Marvel’s Avengers?

Wymieniłem więcej negatywów niż pozytywów, ale to przede wszystkim dlatego, że oczekiwałem po tej produkcji więcej. Rozpieścił mnie Spiderman na PlayStation 4, ta produkcja jest od tamtej po prostu gorsza i mniej dopracowana. Ale nie znaczy, że zła. Marvel’s Avengers nie jest grą wybitną. To momentami bardzo ładna, solidna, ale nieco naiwna i momentami monotonna produkcja, którą docenią przede wszystkim fani uniwersum Marvela. Mnóstwo rzeczy można tu było zrobić lepiej i ciekawiej, ale z drugiej strony tytuł potrafi też zachwycić oprawą i rozmachem, a o to w produkcjach o superbohaterach przecież chodzi. Ja bawiłem się dobrze, choć pewnie za pół roku nie będę zbyt wiele z tej przygody pamiętał. Jednocześnie trochę mi szkoda, że nie poczekano kilku miesięcy i nie przygotowany gry jako produkcji od razu na nową generację konsol. Tam mogłaby rozwinąć swoje skrzydła trochę bardziej. Nic się nie stanie jeśli nie zagracie w pełnej cenie w okolicach premiery, ale kiedy tylko trochę stanieje – warto.

Ocena 7-/10

Zalety:

  • totalna rozwałka Hulkiem
  • mechanizm walki
  • momentami oprawa graficzna
  • oskryptowane sceny

Wady:

  • momentami oprawa graficzna
  • monotonność misji pobocznych
  • kampania mogłaby być nieco dłuższa