22

To najbardziej przerażająca z map: pokazuje dlaczego koronawirus rozprzestrzenia się tak szybko

Niektórych rzeczy chyba lepiej jest nie wiedzieć: mam wrażenie, że wtedy możemy być... po prostu zdrowsi. Patrząc na mapę opracowaną przez firmę X-Mode zastanawiam się, co właściwie jest w niej bardziej przerażające. To że smartfony coraz bardziej przypominają wszczepione podskórnie czipy, które pozwalają nas śledzić — i daliśmy sobie to zrobić dobrowolnie, czy to, że ludzie za nic mają sobie pandemię koronawirusa.

Zobacz też: 49% Polaków zrobiło zapasy na czas kwarantanny. Część na 2 tygodnie, a część na miesiąc i dłużej

Mapa pokazująca, że ludzie wciąż się przemieszczają i za nic mają pandemię

Mama powstała w oparciu o dane lokalizacyjne zgromadzone przez firmę X-Mode, które następnie zostały zaaplikowane do platformy specjalizującej się geoprzestrzennej wizualizacji informacji Tectonix. Celem stworzenia takiej mapy jest chęć śledzenia koronawirusa na świecie. I jedna z takich map przedstawia smartfony na plaży w Fort Lauderdale na Florydzie. Wiosenna przerwa od nauki najwyraźniej służyła podróżom małym i dużym. Po tym jak przerwa dobiegła końca, wszyscy rozjechali się do siebie — i, jak widać na załączonym obrazku, jest to spory obszar. I jeżeli ta mapka nie zapali w nikim lampki ostrzegawczej pt. jak szybko może rozprzestrzeniać się wirus, to chyba nic więcej nie da się już zrobić.

Zobacz też: Microsoft pozwala śledzić na bieżąco rozwój koronawirusa na świecie

Ten obraz jest… przerażający. Dlatego naprawdę mam nadzieję, że ludzie przestaną lekceważyć sprawę i zostaną w domu. Drugą kwestią jest to, jak wiele danych na temat obecności użytkowników jest na co dzień gromadzonych. Oczywiście te, przynajmniej w oficjalnych rozmowach, są anonimizowane i nie są łączone z konkretnymi użytkownikami*, pokazują jednak jak szybko może rozejść się potencjalna choroba. Poza Florydą, podobny projekt zrealizowano również w Nowym Jorku: mieście które obecnie jest epicentrum pandemii w Stanach Zjednoczonych. Dane z Manhattanu wyglądają… jeszcze bardziej przerażająco:

Zobacz też: Google Play – nowy poligon walki gigantów IT z koronawirusem

Tym bardziej, że ich „zasięg” nie kończy się na mieście, stanie czy nawet państwie. Użytkownicy tamtejszych smartfonów rozjechali się po całym świecie. I biorąc pod uwagę to jak łatwo przenosi się koronawirus i to, że mogli być jego nieświadomymi nosicielami — sytuacja jest poważna. Właśnie dlatego tak ważne jest trzymanie dystansu i pozostanie w domu, o który prosi się od kilku tygodni. No ale patrząc na te mapy jakoś najświeższe dane ze statystykami dotyczącymi koronawirusa w Stanach Zjednoczonych przestają dziwić…

* chociaż nie od dziś specjaliści specjalizujący się w kwestiach bezpieczeństwa mówią, że nie stanowi większego problemu połączenie tych danych z konkretnymi osobami.