Mobile

Mamy umowę Ubera z przewoźnikiem! Za wszystko odpowiedzialny jest kierowca

GM
Grzegorz Marczak
84

O Uberze jest dość głośno ostatnio w Polsce. Hasła w stylu wróg taksówkarzy, miliarderzy, rewolucja itp. przetoczyły się ostatnio dużą falą przez nasze media. Mój stosunek do Ubera jest dość chłodny. Usługa jest przydatna i na pewno w wielu miastach/krajach spisuje się lepiej niż transport świad...

O Uberze jest dość głośno ostatnio w Polsce. Hasła w stylu wróg taksówkarzy, miliarderzy, rewolucja itp. przetoczyły się ostatnio dużą falą przez nasze media.

Mój stosunek do Ubera jest dość chłodny. Usługa jest przydatna i na pewno w wielu miastach/krajach spisuje się lepiej niż transport świadczony przez taksówki. Z drugiej strony Ubera walczy agresywnie ceną co niekoniecznie podoba mi się w kontekście zmian jakie mogą zachodzić na lokalnych rynkach.

Przechodząc jednak do rzeczy. W nasze ręce dostała się umowa jaką Uber podpisuje z przewoźnikami w Polsce. W jasny i klarowny sposób odpowiada ona na pytania czy Uber w Polsce jest legalny, kto odpowiada za wypadki, jakie usługi świadczy Uber a jakie przewoźnik, jakie uprawnienia musi posiadać przewoźnik itp.

Zapraszam do lektury wybranych fragmentów.

Z kim jest podpisywana umowa ?

Jakie usługi świadczy spółka czyi dlaczego działać będzie legalnie w Polsce ?

Kierowca czyli osoba świadcząca usługi transportowe oświadcza, że poza podstawowymi dokumentami jak prawo jazdy czy ubezpieczenie samochodu posiada również wszelkie licencje i zezwolenia oraz spełnia wszystkie wymogi prawne.

I to jest ciekawy punkt bo Uber z jednej strony będzie sprawdzać wszelkie licencje i zezwolenia z drugiej strony wiadomo przecież, że osoby świadczące usługi transportowe raczej nie będą spełniać wszystkich wymogów prawnych. No ale liczyć się będzie, że umowa i zobowiązanie jest podpisane tak ?

Ubezpieczenia - czyli przewoźnik musi być pewien, że jego ubezpieczenie jest odpowiednie dla usług jakieś świadczy czyli przypomnijmy usług transportowych. Każdy ma obowiązek sprawdzić to z swoim ubezpieczycielem, sprawdzą? Jeśli nie to złamany zostanie poniższy zapis umowy.

Fiskus może być spokojny - kierowcy są zobowiązani do płacenia wszelkich należnych podatków

Na wszelki wypadek zwalniam spółkę z wszelkich odpowiedzialności :

A gdyby coś się stało :

Podsumowując

Trudno się dziwić kształtowi umowy, może się natomiast trochę dziwić tym którzy ochoczo będą ją podpisywać i na przykład nie będą mieli "licencji i odpowiednich" zezwoleń. W razie czego umowa ta świetnie zabezpiecza Ubera, a kierowcę? No cóż dorośli ludzi powinni czytać na co się zgadzają.

Umowa w zacytowanych fragmentach może brzmieć nieco strasznie ale pamiętajmy, że są to dokumenty pisane na złe czasy. I tak długo jak wszystko będzie działać bez problemów tak długo paragrafy nie pójdą w ruch.

Jedyne co mnie ciekawi to jak firma będzie sprawdzać posiadanie wszelkich umów i zezwoleń czyli na jakich zasadach na przykład student bez licencji na taksówkę czy inną formę transportu będzie mógł nas wozić po mieście :)

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

hot