16

Mailbox zapowiada się na najbardziej innowacyjnego klienta e-mail na iOS

Praca z e-mailami za pomocą „kolorowych gestów” oraz sprowadzenie wyglądu wymienionych wiadomości do interfejsu czatu? Tak, to możliwe i jak najbardziej realne. Bowiem taką wizję zaproponowali twórcy aplikacji Orchestra, prezentując aplikację Mailbox i choć aplikacja nie jest jeszcze dostępna, to robi piorunujące pierwsze wrażenie. Jestem posiadaczem iPhone’a 3GS i mimo, że nie jest to jeden […]

Praca z e-mailami za pomocą „kolorowych gestów” oraz sprowadzenie wyglądu wymienionych wiadomości do interfejsu czatu? Tak, to możliwe i jak najbardziej realne. Bowiem taką wizję zaproponowali twórcy aplikacji Orchestra, prezentując aplikację Mailbox i choć aplikacja nie jest jeszcze dostępna, to robi piorunujące pierwsze wrażenie.

Jestem posiadaczem iPhone’a 3GS i mimo, że nie jest to jeden z ostatnich modeli, to bardzo cenię sobie ten telefon. Oczywiście jest to kwestia subiektywna, ale systemowa aplikacja do obsługi poczty jest dla mnie najbardziej intuicyjna i pomimo wielu niedociągnięć, jak brak obsługi prawdziwych* załączników, to do wymiany i zarządzania wiadomościami w skrzynkach odbiorczych jest dla mnie po prostu najwygodniejsza. A piszę to po dłuższej przygodzie ze Sparrowem, którego (pomijając brak perspektyw) największą bolączką był brak obsługi powiadomień push.



Jak widzicie na filmie powyżej obsługa poczty jest dosłownie banalna – chcesz zarchiwizować wiadomość? Przesuń ją gestem w prawo. Usunąć? Przesuń w prawo i na moment zatrzymaj. Zapisać na później? Przesuń w lewo. Przenieść do folderu lub nadać etykietkę? Przesuń w lewo i zatrzymaj. Wszystkim akcjom towarzyszą także kolorystyczne motywy (zielony, czerwony czy żółty) oraz ikonki sugerujące wykonaną akcję. Być może wygląda na dużo do zapamiętania, ale wydaje mi się, że nawet po kilku minutach spędzonych z aplikacją będziemy mogli błyskawicznie zarządzać mailami. Jak mówi jednej z twórców: „E-mail powstał 30 lat temu dla przywiązanych do biurek komputerów. (…) Jeżeli chcesz uczynić go szybkim i wygodnym na urządzeniach mobilnych, sposób obsługi musi być unowocześniony”. Trudno się z tymi słowami nie zgodzić.

Jedną z większych nowości jest właśnie wspomniana opcja zapisywania wiadomości na później – wielokrotnie otrzymane wiadomości odkładamy na inną porę, a użytkownicy Gmaila najczęściej korzystają wtedy z systemu gwiazdek czy etykiet. Tutaj do wyboru mamy masę opcji (ten wieczór, jutro, w przyszłym tygodniu). Po wybraniu jednej z nich, wiadomość zniknie z naszej skrzynki odbiorczej, by powrócić o wskazanej porze. Naprawdę świetne rozwiązanie.

A teraz dwie najważniejsze wiadomości: aplikacja obsługiwać będzie powiadomienia push i współpracować będzie tylko z pocztą Gmail. Poza tym, w aplikacji nadal brakuje możliwości przeglądania innych niż nieprzeczytanych wiadomości czy wbudowanej przeglądarki www. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że to dopiero początki, a sama aplikacja ma pojawić się dopiero w przyszłym roku, powinniśmy i raczej możemy liczyć na jej rozwój. Oprócz konkretnej daty premiery nie znamy także ceny aplikacji Mailbox i ciężko jest przewidzieć na jakim poziomie zostanie ustalona.

Źródło: TheVerge.