79

Macaw wprowadzi rewolucję w webdesignie? Nowe narzędzie zapowiada się fantastycznie

Jeśli chodzi o profesjonalne narzędzia do webdesignu wybór wbrew pozorom nie jest wcale taki łatwy. Mamy Adobe Dreamweavera i długo, długo nic. Dopiero potem pojawiają się pierwsze narzędzia, które pod pewnymi względami mu dorównują. Czy rewolucją w tym segmencie może być Macaw, czyli narzędzie zaprojektowane od początku do końca z myślą o webdesignie? Jeszcze kilka […]

Jeśli chodzi o profesjonalne narzędzia do webdesignu wybór wbrew pozorom nie jest wcale taki łatwy. Mamy Adobe Dreamweavera i długo, długo nic. Dopiero potem pojawiają się pierwsze narzędzia, które pod pewnymi względami mu dorównują. Czy rewolucją w tym segmencie może być Macaw, czyli narzędzie zaprojektowane od początku do końca z myślą o webdesignie?

Jeszcze kilka dni temu Macaw był jedynie jednym z wielu pomysłów na Kickstarterze, ale dziś platforma dołączyła do grona tych, które na pewno zadebiutują. Twórcy spodziewali się bowiem uzbierać 75 tys. dolarów, a w chwili gdy piszę te słowa mają już ponad 180 tys. Co istotne, do końca akcji zostało 16 dni, a więc wynik ten na pewno jeszcze ulegnie poprawie.

Czym jednak jest Macaw? To rozbudowane narzędzie do projektowania stron www. Przy czym twórcy kładą tutaj duży nacisk na najnowsze technologie webowe, a więc HTML5, CSS3, co ma przełożyć się na znaczną oszczędność czasu podczas tworzenia nowych projektów. Aplikacja ma bowiem dysponować ogromem funkcji do tworzenia efektów, zarządzania stylami, tworzenia linków itd.

Ktoś powie: przecież średnio zaawansowany developer może każdą z tych rzeczy rozwiązać kilkoma linijkami kodu. Owszem, może, ale nie będzie to tak szybkie, jak przeklikanie panelu w interfejsie Macaw. Zresztą sami twórcy nie przeczą, że ich projekt ma nie tylko przyśpieszać pracę, ale też trafiać w gusta tych mniej zaawansowanych webdesignerów.

99560699cf23228802dd0fcfde7fc669_large

Program jest pisany w JavaScript, a więc może działać na praktycznie każdej platformie – w tym również w przeglądarce. Twórcy jako priorytet traktują OS X, ale jednocześnie chcą również przygotować port dla Windowsa. Wersja na Linuksa nie jest planowana póki co, ale niewykluczone, że również się pojawi.

Czy do takich narzędzi jak Macaw należy przyszłość webdesignu? Cóż, projekt wygląda na pewno fantastycznie i pozwala zaoszczędzić dużo czasu. Nigdzie nie widzę jednak trybu pracy na kodzie, co może być dużym ograniczeniem. Zaawansowani webdesignerzy wiedzą dobrze, że projektowanie layoutu w trybie WYSIWYG jest bardzo ograniczające i pełnię szczęścia daje dopiero rozwiązanie znane z Dreamweavera, gdzie mamy dwa równoległe tryby pracy. Pytaniem jest też „czystość” kodu, który generowała będzie aplikacja. Twórcy zapewniają, że również pod tym względem ma to być rozwiązanie rewolucyjne, inteligentnie skanujące dotychczasową zawartość arkuszy stylów i nie dublujące selektorów oraz wartości. Algorytm ma uczyć się nawyków użytkownika, a także efektywnie korzystać ze skróconych sposobów zapisu. Pozostaje trzymać za słowo.

Mimo wielkiego uznania i podziwu dla powstającego edytora nie ukrywam, że raczej ciężko by mi było się rozstać z… Notepadem++. Program ten po dopakowaniu kilkoma wtyczkami może być tym, czego początkujący, taki jak ja potrzebuje najbardziej. Czy Macaw zmieni ten pogląd i przekona do projektowania bez kodu? Zobaczymy.