19

A gdyby Lumia 950 działała tak? Na pewno nie byłoby gorzej niż było

Co jakiś czas przypominam sobie i Wam o tym, że istniały kiedyś takie telefony jak Lumia i co ciekawe, bardzo je lubiłem. Lubiłem je tak bardzo, że nawet Wam je polecałem nie będąc świadomym tego, jak Microsoft je zepsuje szczególnie software'owo. Windows 10 Mobile to moje największe rozczarowanie w "karierze" i wydaje mi się, że większego już nie byłem. Na "fanbojstwo" się już uodporniłem.

Lumia 950 zła nie była. Jak dla mnie była ładna, nieźle wyposażona, z bardzo, bardzo dobrym ekranem. Wszystko to jednak psuł beznadziejny, paskudnie działający, miejscami siermiężny i jakby wzorowany na jakości wykonania Łady Samary Windows 10 Mobile. Po świetnych Windows Phone 7 i Windows Phone 8 Microsoft wypuścił takiego babola, że aż udało mu się koncertowo zabić całą serię smartfonów. Czujecie? Jedno wydanie oprogramowania i przejęta od Nokii linia smartfonów poszła się huśtać do lasu.

Ale – śmierć Windows 10 Mobile nie oznacza śmierci urządzeń, które z nim wystartowały lub działały. Grupka zakręconych deweloperów postanowiła, że przywróci Lumie 950 i 950 XL do życia i wprowadzi do nich pełnego Windows 10 działającego na ARM. To oczywiście nieoficjalne rozwiązanie, w dalszym ciągu pełne mniejszych lub większych niedogodności, ale złośliwie powiem tylko tyle: gdyby Lumie 950 i 950 XL wystartowały z takim systemem, byłyby większą sensacją i zaskoczeniem dla rynku niż to, co zaprezentowano w czasach premiery Windows 10 Mobile.

O projekcie zaprowadzenia Windows 10 (takiego pełnego, nie mobilnego) do tego smartfona pisaliśmy już wcześniej. Jakiś czas o nim było nieco za cicho, więc jeden z deweloperów stojących za projektem postanowił pochwalić się światu, co udało się wypracować w ostatnich miesiącach. Gustave Monce wymienił listę czujników, które zaczęły działać na oficjalnie niewspieranym na tym urządzeniu systemie.

Panie, ale daj Pan spokój

Nikogo rzecz jasna do tak karkołomnego zadania jak instalowanie Windows 10 na Lumiach 950 (XL) nie zachęcam. Smartfon tak potraktowany nie będzie świetnym sprzętem do pracy, nie będzie dzwonił jak każdy inny telefon komórkowy. Jest właściwie pokazem sił samych deweloperów, którzy głowią się i troją, by dostosować oprogramowanie Microsoftu do… jego własnego urządzenia.

I jednocześnie, jest to potwarz dla samego Microsoftu, któremu pokazano: da się. Lumia 950 mogła być fajna. Mogła być ciekawa, sensacyjna, fenomenalna. Mieliście w Redmond jedną szansę i ją popsuliście już na etapie projektowania nowej wersji systemu operacyjnego dla komórek. A wystarczyło pewnych rzeczy nie psuć. Lub niektóre zrobić po prostu lepiej…