75

Zaczęło się łatanie poważnych błędów w mobilnym Windows dla Lumii 950/950 XL

Lumie 950 i 950 XL już pewien czas temu trafiły na rynek i jak teraz zaglądam do naszego artykułu opisującego pierwsze przemyślenia tuż po zapoznaniu się z tym sprzętem, porównuję to z zagranicznymi recenzjami. Jest… różnie. Continuum traktuje się raczej w kategoriach ciekawostki, docenia się aparat, system operacyjny cierpi jeszcze z powodu „wieku dziecięcego”. Wszystko […]

Lumie 950 i 950 XL już pewien czas temu trafiły na rynek i jak teraz zaglądam do naszego artykułu opisującego pierwsze przemyślenia tuż po zapoznaniu się z tym sprzętem, porównuję to z zagranicznymi recenzjami. Jest… różnie. Continuum traktuje się raczej w kategoriach ciekawostki, docenia się aparat, system operacyjny cierpi jeszcze z powodu „wieku dziecięcego”. Wszystko sprowadza się do jednego: „early adopterów” czeka aktualizacyjny maraton.

Jestem w trakcie testów tego urządzenia, dzielnie leży ono obok komputera, na którym pisze się właśnie ten artykuł. Sprzęt naprawdę dobry, wskazujący kierunek i wektor zmian w Microsofcie, potwierdzający to, o czym mówiło się od dawna. Jednak przyznaję to ja, przyznają również inni obserwatorzy – największą bolączką Lumii 950/950 XL jest oprogramowanie, które w niektórych przypadkach potrafi po prostu zdenerwować, choć istotnie, zachowuje się dużo lepiej niż wersje przeznaczone dla Insiderów.

l9501

Lumie 950/950 XL mają ogromne problemy ze słuchawkami Bluetooth. I gdyby to kończyło się na trudnościach ze sparowaniem urządzeń, czy nagłym ich rozłączaniem, nie byłoby jeszcze tak źle (no, w sumie byłoby…). Gorzej jest, że podczas pracy na wyjściowej wersji oprogramowania dla nowych Lumii słuchawka Bluetooth (a raczej błąd w systemie) powoduje restart urządzenia w losowym momencie… podczas rozmowy telefonicznej. Z moich obserwacji jasno wynika, że wcale nie musimy akurat rozmawiać za pomocą akcesorium, by telefon skapitulował i się zapętlił. Wyobraźcie sobie taką sytuację: rozmawiacie, nagle cisza, spoglądacie na urządzenie, a ono się akurat restartuje. Po kilku takich razach naturalnie nie byłem zadowolony.

Co więcej, Lumia 950/950 XL lubi „zaskoczyć” nieoczekiwanym spadkiem jakości rozmowy. Wielokrotnie rozmówca prosił mnie o „wyłączenie głośnika”, kiedy akurat rozmawiałem z telefonem przy uchu. Osoby, które zwróciły mi na to uwagę mówiły o „efekcie echa”. Byłem niesamowicie zaskoczony, że sprzęt kosztujący grubo ponad 2 tysiące średnio radzi sobie z rozmowami telefonicznymi.

Obydwa flagowe urządzenia cierpią również z powodu słabego zarządzania energią. Dużo lepiej powinno być w przypadku Lumii 950 XL, która z powodu rozmiaru jest wręcz predestynowana do tego, by być wytrzymałym na baterii potworem. Lumia 950 natomiast powinna być pod tym względem co najmniej poprawna. Jak jest? Testujący, pierwsi klienci skarżą się, że czas pracy urządzenia pod choćby lekkim obciążeniem jest wręcz śmieszny. Mnie również do śmiechu nie było, jak w 6 godzin od odłączenia sprzętu od ładowarki przeszedłem w tryb oszczędzania energii z obawy o to, że telefon nie dotrwa do momentu, w którym będę w stanie podłączyć go do ładowarki. I nie pomaga w tym wszystkim fakt, że w około godzinę słuchawka naładuje się do pełna. Telefon ma być mobilny absolutnie, a nie tylko „częściowo”. Szybki zjazd na baterii spowodowany jest/był rzekomo błędem w Microsoft Edge, który nie pozwalał przejść procesorowi w tryb oszczędny, nawet gdy aplikacja nie była aktywnie wykorzystywana. Efekt? Nawet, gdy słuchawka leżała sobie na biurku, czy czekała w kieszeni dalej „mieliła” procesorem tak, jakby rzeczywiście ktoś cokolwiek na niej robił. Trochę nieładnie.

l950zrzut

Użytkownicy wczoraj otrzymali aktualizację dla swoich Lumii, nie obyło się bez „niespodzianek”

To akurat było bardzo ciekawe. Aktualizacja miała nieco poprawić działanie Edge’a, interfejsu Bluetooth właśnie, obsługę aplikacji napisanych dla Windows Phone 8.1. Powinniśmy się cieszyć. Z tego, co widzę jednak nie wszyscy użytkownicy mogą zainstalować tę wersję na swojej Lumii 950/950 XL. Windows 10 Mobile 10.0.10586.29 został dwa dni wcześniej udostępniony dla Insiderów po to, by dzień później ukazać się w oficjalnym kanale dla najnowszych flagowców z dziesiątką. Problem w tym, że do dziś niektórzy tej wersji oprogramowania nie widzą i jak na razie, jedynym rozwiązaniem jest pełny reset urządzenia. Microsoft pracuje nad tym problemem i zapewne w ciągu najbliższych dni (a może nawet dzisiaj) sprawa się wyjaśni.

Ja nie lubię czekać i zaktualizowałem Lumię 950 uprzednio dokonując resetu. Jak teraz zachowuje się telefon? Nie uświadczyłem na razie samoczynnego restartu podczas rozmowy za pomocą słuchawki Bluetooth. Zjazd na baterii? Cóż, telefon odłączyłem od ładowarki 3 godziny temu, nie używałem go szczególnie często, poziom naładowania zjechał do 78 procent. Edge dalej widnieje jako aplikacja najbardziej obciążająca zasilanie.

Tych aktualizacji będzie więcej

Jeżeli ktoś z Was ma w posiadaniu którąkolwiek z najnowszych Lumii – przyzna mi rację, że największą bolączką jest oprogramowanie, które zdradza pewne objawy choroby wieku dziecięcego. Jestem zatem w stu procentach pewien, że Microsoft ma w planach jeszcze kilka rund aktualizacji dla najnowszych urządzeń. Uaktualnienia są naprawdę koniecznie potrzebne, bo tak fatalne błędy jak ten z Bluetooth zwyczajnie obrzydzają pracę z urządzeniem. A przecież mamy tutaj do czynienia z flagowcem. Drogim flagowcem.