5

Lubię oglądać takie filmy – pokazują, co potrafi stworzyć człowiek

Czy maszyny doprowadzą do naszej zguby, jak twierdzą niektórzy ludzie? Możliwe – na to pytanie nie byłby w stanie odpowiedzieć nawet wróżbita Zefir. Jednocześnie trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie bez nich. Świat, który znamy, przestałby istnieć. Chociaż sam mam pewne obawy dotyczące ich ekspansji, to nie można podchodzić do tematu bardzo pesymistycznie i na każdym kroku […]

Czy maszyny doprowadzą do naszej zguby, jak twierdzą niektórzy ludzie? Możliwe – na to pytanie nie byłby w stanie odpowiedzieć nawet wróżbita Zefir. Jednocześnie trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie bez nich. Świat, który znamy, przestałby istnieć. Chociaż sam mam pewne obawy dotyczące ich ekspansji, to nie można podchodzić do tematu bardzo pesymistycznie i na każdym kroku mówić o nadchodzącej katastrofie. Trzeba przy tym dodać, że maszyny są nie tylko przydatne (niezbędne) – czasem trudno od nich oderwać wzrok…

Podzielę się kilkoma filmami, na które trafiłem w tym roku. Możliwe, że część widzieliście, może znacie wszystkie. Nie twierdzę, że są bardzo świeże i znane tylko garstce ludzi. Ale jeśli ktoś nie widział, to warto rzucić okiem. Sam wracam do nich raz na jakiś czas – w ramach rozrywki. Fascynują siła, szybkość albo precyzja z jaką działają. Patrzymy na maszyny, ale one przecież nie zaprojektowały i nie zbudowały się same (w końcu i na to przyjdzie czas). To dzieło ludzkich rąk. I umysłów. Dowód na to, jak nasz gatunek potrafi przezwyciężać swoje słabości. Może i nie mamy tyle siły, by powalić drzewo, ale jesteśmy w stanie zbudować urządzenie, które to za nas zrobi. Ekspresowo.

https://youtu.be/LQlqRflyq1E

Najbardziej podobają mi się fragmenty, w których w przyspieszeniu pokazane jest, jak szybko znika fragment lasu (wiem, to też niepokojący aspekt – możemy przyspieszyć proces ogałacania naszej planety z drzew). Przypomniała mi się gra Age of Empires, w której po wysłaniu zastępu drwali do pracy, można było obserwować znikanie lasu. Tym razem mamy jednak do czynienia z rzeczywistością. Spada liczba potrzebnych pracowników, mocno rośnie wydajność. A przy tym jest niezłe widowisko.

Podobnie sprawa wygląda w przypadku urządzenia do… drukowania chodników. Może i dziwnie brzmi, ale po pierwsze, maszyna nazywa się RoadPrinter, a po drugie, trójwymiarowy druk nie powinien nas już dziwić. Układanie płyt chodnikowych czy kostki oglądałem niejednokrotnie, zawsze w wykonaniu ludzi i muszę przyznać, że to żmudna praca. Przy tym pewnie dość męcząca. A tu wrzucasz materiał i po chwili leży „dywan”. Z wrzucaniem trochę przesadzam – ludzie muszą to jednak sensownie ułożyć na specjalnym podajniku. Ale pewnie i to można usprawnić, zastąpić ludzkie ręce kolejnymi mechanicznymi elementami. Oznacza to oczywiście redukcję etatów…

Teraz szybki pokaz możliwości, jakie dają drony. Mówi się o dostarczaniu przez nie towarów, o prowadzeniu oprysków na polach czy ochronie pociągów towarowych, ale zastosowań będzie pewnie znacznie więcej. Przykładem ekspresowa budowa mostu linowego. W naszej części świata instalacje tego typu nie odgrywają wielkiej roli, ale dla wielu ludzi takie konstrukcje mają pewnie ogromne znaczenie. Człowiek, nawet doświadczony, pewnie nie poradziłby sobie z tym tematem tak szybko i sprawnie, jak zrobi to grupa dronów. Może się przydać, gdy w wyniku klęski żywiołowej uszkodzona zostanie większa liczba mostów.

Ok, czas na maszynę, która życia nam nie ułatwi, ale przynajmniej rozrywkę zapewni: robot do gry w papier, nożyce, kamień. Chociaż trudno tu mówić o grze – maszyna za każdym razem wygra. Szybka kamera i dobrze skonstruowana sztuczna dłoń zapewniają przewagę nad człowiekiem. Jest sens tworzyć takie maszyny? Jeśli chcemy w przyszłości konstruować sprawne humanoidalne roboty albo dobrej jakości protezy, to tak. Zwłaszcza, gdy poczyta się o tym, jakie postępy zrobili twórcy w tym projekcie – początkowo zwycięstwo maszyny nie było takie oczywiste.

Podejrzewam, że tak samo może to wyglądać w przypadku ostatniego filmu – wrzucam na pocieszenie, by pokazać, że roboty idealne jednak nie są. Można zobaczyć, jak maszyna walczy z prostą czynnością, wbiciem kołka. Nawet ja robię to szybciej i sprawniej, a zajęcia manualne nie są moją mocną stroną. Człowiek może stwierdzić: ha, nie jest z nami najgorzej, roboty jeszcze nie przewyższają nas w każdym zadaniu. Jak już jednak wspomniałem, pewnie potoczy się to tak samo lub podobną droga, co rozwijanie robota grającego w papier, nożyce, kamień. W końcu będzie lepszy. Niby dołujące, lecz z drugiej strony: pamiętajcie, że ich rozwój to zasługa i praca człowieka…

Grafika tytułowa: youtube.com