40

LogoThief – bardzo dobry pomysł na serwis. Myślicie, że w Polsce mieliby dużo pracy?

Dostajemy mnóstwo zgłoszeń o nowych serwisach, startupach czy aplikacjach. Nie tylko na email, ale i są to zgłoszenia do naszego katalogu startups. Chyba nie zadziwię Was stwierdzeniem, że większość z nich to wtórne pomysły i powielenie istniejących pomysłów, czy to żywcem ściągnięte z zachodnich odpowiedników czy ewentualnie lekko przerobione. Gorzej z ich przydatnością, skoro wiele […]

Dostajemy mnóstwo zgłoszeń o nowych serwisach, startupach czy aplikacjach. Nie tylko na email, ale i są to zgłoszenia do naszego katalogu startups. Chyba nie zadziwię Was stwierdzeniem, że większość z nich to wtórne pomysły i powielenie istniejących pomysłów, czy to żywcem ściągnięte z zachodnich odpowiedników czy ewentualnie lekko przerobione. Gorzej z ich przydatnością, skoro wiele naśladowanych pomysłów ma globalny zasięg, a kolejna jego kopia, kolejnym serwisem do tego samego.

Trudno się temu dziwić, sam czasem mam wrażenie, że już chyba wszystko zostało wymyślone. Jednak dziś natrafiłem na nowy pomysł i muszę stwierdzić, że to może być bardzo ciekawy i praktyczny serwis. Co prawda ciężko oceniać teraz, na ile skuteczny, ale przecież to może być tylko zaczątek czegoś, samo rozpropagowanie to może być prosta kwestia przy użyciu mediów społecznościowych czy serwisów typu Reddit czy u nas Wykop.

Mowa o LogoThief. Jak sama nazwa wskazuje, znajdziemy tu przykłady kradzieży logotypów. To zdaje się być prawdziwa plaga wśród ich twórców. Do tej pory (5 dni) pojawiło się blisko 13 przykładów. Niektóre z nich to ewidentne kradzieże.

asder

dsdsdf

dsdsda

Inne, że tak powiem, „lekkie” inspiracje.

sddfsdf

fsffsf

sddsdsd

Każdy przykład jest opisany i podlinkowany do źródeł własności wraz z zrzutami ekranów. Tak jak wspominałem, problematyczna może być skuteczność takich publikacji bez właściwego nagłośnienia takich plagiatów. Przyznam, że w Polsce nie spotkałem się akurat z jakimiś wielkimi kradzieżami takich pomysłów na logotyp, choć sam natrafiłem na mocną inspirację stroną National Geographic, jednej z agencji, tworzącej stronę dla agencji nieruchomości.

Tu jednak jest większe pole do manewru i modyfikację, by uniknąć oskarżeń o plagiat niż w przypadku logotypów, gdzie obecnie wymyślić coś efektownego i unikalnego jest coraz trudniejsze. I tu widzę duże pole do popisu dla twórców tego pomysłu i sporo pracy.

Jeśli znacie podobne przypadki w Polsce, można się do nich zgłosić, ewentualnie stworzyć jego polski odpowiednik:).