Mobile

Polski Listonic pierwszą na świecie listą zakupów, z którą sobie porozmawiamy

11

Listonic niejednokrotnie się pojawiał na łamach Antyweba. I trudno się dziwić, bo to jedna z ciekawszych i fajniejszych polskich aplikacji, która w dodatku nieustannie się rozwija. Tym razem twórcy wprowadzili unikatową funkcję komend głosowych.

Obsługa aplikacji głosem nie jest niczym nowym. Google zaimplementował ją natywnie w Androidzie, a także oddał stosowne API i mechanizmy w ręce deweloperów. W rezultacie użytkownik może właściwie w każdym miejscu, gdzie trzeba wprowadzić tekst, używać głosu. Nie działa to może w 100 proc. idealnie, ale jest coraz lepiej.

Nie brakuje ciekawych zastosowań dla komend głosowych. Jedną z nich jest polski Listonic. Twórcy skontaktowali się ze mną, żeby zaprezentować działanie opracowanego mechanizmu (przyznaję, że nie korzystam z programu, więc nie byłem świadomy jego wdrożenia). Muszę przyznać, że jestem pod niemałym wrażeniem. Ale do rzeczy. Jak to działa? Bardzo prosto. Wystarczy, że wybierzemy opcję wprowadzania głosowego podczas tworzenia nowej listy zakupów. Zobaczymy wówczas znajome okienko z logo Google (widać wyraźnie, jaka technologia za tym stoi). Od teraz możemy dyktować nasze zakupy: cztery jajka i trzy litry mleka i pięć bananów i kilogram ziemniaków.

Z przedstawionego przeze mnie przykładu można wywnioskować dwie rzeczy. Pierwsza to spójnik "i", który jest rozpoznawany i interpretowany przez algorytm jako rozpoczęcie nowej pozycji na liście. Druga to natomiast zdolność do rozpoznawania jednostek i wag. Dwa litry mleka zostaną zapisane w prawidłowym formacie - podobnie jak kilogram ziemniaków. W rezultacie po podyktowaniu naszej listy nie musimy nic więcej robić. Oczyma wyobraźni widzę tutaj użytkowników, którzy biorą smartfona, otwierają lodówkę i patrząc na jej zawartość dyktują produkty. Proste i przyjemne.

Komendy głosowe stają się coraz popularniejsze. Każdy duży producent rozwija tego typu rozwiązania. Cieszą się one też coraz większą popularnością wśród użytkowników. Wobec tych zmian, fajnie widzieć, że polskie aplikacje nie zostają w tyle i gonią za tymi trendami. A wręcz pod pewnym względem je wyznaczają - jak podkreślają twórcy Listonic, nie ma na świecie drugiej listy zakupów, która by pozwalała w taki sposób dodawać produkty. Zresztą to nie pierwsze i nie ostatnie takie zmiany w programie. Nie tak dawno przebudowano jego interfejs tak, aby był zgodny z Material Design, a na tym twórcy nie poprzestają i obiecują kolejne nowości. Co tym razem? Integracja z lodówką? A może kamerka, którą będziemy do niej wkładać, żeby automatycznie tworzyła nam listy zakupów?

Aplikację Listonic możecie pobrać ze sklepu Google Play. Funkcja dodawania produktów za pomocą komend głosowych została już zaimplementowana i jest dostępna dla wszystkich użytkowników.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu