47

Tak minimalistycznego telefonu jeszcze nie widzieliście

A gdyby telefon był tylko do dzwonienia? Tak jak kiedyś - bez tych wszystkich aplikacji, mp3, streamingu muzyki, aparatów. Używalibyście takiego urządzenia?

Pamiętam czasy, gdy producenci telefonów chcieli, by ich urządzenia były coraz mniejsze. Taka na przykład Nokia 8210, na pewno pamiętacie jej rozmiar, który wtedy zaskakiwał i zachwycał. Pamiętam kiedy producenci smartfonów postanowili stworzyć pomost między telefonem a tabletem i na rynku pojawiła się nowa kategoria urządzeń – phablety. Odchyły i w jedną, i w drugą stronę to już jednak przeszłość i ewidentnie widać, że wszystko jakoś się ustabilizowało. Ale wciąż w przenośnych telefonach rozwijane jest wszystko to, co z dzwonieniem nie ma już nic wspólnego. Coraz lepsze, zakrzywione ekrany (niech za przykład posłuży tu Samsung Galaxy S8), czy coraz lepsze aparaty. Do tego dźwięk w wysokiej rozdzielczości albo modułowe bajery, które na przykład w przypadku LG G5 się nie sprawdziły.

A tymczasem to TYLKO telefon

The Light Phone nie zamierza konkurować z najnowszymi smartfonami, nie zamierza też żerować na naszej nostalgii jak chociażby Nokia z nową wersją modelu 3310. Teleon jest wielkości karty kredytowej, odchudzono go tak mocno, jak to tylko było możliwe. The Light Phone niewiele tak naprawdę potrafi, choć twórcy celowo ograniczyli się do rzeczy, jaki powinien potrafić zrobić telefon, bez tych wszystkich bajerów, aparatów czy aplikacji, które znamy z dzisiejszych „komórek”.

The Light Phone używa karty SIM, działa w sieci 2G GSM – Amerykanie otrzymają kartę w zestawie z telefonem, opłata za używanie usługi wynosi pięć dolarów miesięcznie. Poza granicami USA trzeba będzie zaopatrzyć się we własną kartę nanoSIM. Urządzenie działa w oparciu o uproszczoną wersję Androida, bateria natomiast wystarczy na pracę przez trzy dni w trybie standby. Sprzęt dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych – czarnej i białej.

O telefonie pisaliśmy już równo dwa lata temu, gdy została uruchomiona zbiórka społecznościowa w serwisie Kickstarter. Projekt udało się ufundować, zbierając dwukrotnie większą kwotę niż planowano. Osoby, które wsparły projekt (a było ich ponad 3 tysiące) otrzymały już swoje egzemplarze urządzenia, teraz zamówić mogą je już wszyscy. Cena? 150 dolarów, czyli około 577 złotych przy dzisiejszym kursie tej waluty. Sporo jak na sprzęt, który potrafi tak niewiele, szczególnie, że za chociażby za 499 zł można kupić myPhone Hammer Iron 2, który nie dość że jest smartfonem, to w dodatku odpornym na upadki czy zalanie. A i sami na pewno widzieliście niejedno tańsze od The Light Phone urządzenie, które potrafi więcej. No, ale to ma specyficzny, minimalistyczny design i wielkość karty kredytowej, za to najwyraźniej płacimy. Jeśli jesteście ciekawi, jak ten sprzęt prezentuje się na żywo, w sieci można już znaleźć recenzje i materiały z rozpakowania zestawu.

Jesteście w ogóle zainteresowani tego typu telefonami? Wiem, że część osób do przeglądania sieci, robienia zdjęć i słuchania muzyki z serwisów społecznościowych używa dobrego smartfona z wyższej półki, a do dzwonienia i pisania sms-ów korzysta ze zwykłych telefonów, chociażby po to by nie rozczarować się rozładowanym urządzeniem. Jest o jakieś rozwiązanie i The Light Phone wydaje się być całkiem niezłym pomysłem. Tylko ten czas pracy na jednym ładowaniu jakoś nie zachwyca – z tego co pamiętam, dwa lata temu mówiło się o 20 dniach.

źródło