6

LifeBoard na iPada, czyli szwajcarski scyzoryk z polskiego bazaru [AKTUALIZACJA]

iPad jest popularny bo jest Cool. Na iPadzie Flipboard jest popularny, bo również jest Cool. Polska aplikacja LifeBoard popularna nie będzie, bo nie jest Cool, a jej użyteczność jest wysoce wątpliwa. Z pozoru pomysł wydaje się być niegłupi: połączenie kalendarza, list zadań i źródeł informacji w jednej aplikacji, aby stworzyć pulpit łączący wszystkie ważne informacje w jednym miejscu – analogicznie do genialnego […]

LifeBoardiPad jest popularny bo jest Cool. Na iPadzie Flipboard jest popularny, bo również jest Cool. Polska aplikacja LifeBoard popularna nie będzie, bo nie jest Cool, a jej użyteczność jest wysoce wątpliwa. Z pozoru pomysł wydaje się być niegłupi: połączenie kalendarza, list zadań i źródeł informacji w jednej aplikacji, aby stworzyć pulpit łączący wszystkie ważne informacje w jednym miejscu – analogicznie do genialnego SlideScreen dla telefonów z Androidem. Jednak realizacja jest przaśna.

Z drugiej strony, nic tylko się cieszyć, że INFOR IT postanowiło zając się deweloperką aplikacji dla iPada, próbuje wejść z nimi na zagraniczne rynki oraz zapowiada kolejne – w tym gry. Jednak sam LifeBoard sugeruje, że nie powinniśmy spodziewać się spektakularnego sukcesu, bo brak tam „człowieka z jajami”, który wymyśli coś naprawdę rewolucyjnego, albo wymusi wypuszczenie już kompletnego produktu, jakim opisywany program nie jest.

Dlaczego NIE?

Różnorakich rozwiązań zwiększających produktywność, jak również narzędzi do konsumowania kontentu – takich jak wspomniany wyżej Flipboard na iPadzie nie brakuje. LifeBoard kompiluje po prostu w jednej aplikacji ich prymitywne wersje i uzupełnia to informacjami z starannie dobranych źródeł, którymi są jak na razie tylko spółki INFOR Ekspert (serwisy profesjonalne z zakresu prawa, podatków i gospodarki) i Infornext.pl (Grupa Wieszjak.pl). Co gorsza, nie umożliwia synchronizacji z jakimikolwiek zewnętrznymi źródłami takimi jak np. kalendarze w formacie iCal, listy zadań z Remember The Milk.

Oznacza to, że każdy próbujący ogarnąć swoje spotkania, zadania i ważne informacje musi taskać ze sobą iPada 24 godziny na dobę, a ważne serwisy (np. dla mnie: TechCrunch? Silicon Valley Insider?) i przeglądać za pomocą innych aplikacji, co powoduje że cały pomysł na połączenie kilku narzędzi w jednym idzie się… kochać. :) Dlatego zapowiadana na stronie produktu integracja z Facebookiem i Twitterem nie robi już wrażenia.

LifeBoardPani Edyta Piskorska, która odpowiedziała na moje zapytanie w sprawie synchronizacji w imieniu INFOR IT, twierdzi, że ta funkcjonalność zostanie dodana w przyszłości. Wyjaśnia również, że niemożność dodania własnych źródeł informacji wynika z tego, iż twórcy aplikacji muszą zweryfikować „jakiego rodzaju treści będą dostarczane (chodzi tutaj o weryfikację pod kątem treści wulgarnych, obraźliwych, rasistowskich  itd.), a dopiero potem rejestrujemy takiego dostawcę w naszej bazie i automatycznie jest on widoczny w ustawieniach aplikacji jako dostawca treści.”

Niestety, nie otrzymałem jeszcze odpowiedzi jak będą wyglądały umowy z dostawcami treści. Czy będą wiązały się z opłatami uiszczanymi przez dostawców? Użytkowników z prowizją dla INFOR IT? Nie będzie ich w ogóle? A może skończy się podziałem zysków z reklam w wersji „Lite”? Uzupełnię wpis, jak tylko zostanie to wyjaśnione. Jednak nie wydaje mi się, aby produkt w tej formie miał szansę, przyciągnąć użytkowników i dostawców treści. Wymaga jeszcze bardzo dużo pracy ze strony programistów aby stał się użyteczny, a wypuszczenie tego potworka nim została wykonana może go spalić. Między innymi przez takie recenzje jak powyższa.

Aktualizacja

Pani Edyta Piskorska odpowiedziała na moje pytania:

Czy współpraca z LB jako „dostawca” jest darmowa czy wiąże się z uiszczaniem opłat na rzecz INFOR IT?

Publikacja treści w wersji „Light” jest darmowa. Zależy nam na jak największym zróżnicowaniu treści i pozyskaniu jak największej ilości partnerów (również obcojęzycznych).

Jeśli jest płatna, to czy odbywa się to na zasadzie zryczałtowanej opłaty, czy w zależności od np. ilości korzystających z danego dostawcy internautów?

Model płatny pojawi się w wersji „Full” aplikacji. Zasady zostaną opublikowane wraz z pełną wersją aplikacji.

Czy dostawcy mogą zamieszczać własne reklamy w treści, lub przy kontencie?

Dostawcy treści obecnie nie mają możliwości dostarczania swoich reklam, jednakże przy prezentowanych treściach, jest wyświetlane ich logo – więc nigdy nie dojdzie do sytuacji, że dany dostawca treści pozostaje anonimowy, również przy czytaj więcej osoba przenoszona jest na stronę internetową dostawcy gdzie można zamieścić swoje reklamy. Oczywiście logo musi zostać dostarczone przez danego providera o czym wspominamy w pliku dotyczącym struktury XML’a.

W jaki sposób dostarczany jest kontent, feedami rss?

RSS jest jedną z opcji wyświetlania content’u. Sparsowane dane wyświetlają się w małej ramce u dołu aplikacji. Inną opcją jest zaciąganie treści dostosowanych do struktury XML’a, którą to umieszczamy w załączniku.