siedem aparatów
20

Siedem aparatów u LG? Kto to w ogóle kupi?

Siedem aparatów w smartfonie wydawało się kiedyś nierealne, ale obecnie już raczej nic nikogo nie zaskoczy tym temacie. Co stoi za pomysłem LG?

Ponowne wyścigi na cyferki

Wydawało się, że producenci przyhamowali w kwestii wyścigu na cyferki, dodawaniu kolejnych gigabajtów pamięci operacyjnej czy wbudowanej, montowaniu aparatów o coraz to wyższej rozdzielczości czy też implementowaniu procesorów z niezliczoną liczbą rdzeni. Widać było nawet, że delikatnie rozwój w tej dziedzinie przyhamował.

Jakże to było złudne. Teraz zaczął się nowy pojedynek, który to zapoczątkował Huawei P9 i LG G5 z podwójnymi aparatami w 2016, a całość dodatkowo zaostrzyło pojawienie się Huawei P20 Pro z potrójnym modułem w tym roku. Teoretycznie to wystarczająca liczba sensorów w urządzeniu mobilnym. Kolejne firmy pokazują, że to przyszłościowy kierunek i rzeczywiście pozwala zaoferować klientom ogromne możliwości, jednocześnie dając pole do popisu marketingowcom. W reklamach świetnie wyglądają takie rzeczy.

Poprzeczkę zdołał jeszcze podnieść Samsung Galaxy A9. Cztery aparaty główne, każdy dostosowany do innego zastosowania i w sumie to sprytne rozwiązanie, pozwalające obejść fizyczne ograniczenia tak kompaktowych konstrukcji. Pod tym względem nie ma na co narzekać. Mimo wszystko nadal jestem zdania, że tu producenci bardziej stawiają na liczbę niż jakość. Wszystkie Google Pixel doskonale pokazują, na ile stać pojedyncze matryce, ale wspierane niezwykle dopracowanym oprogramowaniem.

LG chce mieć u siebie siedem aparatów

Teraz jednak trwa głównie moda na dodawanie kolejnych oczek z tyłu, tymczasem LG wpadło na pomysł, aby zadowolić w tym wszystkim właśnie wielbicieli selfie. W jaki sposób? Nie, nie chodzi o podwójne kamerki, bo takie już od dawna stosują, czy też zaimplementowanie zaawansowanych mechanizmów do upiększania twarzy, bądź trybu portretowego. Firma planuje po prostu planuje stworzenie modelu z potrójną kamerką. W tym jednak przypadku zastanawiam się nad zasadnością, bo jeden aparat może zapewniać szerszy kąt widzenia, a drugi rozpoznawanie głębi obrazu, więc za co odpowiadałby trzeci?

Do tego wszystkiego na ostatnio zgłoszonym patencie urządzenia od LG pojawił się jeszcze poczwórny aparat główny i trzeba przyznać, że rzeczywiście wszyscy w branży stawiają na mnogość sensorów. Naprawdę, szkoda, że równie dokładnie nie podchodzą do tematu czasu pracy czy jakości oprogramowania i samych sprzętów. Paradoksalnie teraz nie prezentują się one tak dobrze, jakbyśmy mogli tego oczekiwać.

W zgłoszonym projekcie LG zaskakuje coś jeszcze. Nie tylko chodzi o siedem aparatów, ale również obustronnie zakrzywioną konstrukcję, przypominającą Samsungi Galaxy S8 czy S9, ale delikatnie wymieszane ze stylistyką LG G Flex. Moim zdaniem Koreańczycy mogliby nawet więcej zyskać, stawiając na design swoich giętkich modeli. Idealnie wpasowywały się do dłoni, były ładne i wyróżniały się, ale najwidoczniej po porażce sprzedażowej G4 i G Flex 2, nikt nie chce już do tego wracać.

Ostatni koncept LG wpisuje się w ideę musimy dać więcej niż reszta. Nie zdziwiłbym się, gdyby były to już przygotowania do przyszłorocznego flagowca – ich dział mobilny musi wreszcie wyjść na plus, albo też koncern zdecyduje się przejść w zupełnie inną rolę.

źródło: Android Headlines