Ciekawostki

Lexus prezentuje lewitującą deskorolkę. Wstęp do latających samochodów?

MS
Maciej Sikorski
12

Zbliżamy się do 21 października 2015 roku, daty, którą doskonale kojarzą fani Powrotu do przyszłości 2. W mediach społecznościowych powstały już grupy odliczające godziny do wspomnianego dnia, podejrzewam, że tu i ówdzie będzie on hucznie obchodzony. Wykorzystają to pewnie niektóre firmy - przykłade...

Zbliżamy się do 21 października 2015 roku, daty, którą doskonale kojarzą fani Powrotu do przyszłości 2. W mediach społecznościowych powstały już grupy odliczające godziny do wspomnianego dnia, podejrzewam, że tu i ówdzie będzie on hucznie obchodzony. Wykorzystają to pewnie niektóre firmy - przykładem Lexus pracujący nad latającą deskorolką. Czysty PR?

Jednym z tematów przewijających się w branżowych mediach jest Lexus Hoverboard - lewitująca deskorolka. Na poniższym filmie widać o czym mowa. Materiał dość krótki i wiele nie wyjaśnia. Na desce nie staje człowiek, co już wzbudza pewne podejrzenia, zastanawia też dym unoszący się nad produktem. Okazuje się, że to ciekły azot - to m.in. dzięki niemu sprzęt może się unosić nad ziemią. Niektórzy krzykną pewnie "wow", chociaż w najbliższym czasie nikt nie zaproponuje im zakupu takiej deski.

Lexus ma stopniowo podawać więcej informacji na temat produktu. Na razie wiadomo, że dwa zespoły w Europie pracowały nad deską przez kilkanaście miesięcy, w Barcelonie będą przeprowadzane testy, w których sprzęt będzie latał. Z człowiekiem. Czytając to, można dojść do wniosku, że firma ma szersze plany względem deski - kto wie, może oni naprawdę wprowadzą to do użytku? Nie wykluczam, ale bardziej stawiałbym na działania PR, robienie szumu wokół marki oraz przyszłości motoryzacji - może Lexus myśli poważnie o latających samochodach? Dzisiaj brzmi to nierealnie, ale firma wybiega pewnie dalej w przyszłość.

Jestem ciekaw, jakie będzie rozwinięcie tej historii, co jeszcze pokaże Lexus. Na ile będzie to związane z deską, a na ile z głównym biznesem firmy? Warto w tym miejscu przypomnieć, że motyw lewitującej deski pojawiał się już wcześniej - pisałem o projekcie Hendo, swego czasu miliony ludzi przecierały oczy ze zdumienia oglądając prezentację projektu Huvr. Niestety, okazało się, że to ściema i nie udało się jeszcze wprowadzić w życie pomysłu ze znanego filmu.

To pokazuje, że chociaż technologie rozwijane są szybko, co czasem może przerażać, to niektóre rozwiązania, konkretne produkty są poza naszym zasięgiem. Kilka dekad temu mogło się wydawać, że pomysł zostanie zrealizowany, dzisiaj widać wyraźnie, że droga do sukcesu jest długa i bardzo kręta. Warto o tym pamiętać, gdy pisze i czyta się o technologiach, które mają być częścią naszej rzeczywistości w roku 2040 czy 2050.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

lexus