104

Lenovo odkupuje Motorolę od Google

Zaskakujące wieści docierają zza oceanu. Google oficjalnie poinformował o odsprzedaniu Motoroli chińskiemu Lenovo. Gdyby jeszcze wczoraj ktoś przepowiedział taki scenariusz, postukałbym się w głowę a tymczasem kalifornijski gigant właśnie oficjalnie wycofał się z produkcji smartfonów. Dlaczego?! Motorola trafia w ręce Lenovo za śmieszną kwotę 2,91 mld dolarów. Dlaczego śmieszną? Bo w 2011 roku Google płacił […]

Zaskakujące wieści docierają zza oceanu. Google oficjalnie poinformował o odsprzedaniu Motoroli chińskiemu Lenovo. Gdyby jeszcze wczoraj ktoś przepowiedział taki scenariusz, postukałbym się w głowę a tymczasem kalifornijski gigant właśnie oficjalnie wycofał się z produkcji smartfonów. Dlaczego?!

Motorola trafia w ręce Lenovo za śmieszną kwotę 2,91 mld dolarów. Dlaczego śmieszną? Bo w 2011 roku Google płacił za nią 12,5 mld dol. (choć nie zapominajmy, że to i owo odbił sobie w podatkach za straty firmy). Co więcej, tylko 1,41 mld trafi do Google natychmiast (660 mln w gotówce, a reszta w akcjach), a reszta zostanie wypłacona w ciągu najbliższych trzech lat. Czy zatem Lenovo właśnie zrobiło interes życia?

Niekoniecznie. W ręce Chińczyków trafia całe portfolio produktów Motorola Mobility, dział produkcji, prawa do marki i znaki towarowe. Google zostawia sobie natomiast to, co najcenniejsze (i o co najwyraźniej chodziło od samego początku…), czyli patenty. Lenovo otrzyma jedynie na nie licencje. Transakcja przewiduje jednak przekazanie 2 tys. aktywów patentowych, co stanowi pewną wartość.

1-a-07bde-1390475215318

Motorola w rękach Google nie podniosła się z kolan. W minionym kwartale firma przyniosła 248 mln straty. Co istotne, nic nie wskazywało na poprawę sytuacji, bo z kwartału na kwartał liczba na minusie rosła. Google potraktował swój nabytek jak szmatkę, którą wytarł, zużył, a następnie odsprzedał za garść miedziaków. Wszystko wskazuje na to, że w Lenovo Motorola ma szansę na lepszą przyszłość. Chińczycy są znani jako lider rynku PC, a niedawno weszli też w posiadanie działu serwerowego IBM. Rośnie nam pod nosem potęga.

Możliwy jest też inny scenariusz – Google zwyczajnie przeliczył się i nie był w stanie przekształcić Motoroli w dochodowy biznes. Przekalkulowali szybko zyski i straty, co pozwoliło dojść do wniosku, że na dłuższą metę nie opłaca się lokować tutaj środków.

Patrząc na los Motoroli można się zastanawiać co w takim razie czeka inne zakupione podmioty. Nie tak dawno Grzegorz pisał o zakupieniu producenta inteligentnych termostatów Nest. Czy to również transakcja, której głównym założeniem jest wzbogacenie się o pakiet patentów?  Cóż, o ile Google skupuje dobrze zapowiadające się startupy, by włączyć je do swojego portfolio usług (czego rezultatem jest m.in. szybki rebranding lub zamknięcie), to nie ma zamiaru wiązać się w produkcję smartfonów. Co w takim razie z plotkami o zakończeniu produkcji urządzeń z rodziny Nexus? Przyznam szczerze, że wobec takiego ciosu, spodziewam się absolutnie wszystkiego.