ducati lenovo
2

Jeszcze trochę i zawodników Moto GP naprawdę zastąpi trener z padem od PlayStation w ręce

Dzisiejszy sport to także cały zestaw elektroniki w tle. Od tego sezonu ekipa Ducati stawia na rozwiązania Lenovo: co to oznacza w praktyce?

Ostatni weekend miałem przyjemność spędzić w słonecznej Barcelonie na torze Circuit de Barcelona-Catalunya, gdzie obserwowałem zmagania sportowców Moto GP. I choć tematów związanych z motoryzacją na AntyWebie nie brakuje, to dziś nieco o sporcie z perspektywy technologicznej. Prawdopodobnie część z Was już wie, że tej wiosny Lenovo zostało oficjalnym sponsorem technologicznym zespołu Ducati. Skromną grupą mieliśmy możliwość zobaczenia zmagań zawodników na żywo, podejrzenia jak to wszystko wygląda od kuchni i — co najważniejsze — porozmawiać na temat znaczenia technologii w ich karierze.

zespół ducati

Luigi Dall’Igna z tabletem Lenovo ThinkPad

Obecnie właściwie w każdej dziedzinie życia wspomagamy się całą paletą elektronicznych rozwiązań. Podobnie sprawy mają się w przypadku sportu. Od tego sezonu cała ekipa Ducati korzysta z rozwiązań Lenovo. Pisząc rozwiązań, mam na myśli nie tylko komputery i tablety z rodziny ThinkPad — czyli te sprzęty które widać przy nich na co dzień, ale także serwery. Tych ostatnich może nie widzimy tak często, ale przechowywanie setek gigabajtów informacji wśród bezpiecznych, możliwych do łatwej rozbudowy systemów jest niezwykle ważne. A dzisiejsze wyścigi to nie tylko zawrotna prędkość i precyzja, ale także ogromny pakiet danych które są nieustannie gromadzone. Podczas mistrzostw, w jeden weekend zbieranych jest ich nawet 100 gigabajtów danych — ta solidna paczka zostaje później poddana dalszej analizie. Niestety, ze względu na charakter ich pracy — nie mieliśmy podejrzeć jak wyglądają one w praktyce.

90-letni dorobek Ducati oraz koncentracja tej marki na innowacyjności, szybkości i wydajności doskonale pasuje do naszych własnych tradycji oraz podejścia do rozwoju produktów. Bardzo cieszymy się, że produkty Lenovo przyczynią się do osiągania kolejnych sukcesów i realizacji ambicji zespołu, a także z większej widoczności naszej marki, jaką zapewni nam partnerstwo z zespołem Ducati.

Ducati korzysta z rozwiązań lenovo

Dostęp do rozwiązań elektronicznych daje zarówno zawodnikom, jak i ich trenerom, cały pakiet informacji, których nie mieliby w innym przypadku. Gromadzone są tam bowiem najdrobniejsze szczegóły związane z każdym przemierzanym okrążeniem. Dlatego, jak sami twierdzą, musi to być sprzęt niezawodny, któremu ufają — a rozwiązania Lenovo, np. komputery ThinkPad idealnie się w ten trend wpasowują, chociażby ze względu na spełnianie wymogów standardu Mil-SPEC. Nie ważne czy mówimy o upałach, wilgoci, mrozie czy jeszcze innych warunkach atmosferycznych: sprzęt musi działać i sportowcy muszą wiedzieć, że zawsze mogą na niego liczyć.

Podczas rozmów z zawodnikami padło wiele pytań, które to na każdym kroku uświadamiały nam jak istotna jest technologia w ich codziennym życiu sportowca. Jednego z członków załogi Ducati zapytano wprost które informacje zwrotne są dla nich ważniejsze. Te, które widzą w komputerowym systemie, czy te które otrzymują bezpośrednio od zawodników. Odpowiedź którą otrzymaliśmy była… dość niespodziewana — pół żartem, pół serio, odpowiedziano bowiem, że… to zależy od zawodnika ;-). Sam Lorenzo w rozmowie z nami zażartował też, że tak naprawdę to on nie jeździ, bo maszyną zdalnie steruje trener z padem od PlayStation w dłoni. W kuluarach jednak wielokrotnie powracała kwestia tego, jak istotne w praktyce przy treningach są informacje, które gromadzone są na pokładzie komputerów, tabletów i serwerów. Nie bez znaczenia pozostaje też ich moc, szczególnie w przypadku analiz i porównań — dlatego Ducati korzysta z najmocniejszych rozwiązań wśród ThinkPadów.

Ducati lenovo

Dokładność, precyzja, niezawodność — te słowa regularnie padały w Barcelonie nie tylko w kontekście motorów (które są rozkładane i składane po każdym treningu — czyli w ostatni weekend… po dwa razy dziennie!), ale także elektroniki która jest również narzędziem pracy tamtejszej ekipy. Patrząc na wczorajszy sukces Jorge Lorenzo na torze — wszystkie one sprawdzają się całkiem nieźle!