4

Legendy Wybrzeża Mieczy na pierwszym gameplayu zapowiadają się fantastycznie. Dajcie mi w to zagrać już teraz!

Jakiś czas temu wręcz rozpływałem się nad grą RPG Sword Coast Legends (Legendy Wybrzeża Mieczy), który ma być (kolejnym już) duchowym spadkobiercą Baldur’s Gate. Właśnie pojawił się pierwszy gameplay z tą produkcją i mój zachwyt sięgnął apogeum. Dajcie mi już w to zagrać! Staroszkolny RPG bazujący na mechanice DnD oraz osadzony w krainach Faerunu? Taki właśnie […]

Jakiś czas temu wręcz rozpływałem się nad grą RPG Sword Coast Legends (Legendy Wybrzeża Mieczy), który ma być (kolejnym już) duchowym spadkobiercą Baldur’s Gate. Właśnie pojawił się pierwszy gameplay z tą produkcją i mój zachwyt sięgnął apogeum. Dajcie mi już w to zagrać!

Staroszkolny RPG bazujący na mechanice DnD oraz osadzony w krainach Faerunu? Taki właśnie nadchodzi i nosi nazwę Sword Coast Legends. O grze dotąd nie było wiadomo jakoś szczególnie dużo. Na pewno miała mocno przypominać to, nad czym się zachwycaliśmy m.in. we Wrotach Baldura. Miał też powrócić znany z Neverwinter Nights tryb wieloosobowy, gdzie mistrz gry buduje przygody i prowadzi graczy przez wykreowane przez siebie lokacje. To wszystko w teorii zapowiadało się genialnie. Teraz, po obejrzeniu pierwszego udostępnionego przez twórców gameplay mój apetyt wzrósł jeszcze bardziej. Sami zobaczcie dlaczego.

Gram właśnie w Pillars of Eternity (recenzja już w czwartek!) i przypominam sobie magię lat ’90 oraz rządzące wówczas rynkiem erpegi. Swords Coast Legends wydaje się być jeszcze mocniej związaną z tymi czasami produkcją. Jednocześnie trzeba przyznać, że wygląda bardzo przyjemnie – grafika 3D, system dialogów i gameplay trochę bardziej trącą Neverwinter Nights aniżeli samym Baldurem, ale i tak klimat wylewa się wręcz litrami z ekranu. O samej grze ciągle nie wiadomo zbyt wiele – nie znamy fabuły, bohaterów, lokacji (wiadomo jedynie, że będzie to tytułowe Wybrzeże Mieczy). Mimo to jestem gotów dać jej duży kredyt zaufania.

Wygląda na to, że 2015 będzie właśnie rokiem oldschoolowych RPG-ów. Niesamowicie mnie to cieszy, bo choć spędziłem blisko 100 godzin przy Dragon Age ciągle marzy mi się właśnie taka produkcja z mechaniką DnD, współczesną oprawą graficzną i gameplayem przesiąkniętym rozwiązaniami z dawnych lat. Wierzę, że Legendy Wybrzeża Mieczy będą właśnie tym.