laptop do kieszeni
23

Oto laptop z Windowsem, który zmieścisz w kieszeni. Uwielbiam te chińskie pomysły

Idealny laptop do kieszeni musi być przede wszystkim mały i oferować przy tym spore możliwości. Ostatnio moją uwagę przykuła nowość od Chuwi.

Chuwi wie, jak się wyróżnić

Chuwi to dosyć znany producent laptopów i hybryd z Windowsem, który pochodzi z Państwa Środka. Trzeba uczciwie przyznać, że oferują sprzęt w bardzo niskich cenach, a jego jakość jest do nich odpowiednia, więc można nabyć naprawdę nieźle działające urządzenie w niewielkiej kwocie. Teraz postanowili jednak skupić na sobie uwagę. W tym celu przygotowali niewielki laptop i to z Windowsem, mający nawet mieścić się w kieszeni. Moim zdaniem naprawdę dobrze się prezentuje, a jego podzespoły wypadają przyzwoicie.

Czy jest to pierwszy komputer tego typu? Nie, ponieważ możemy wymienić tu takie modele, jak GPD Pocket, Topjoy Falcon czy One Mix Yoga. Tymczasem Chuwi Minibook to propozycja stworzona typowo dla przeciętnych użytkowników, wyróżniając się nawet ekranem obracanym o 360 stopni. Muszę przyznać, że to świetny dodatek.

 

Laptop do kieszeni

Naturalnie sam panel IPS jest dotykowy i ma rozdzielczość Full HD w formacie 16:10 (1920 x 1200 pikseli). Do tego wszystkiego ma przekątną zaledwie 8 cali. Mimo wszystko w tym też kryje się jego największa siła – niewielkie wymiary przełożyły się również na odpowiednie podzespoły. Za moc obliczeniową odpowiada Intel Celeron N4100 z rodziny Gemini Lake, choć producent zapewnia, że w sprzedaży będzie dostępna również odmiana z mocniejszym układem Intel Core m3 – 8100Y (seria Amber Lake). Do kompletu dodane zostały 8 GB LPDDR4 RAM, 128 GB pamięci eMMC, ale przynajmniej pojawił się slot M.2 na dysk PCIe NVMe. Dalej mamy skaner linii papilarnych, baterię 26,6 Wh z szybkim ładowaniem, dwa porty USB 2.0 typu A, złącze miniHDMI oraz słuchawkowe 3,5 mm.

Laptop do kieszeni na poważnie

Pomysł Chuwi może wydawać się szalony. Mnie jednak podoba się odwaga tej firmy i chęć wprowadzania czegoś nowego, choć wciąż czekam aż zdecydują się na zaangażowanie się w wyższe sektory rynkowe. Moim zdaniem byliby w stanie zapewnić dobre produkty w niskich cenach, wygrywając na tym polu nawet z liniami Xiaomi Mi Notebook czy Huawei Matebook.

Sam zaprezentowany ostatnio sprzęt mógłby stać się popularny. Sporo osób szuka czegoś naprawdę małego, przenośnego, najlepiej z fizyczną klawiaturą, a taki Chuwi sprawdziłby się do tego celu idealnie. Jedyna obawa to niewystarczający czas pracy na jednym ładowaniu.

Laptop do kieszeni

Na równie funkcjonalne telefony przyjdzie nam trochę poczekać, ponieważ w zasadzie składane smartfony miały coś takiego robić, ale patrząc na tempo ich wprowadzania, wątpię, że prędko to się wydarzy. Kolejna sprawa to system. Tu mamy pełnoprawnego Windowsa 10, który pozwalałby korzystać z laptopa nawet jako terminala, jednocześnie nie zajmowałby wiele miejsca. Moim zdaniem to interesująca nisza. Inna sprawa, czy ten Chuwi Minibook będzie sprzedawany normalnie, czy też jego dostępność będzie mocno ograniczona.

źródło: Liliputing