7

Lajki i edytowanie dokumentów, czyli w Box szykują się duże zmiany. Zapowiada się interesująco

Walka o klienta między usługami w chmurze trwa w najlepsze, a firmy oferujące wirtualne dyski nieustannie poszukują nowych sposobów do zachęcenia użytkowników do własnych produktów. Wśród niekwestionowanych liderów w tym wyścigu znajdziemy Dropboxa, który wciąż rozwija swoje funkcje integracyjne z różnymi platformami, dlatego osobiści korzystam głównie z tej chmury. Jednak Dropboxowi po piętach depcze inna […]

Walka o klienta między usługami w chmurze trwa w najlepsze, a firmy oferujące wirtualne dyski nieustannie poszukują nowych sposobów do zachęcenia użytkowników do własnych produktów. Wśród niekwestionowanych liderów w tym wyścigu znajdziemy Dropboxa, który wciąż rozwija swoje funkcje integracyjne z różnymi platformami, dlatego osobiści korzystam głównie z tej chmury. Jednak Dropboxowi po piętach depcze inna usługa: Box, w której właśnie zachodzą interesujące zmiany.

Wczoraj Box ujawnił, jak będzie wyglądać nowa wersja tej usługi i jakie nowe funkcje ona przyniesie. Zapowiada się to niezwykle interesująco. Dużej zmianie ma ulec sam wygląd webowego klienta Boxa i ma zostać dopasowany do narzędzi, na które firma postanowiła postawić w strategii rozwoju swojego produktu.

Przede wszystkim współpraca. Box stawia na funkcje do kooperacji, sama zaś usługa ma być bardziej społecznościowa. W nowym wyglądzie użytkownicy mają mieć łatwiejszy dostęp do listy swoich znajomych, jak również kolegów z pracy, rozpoznawanych za pośrednictwem wspólnej korporacyjnej domeny. W ten sposób łatwo mogą dzielić się wybranymi dokumentami z konkretnymi osobami, przydzielać im uprawnienia i określać warunki kooperacji. Ów element społecznościowy wspierać ma nowe centrum powiadomień jak również ciekawy system komentarzy i konwersacji, do którego wprowadzony ma być chociażby przycisk „like”. Trochę pachnie Facebookiem, prawda? Możliwe, ale komunikacja ograniczona ma być do konkretnej grupy użytkowników.

Box od zawsze stawiał na szeroką współpracę z podmiotami trzecimi, budując w ten sposób ekosystem połączonych aplikacji wspierających działanie tego produktu. Efektem tego ma być zupełnie nowy tryb edycji dokumentu. Do tej pory załadowany dokument można było podejrzeć w specjalnym oknie, a w jego opcjach użytkownicy mieli dostęp do narzędzi edytorskich. Teraz edycja ma być znacznie uproszczona i wspierana przez UI Boxa. Wystarczy kliknąć edycję, a Box wyszuka na naszym komputerze odpowiedni program i wyświetli w nim edytowany dokument. Po zapisaniu, zmiany automatycznie zostaną implementowane w webowym kliencie usługi. Wygląda to naprawdę interesująco i jestem bardzo ciekaw, jak szybko i płynnie będzie to działać. Warto również wspomnieć o nowym mechanizmie wyszukiwania.



Zapowiadane i zapewne już powoli wdrażane zmiany w Boxie wydają się być naprawdę interesujące. Uproszczenie nawigacji, poprawienie grafiki, wzmocnienie funkcji kooperacyjnych i edytorskich – wszystkie te zmiany brzmią świetnie. Warto również zauważyć, że poprzez nie ujawnia się swoisty zamysł Boxa na konkurowanie z takimi produktami, jak Dropbox chociażby. Twórcy Boxa wzmacniają webowego klienta chmury czyniąc z niego rozbudowany panel administracyjny, który będzie można wykorzystywać do wspólnej pracy przy różnego typu projektach. Webowa wersja chmury nie ma być li tylko, jak w przypadku Dropboxa, odzwierciedleniem struktury dokumentów, ale niemalże managerem wspólnych projektów. Na razie funkcje kooperacyjne Boxa koncentruje się wokół konkretnych dokumentów, ale być może twórcy wprowadzą również możliwość zarządzania zadaniami i projektami. Warto obserwować, w którym kierunku Box będzie się rozwijać.

Zdjęcie: TechCruch