24

Kup książkę, a dostaniesz ebooka, czyli nowa usługa od Empiku i Virtualo. Bardzo dobry pomysł!

Cyfrowe książki to potężny rynek. Wystarczy spojrzeć na Stany Zjednoczone, gdzie branża ta przynosi już prawie miliard dolarów, a ebooki mają niemal 10% udziału w rynku książki i w przychodach największych wydawnictw. W Polsce popularyzacja e-książek trwa nieco wolniej, ale i tak, patrząc na to, jak zmieniła się polska branża w ostatnich 2 latach, widać […]

Cyfrowe książki to potężny rynek. Wystarczy spojrzeć na Stany Zjednoczone, gdzie branża ta przynosi już prawie miliard dolarów, a ebooki mają niemal 10% udziału w rynku książki i w przychodach największych wydawnictw. W Polsce popularyzacja e-książek trwa nieco wolniej, ale i tak, patrząc na to, jak zmieniła się polska branża w ostatnich 2 latach, widać duży progres. Jednak promocji nigdy dość, a nowa usługa wprowadzona przez Empik i Virtualo na pewno w tym pomoże.

Dwa za jeden. To chyba najpopularniejszy chwyt promocyjny i marketingowy wszechczasów. Na tym, w skrócie, polega nowa usługa Bundle, wprowadzona przez największą sieć księgarską w Polsce, Empik, wraz z Virtualo – dystrybutorem ebooków kupionym w 2010 roku przez EMF Group. Od niedawna kupując papierową książkę w salonie Empiku dostaniemy ją również w formie cyfrowej za darmo.

Zasada działania jest prosta: przy zakupie papierowej książki w księgarni na paragonie zostanie nam wygenerowany specjalny, unikalny kod, który po wpisaniu na stronie Virtualo spowoduje, że ta sama książka w formie ebooka trafi na nasze konto i będziemy mogli z niej swobodnie korzystać (warto wspomnieć, że Virtualo ma aplikacje na iSOa i Androida).

Niestety, jeżeli macie nadzieję, że od teraz do każdego papierowego wydania dostaniecie również cyfrowe, to muszę Was rozczarować. Na razie w pakiecie Bundle dostępne jest tylko 20 tytułów i jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie, nim taka promocja obejmie chociażby połowę zbiorów Empiku. Nie zależy to tylko od samych celów i ram promocji, ale wynika również z tego, że po prostu liczba zdigitalizowanych publikacji w Polsce wciąż jest dość niewielka (około kilkunastu tysięcy tytułów).

Choć pomysł na dodawanie do książek cyfrowej wersji nie jest niczym oryginalnym, to i tak taka opcja cieszy. Bez wątpienia może przyczynić się do popularyzacji elektronicznych książek, które mogą skłonić tradycyjnie nastawionych czytelników czy po prostu tych, którzy wolą kupować w fizycznie istniejących księgarniach, do korzystania z ebooków, skoro i tak są za darmo. Takie promocje są bez wątpienia potrzebne polskiej branży e-publishingowej, gdyż zapoznają konsumentów z produktem i mogą zmieniać czytelnicze trendy. Oczywiście 20 tytułów to za mało, aby usługa ta miała osiągnąć swój marketingowy i promocyjny cel, dlatego liczę, że Empik wraz z Virtualo będą rozszerzać tę ofertę. Nie zdziwię się również, jeżeli inni dystrybutorzy pójdą tą samą ścieżką. Kto będzie następny?