22

Kto popsuł spryciarzy?

Spryciarze to serwis który na początku miał ideę gromadzić video poradniki, Spryciarze wygrali konkurs na startup podczas jednego z spotkań barcamp i niedługo później zdobyli inwestora. Serwis który wygrał konkurs na startup a obecna wersja spryciarzy to niestety dla mnie dwa różne serwisy. Autorzy niedawno w informacjach prasowych podwali iż „rozwiną ofertę programową” no i […]

Spryciarze to serwis który na początku miał ideę gromadzić video poradniki, Spryciarze wygrali konkurs na startup podczas jednego z spotkań barcamp i niedługo później zdobyli inwestora. Serwis który wygrał konkurs na startup a obecna wersja spryciarzy to niestety dla mnie dwa różne serwisy.

Autorzy niedawno w informacjach prasowych podwali iż „rozwiną ofertę programową” no i rozwinęli. Teraz spryciarze oprócz poradników wideo, mają poradniki tekstowe, pomysły , forum, grupy oraz wielkie reklamy w formie wkurzających popupów. Wszystko to nie mieści się na stronie głównej, które staje się coraz dłuższa i coraz mniej czytelna.




Komunikacja spryciarzy jeśli chodzi o świat zewnętrzny, też się zmieniła (nie wiem czy to wpływ inwestora). Na początku dowiadujemy się, że :

Spryciarze.pl to najbardziej innowacyjny serwis na polskim rynku internetowym

Potem, że wcale nie jest wzorowany na zagranicznych serwisach tego typu lecz na programie telewizyjnym Adama Słodowego

Portal jest częściowo kontynuatorem myśli programu Adama Słodowego „Zrób to sam”, emitowanego w TVP od 1959 do 1983 roku i na którym wychowali się przede wszystkim 30-60 latkowie. Zainspirowani tą audycją telewizyjną Spryciarze.pl przenieśli jej założenia i jakże słuszną ideę do współczesnych realiów,

Na końcu w informacjach dla prasy czytamy, że koledzy nie znają konkurencji i są właściwie jedyni w Polsce (wideopedia.pl, experci.tv i a są takie które powstały wcześniej niż spryciarze)

Spryciarze.pl to pierwszy i jak do tej pory jedyny serwis video pomocy w Polsce, kierowany głównie do młodzieży szkolnej i studentów oraz internautów powyżej 25 roku życia

Tego typu popisów PR-owego krasomówstwa jest w serwis bardzo bardzo dużo – a szczególnie w sekcjach informacyjnych i prasowych.

Nie jestem źle nastawiony do spryciarzy (życzę im samych sukcesów) ale dochodzą w swojej komunikacji do pewnego poziomu, który zaczyna mnie irytować. Tak samo jak irytują mnie to, kiedy nowo powstały fundusz zalążkowy, inkubator czy jakkolwiek to nazwać, zaczyna wypełniać swoje portfolio serwisami własnym czy też kolegów po to aby portfolio lepiej wyglądało.

Rozumiem, że w tych czasach bez PR-u ani rusz, ale czy nie lepiej trzymać go w ryzach i zamiast mówić o „Słodowym” powiedzieć o inspiracji zagranicznej, zamiast pisać o innowacji napisać o sprycie (co zresztą by bardzo pasowało) a zamiast o unikalność na rynku wspomnieć o konkurencji której się nie udało lub od której się jest po prostu lepszym?

Mam nadzieję, że Spryciarze nadal będą się rozwijać tak dynamicznie jak teraz (we wrześniu mieli 300 tysięcy użytkowników unikalnych) a autorzy zejdą trochę na ziemie zarówno jeśli chodzi o komunikację jak też o nowe na siłę moim zdaniem dodawane funkcjonalności.