5

Kto chciał kupić Twittera? Między innymi Zuckerberg i Ballmer

Twitter – portal społecznościowy, gdzie zamieszczane są miliony „mikropostów” każdego dnia przez miliony użytkowników. Tweetować można wszędzie i o wszystkim. Spostrzeżenia, obserwacje, odczucia, wrażenia – to wszystko napędza tę karuzelę od ładnych kilku lat i choć nadal portal ma problemy z rentownością, okazuje się że jakiś czas temu ta historia mogłaby potoczyć się (nieco) inaczej. […]

Twitter – portal społecznościowy, gdzie zamieszczane są miliony „mikropostów” każdego dnia przez miliony użytkowników. Tweetować można wszędzie i o wszystkim. Spostrzeżenia, obserwacje, odczucia, wrażenia – to wszystko napędza tę karuzelę od ładnych kilku lat i choć nadal portal ma problemy z rentownością, okazuje się że jakiś czas temu ta historia mogłaby potoczyć się (nieco) inaczej.

Nadchodząca książka autorstwa Nicka Biltona może okazać się źródłem bardzo cennych informacji dla ciekawskich historii portalu Twitter. Dziennikarz New York Times dotarł do wielu interesujących faktów dotyczących rozwoju Twittera, a także szans na jego przejęcie przez inne firmy. Jeszcze przed premierą w sieci znalazły się te najciekawsze wiadmości, a mianowicie informacje o tym kto konkretnie był zainteresowany zakupem portalu.

Na tej liście znalazły się takie nazwiska jak Zuckerberg, Ballmer i Al Gore. Pierwszy z nich nie tylko nie ukrywał swojego zainteresowania taką inwestycją, ale także wykonał co najmniej kilka ruchów, które miały go do tego przybliżyć – Zuckerberg miał próbować zatrudnić Jacka Dorsey’ego, współzałożyciela Twittera. Każdy z wymienionych dżentelmenów miał przedstawić swoją propozycję Evowi Williamsowi, byłemu CEO Twittera. Jak wiemy, nie przystał na żadną z nich.

Najciekawsze w tym wszystkim jest to, jak wyglądałby dzisiaj Twitter gdyby stał się on własnością Facebooka lub Microsoftu. W pierwszym przypadku możliwe byłoby, że Twitter pozostałby tam gdzie jest dzisiaj, lecz jego więzi z Facebookiem byłby znacznie bliższe, podobnie jak wygląda to dziś z Instagramem. Nie wykluczyłbym jednak możliwości wchłonięcia przez Facebooka funkcjonalności Twittera – owszem, byłby to bardzo odważny i ryzykowny krok, ale kto wie… A co powiecie na Twittera pod skrzydłami Microsoftu? Zapewne tutaj usłyszelibyśmy jęk zawodu, zupełnie taki sam, który towarzyszył przejęciu Skype’a.

Czy po publikacji książki Biltona jej ekranizacja będzie tylko kwestią czasu? Co powiecie na „The Social Network 2”? :)

Źródło: NYT Magazine via The Verge. Grafika.