7

Książki w przyszłości czyli jak zmienia się rynek [infografika]

Ponad rok temu opublikowałem na Antyweb wpis na temat problemów z jakimi boryka się polski rynek cyfrowych książek. Pisałem wtedy między innymi o dość ignoranckim i zachowawczym podejściu polskich wydawców, dystrybutorów oraz prawodawcy, do tematu ebooków. Z satysfakcją stwierdzam jednak, że w czasie minionym od wspomnianego wpisu, zaszło wiele pozytywnych zmian. Dzisiaj chciałbym jednak spojrzeć […]

Ponad rok temu opublikowałem na Antyweb wpis na temat problemów z jakimi boryka się polski rynek cyfrowych książek. Pisałem wtedy między innymi o dość ignoranckim i zachowawczym podejściu polskich wydawców, dystrybutorów oraz prawodawcy, do tematu ebooków. Z satysfakcją stwierdzam jednak, że w czasie minionym od wspomnianego wpisu, zaszło wiele pozytywnych zmian. Dzisiaj chciałbym jednak spojrzeć bardziej globalnie na temat cyfrowej książki. Pomoże mi w tym bardzo ciekawa infografika.

Grafikę poświęcono przyszłości książek, w kontekście edukacji.

Textbooks of Tomorrow
Via: OnlineEducation.net

Bardzo ciekawy jest fragment dotyczący ankiety według, której 1 na 4 studentów (prawdopodobnie amerykańskich), byłby skłonny(a) zrezygnować z seksu na miesiąc, w zamian za cyfrowe wersje interesujących ich książek. Zastanawiam się jednak czy dla geeka to faktycznie takie wielki wyrzeczenie?;)

Pomijając jednak sarkazm, zwróćcie uwagę na digitalizację podręczników jakiej podjęły się USA i Korea Południowa. Proces ten ma służyć nie tylko modernizacji systemu edukacji, ale również obniżeniu kosztów nauczania. W czasach chwiejnej ekonomi, konwersja przestaje być technologiczną fanaberią, a zaczyna być koniecznością.

O ile w typowej literaturze komercyjnej, digitalizacja może przynieść wydawcom korzyści, a wśród nich wzrost sprzedaży dzięki uproszczonej dystrybucji, o tyle w segmencie edukacji, wydawcy mogą stracić więcej niż ktokolwiek się spodziewa. Dlaczego? Jeśli przystosujemy uczniów do cyfrowej edukacji, tylko krok zostanie nam do otwartych i darmowych podręczników rozwijanych przez powołane w tym celu fundacje. Dla wydawców byłaby to katastrofa.

Ilustracja wpisu pochodzi z lib.sun.ac.za