kobieta korzysta ze smartfona
65

Krajowi operatorzy wystąpili do UKE o przywrócenie dopłat do roamingu dla swoich klientów

Zniesienie roamingu u polskich operatorów 15 czerwca tego roku, poprzedzone było różnymi zwrotami akcji, głównie za sprawą oferty Orange. Teraz, już po wakacjach okazuje się, że temat wraca jak bumerang i powinniśmy się przygotować na nowe rozdania w tym temacie.

Przypomnijmy jak to było od początku, bo to ważne w kontekście wniosku krajowych operatorów wystosowanego do UKE. Być może wrócą pierwotne cenniki, zaprezentowane przez tych operatorów.

Pierwszy nowe cenniki roamingowe ogłosił Play 12 maja tego roku. W większości taryf Play wprowadził dodatkowe opłaty na rozmowy, wiadomości i transfer danych, darmowe pule zastosowano tu jedynie na odbieranie połączeń w UE.

Podobnie swoje cenniki skonstruował i ogłosił dwa dni później T-Mobile oraz 15 maja Plus. Kiedy się już wszyscy pogodziliśmy z tym, że zniesienie roamingu nie będzie dotyczyło polskich klientów na scenę wkroczył Orange i zaprezentował ofertę znoszącą całkowicie dodatkowe opłaty roamingowe za połączenia i wiadomości oraz transfer danych wyliczony według przelicznika ustalonego przez UE.

Nowa oferta dotyczyła zarówno klientów Orange jak i Nju z rachunkiem. Po reakcji na nią w wykonaniu nowej oferty T-Mobile, które w końcu również zniosło roaming, ale już dla wszystkich, również dla kartowców podobnie jak Play i Plus, Orange również rozszerzyło zasadę Roam like at home na oferty na kartę.

W wyniku czego również i operatorzy wirtualni musieli odpowiednio zareagować i zastosowali podobnie RLAH w swoich ofertach abonamentowych. Tu muszę nadmienić, że wirtualni operatorzy zostali postawieni w najtrudniejszej sytuacji, gdyż nie mają swoich nadajników, nie czerpią też zysków z połączeń wykonywanych przez zagranicznych turystów w naszym kraju.

W rezultacie zniesienia roamingu kilku operatorów wystosowało do UKE wnioski o udzielenie zgody na zastosowanie dopłat dla klientów korzystających z roamingu w UE.  Wysłaliśmy zapytanie w tej sprawie do Plusa, Play i nc+ z prośbą o komentarz i przedstawienie jak argumentowali złożenie takiego wniosku. Podobne zapytanie wysłaliśmy do UKE. Na ten moment odpowiedź otrzymaliśmy jedynie od Plusa. Oto ona w całości:

Operatorzy korzystają z uprawnienia jakie przyznaje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie roamingu wewnątrz Unii, zgodnie z którym w przypadku gdy operator nie jest w stanie odzyskać swoich całkowitych rzeczywistych i prognozowanych kosztów świadczenia usług roamingu regulowanego, może wystąpić z wnioskiem do krajowego organu regulacyjnego (w Polsce Prezes UKE) o udzielenie zezwolenia na stosowanie dodatkowej opłaty. Jak wynika z informacji przekazywanych przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej wnioski złożyli także Play, Virgin Mobile Polska, Premium Mobile, Netia, VikingCo Poland i nc+.

Przed wprowadzeniem obecnych rozwiązań roamingowach w dyskusjach publicznych podkreślano, że Polski rynek ze względu na wysoką konkurencyjność i jedne z najniższych cen w Unii Europejskiej może być narażony na dotowanie zagranicznych operatorów przez polskich abonentów/klientów. O potencjalnie niekorzystnych skutkach nowych rozwiązań wspominali zarówno niezależni eksperci jak i Ministerstwo Cyfryzacji. Nikt nie kwestionował tego, że literalne podejście do zasady „roam like at home”jest korzystne dla dużych koncernów posiadających swoje oddziały w wielu krajach i niekorzystne dla operatów działających tylko w Polsce.

Z odpowiedzi tej można wywnioskować, że już w te wakacje operatorzy zanotowali znaczny wzrost kosztów, a prognozy zmuszają ich do skorzystania z tego uprawnienia, gdyż nie są w stanie pokryć kosztów świadczenia usług w roamingu bez wnioskowanych dopłat.

Podobne wnioski złożyli operatorzy tacy jak Play, Virgin Mobile Polska, Premium Mobile, Netia, VikingCo Poland i nc+, a więc widać, że brakuje tu jedynie Orange i T-Mobile, czyli międzynarodowych operatorów, na co na koniec zwraca uwagę Plus w swoim oświadczeniu, iż koncerny międzynarodowe stracą w Polsce, ale zyskają na innych rynkach, popularnych wśród turystów, a krajowi operatorzy tylko tracą.

Osobiście ciężko mi sobie wyobrazić, co by się stało z tymi operatorami jakby wróciły u nich opłaty roamingowe. Klienci mogliby się odwrócić w stronę operatorów bez roamingu, a to nie byłoby korzystne dla rynku. Ciekawi mnie jak zareaguje na to UKE, które musi teraz ocenić zasadność samych wniosków i z drugiej strony, jak nowe zasady oddziaływają na cały rynek telekomów w naszym kraju, w którym funkcjonują zarówno operatorzy tylko krajowi jak i międzynarodowi.

Aktualizacja 16:50

Dostaliśmy właśnie odpowiedź od UKE, okazuje się, że łącznie 10 operatorów złożyło takie wnioski:

Nowe przepisy dotyczące roamingu regulowanego nie zlikwidowały opłat z tytułu usług realizowanych w roamingu, a jedynie wprowadziły zasadę, że cena za usługi w roamingu w przypadku korzystania w roamingu regulowanego w trakcie okresowych podróży nie powinna być odmienna od ceny ponoszonej za takie same usługi w kraju. Od powyższej zasady przepisy Rozporządzenia unijnego przewidują kilka wyjątków umożliwiających pobieranie dodatkowej opłaty. Jednym z nich jest mechanizm umożliwiający pobieranie dodatkowej, obok ceny krajowej, opłaty po uzyskaniu zgody Prezesa UKE w przypadku, gdy dostawca wykaże w postępowaniu administracyjnym, że nie jest w stanie odzyskać swoich całkowitych rzeczywistych i prognozowanych kosztów świadczenia usług roamingu regulowanego zgodnie z zasadą Roam like at Home. Taki wniosek o uzyskanie zgody na stosowanie dodatkowej opłaty w celu utrzymania zrównoważonego charakteru modelu opłat krajowych, złożyli:

  • Virgin Mobile Polska sp. z o.o.
  • Telefonia Dialog sp. z o.o.,
  • Internetia sp. z o.o.
  • Netia S.A.
  • ITI Neovision S.A.
  • Polkomtel sp. z o.o.
  • Premium Mobile S.A.
  • VikingCO Polnand sp. z o.o.
  • FM Mobile Group sp. z o.o.
  • P4 Sp. z o.o

Decyzje w sprawie ewentualnych dopłat zostaną ogłoszone w najbliższym czasie.

Photo: Flydragonfly/Depositphotos


A jak Polacy korzystali z darmowego roamingu w te wakacje, możecie przeczytać we wpisie o pierwszym po zmianach raporcie Komisji Europejskiej.