18

Kowalski, żeby płacić mobilnie wybierze Visę, a nie jakiegoś Google’a i Apple’a.

Ostatnie wyniki badania przeprowadzonego w USA przez Ogilvy & Mather wskazują jasno, że jeśli chodzi o nasze pieniądze, jesteśmy zwolennikami sprawdzonych marek. Wydaje się zatem, że jeżeli płatności mobilne wejdą pod strzechy, to ani Google, ani Apple, ani nawet PayPal nie będzie ich liderem. Potentaci branży IT mają, co prawda, większe szanse by w pełni […]

Ostatnie wyniki badania przeprowadzonego w USA przez Ogilvy & Mather wskazują jasno, że jeśli chodzi o nasze pieniądze, jesteśmy zwolennikami sprawdzonych marek. Wydaje się zatem, że jeżeli płatności mobilne wejdą pod strzechy, to ani Google, ani Apple, ani nawet PayPal nie będzie ich liderem. Potentaci branży IT mają, co prawda, większe szanse by w pełni wykorzystać potencjał drzemiący w technologii NFC, jednak może się to okazać niewystaczające jeśli dojdzie do starcia z naszymi… przyzwyczajeniami.

Przy podejmowaniu wielu decyzji znaczącym czynnikiem, który nas motywuje do takiego, a nie innego wyboru są nawyki i doświadczenia z przeszłości. Trudno się zatem dziwić, że pan Kowalski, który od dziesięciu lat nosi w portfelu kartę kredytową z logo Visa powierzy swoje pieniążki koncernowi, który do tej pory kojarzył mu się tylko z wyszukiwarką internetową i skrzynką e-mail (choć to oczywiście duże uproszczenie). Potwierdzeniem tego są wyniki badania przeprowadzonego przez Ogilvy & Mather.

Blisko 40 proc. respondentów wskazało na Visę, jako producenta, któremu najbardziej ufają, jeśli chodzi o płatności mobilne. Niewiele gorsi byli MasterCard i American Express, czyli przedstawiciele tej samej branży. Pierwsza firma bliżej kojarzona z IT – PayPal – zajęła czwartą lokatę. Co z pozostałymi?

Apple zajął miejsce szóste, co zawdzięcza użytkownikom iPhone’ów, którzy najczęściej wskazywali właśnie na producenta z Cupertino. O 3,4 punktu proc. gorszy był Google. Nie wróży to zbyt dobrze usługom, które planują wkrótce wdrożyć na całym świecie te firmy. Przy takim stanie rzeczy z Google Wallet skorzystaliby posiadacze smartfonów z Androidem, którzy na co dzień używają Chrome’a i trzymają swoją pocztę w Gmailu. Podobna sytuacja czekałaby mobilne płatności Apple’a. Nie wspomnę już o Facebooku, któremu ufa 12 proc. badanych.

Tymczasem pozostali, jeśli już będą musieli płacić za pomocą telefonów (bo trzeba tutaj zaznaczyć, że nie będzie to decyzja dla nich bezbolesna), zwrócą się z tym do tych, którym najbardziej ufają – czyli banków. A te najprawdopodobniej zaproponują Visę lub MasterCard – oczywista kolej rzeczy. I tutaj jest pies pogrzebany, bo finansowi giganci nie śpieszą się do samodzielnego debiutu w tym segmencie. MasterCard nawiązał współpracę z Google, czego efektem jest usługa Wallet, którą mają już przyjemność testować użytkownicy smartfonów z Androidem zza oceanu.  Podobnie sprawa ma się w przypadku Visy, która niedawno zainwestowała w startup Square, a teraz przystąpiła do spółki joint-venture o nazwie Isis, która skupia m.in. największych operatorów sieci komórkowych w USA.

Prognozy na przyszłość są zatem dwie. Giganci z branży IT mogą efektywnie wykorzystać współpracę z finansowymi molochami, którzy nie dysponują tak silnie rozwiniętym zapleczem technologicznym. Wtedy zwolennicy MasterCard, chcąc nie chcąc, dostaną w pakiecie Google, a osoby korzystające z American Express będą musiały zaufać też Facebookowi i FourSquare. Innym rozwiązaniem jest dominacja operatorów komórkowych, którzy współpracując z Visą, nie pozostawią szans konkurentom, zagarniając dla siebie największy procent udziałów. Taki scenariusz wydaje się być o tyle prawdopodobny, że operatorzy mają większą siłę przebicia, gdyż mogą oferować usługi płatności mobilnych jako dodatek do np. abonamentu.