6

Google Now – konkurencja Siri – będzie dostępny nie tylko na urządzeniach mobilnych

Coraz więcej serwisów odwraca się od strategii „mobile first”. Instagram zyskał swoją galerię widoczną w przeglądarce, więcej o zmianie strategii pisze również Philosophically. Jakby nie było wciąż spędzamy więcej czasu przed ekranem monitora, niż z telefonem w ręku. Konieczność oderwania się od pracy, tylko po to, żeby sprawdzić coś na telefonie, co równie dobrze moglibyśmy […]

Coraz więcej serwisów odwraca się od strategii „mobile first”. Instagram zyskał swoją galerię widoczną w przeglądarce, więcej o zmianie strategii pisze również Philosophically. Jakby nie było wciąż spędzamy więcej czasu przed ekranem monitora, niż z telefonem w ręku. Konieczność oderwania się od pracy, tylko po to, żeby sprawdzić coś na telefonie, co równie dobrze moglibyśmy zrobić wygodniej na dużym ekranie nie ma większego sensu ani uzasadnienia. Najwyraźniej Google jest podobnego zdania i dlatego Google Now będzie dostępny również w przeglądarce Chrome.

Google Now to osobisty asystent i jak na asystenta przystało, powinien być blisko i pomagać nam ogarnąć wszystkie zadania, jakie mamy do zrobienia. Z tego względu absolutną koniecznością jest, żeby funkcjonował na naszym urządzeniu mobilnym, podobnie jak jego konkurencja, w postaci Siri od Apple. Nie ma jednak racjonalnego powodu, dla którego nie powinniśmy mieć dostęp do naszego asystenta z poziomu komputera, żeby łatwo sprawdzić aktualne i istotne informacje. Najłatwiej dodać taką funkcję do przeglądarki, którą można zainstalować na wszystkich najważniejszych systemach operacyjnych i w której korzystamy z innych usług Google.

PCWorld podał informację, że po raz pierwszy informacja o zintegrowaniu Google Now z Chrome pojawiła się w deweloperskim logu, na stronie projektu Chromium i obejmuje stworzenie szkieletu pod implementację Google Now. Google na razie nie udziela żadnych informacji na ten temat, ale zdziwiłbym się gdyby projekt został zarzucony, co najwyżej jego realizacja może się przeciągnąć.

Cieszy mnie takie podejście, osobiście nie lubię korzystać z rozwiązań mobile only. Prawdopodobnie dlatego, że dużo czasu spędzam przed monitorem, ale również dlatego, że na dużym ekranie łatwiej odczytywać i wprowadzać nowe informacje.