huawei
65

Jesteśmy po konferencji Huawei. Oto, jak prezentują się P40, P40 Pro i P40 Pro+

Na dzisiejszej internetowej konferencji Huawei zaprezentował nowe modele z serii P. Jak prezentują się P40, P40 Pro, P40 Pro +?

Kiedy niecały miesiąc temu chiński producent wypuścił na rynek model P40 Lite, wiele osób chwaliło sobie jego stosunek ceny do jakości. Wszyscy jednak czekali na to, aż producent oficjalnie pokaże pozostałe dwa smartfony z serii P, czyli P40 i P40 Pro. Na dzisiejszej konferencji Huawei mieliśmy więc możliwość nie tylko zobaczyć oba telefony na żywo i poznać ich funkcje, ale też zweryfikować przecieki, które pojawiły się przed premierą.

Konferencja online – znak czasów

Cała konferencja Huawei odbyła się w formie streamu na ich kanale YouTube. Ze względu na zagrożenie związane z wirusem jest to obecnie jedyny możliwy sposób na prezentację nowego produktu. Warto zaznaczyć, że jeżeli nie uda się zmniejszyć zagrożenia epidemiologicznego, istnieje ryzyko, że niedługo także ten sposób prezentacji nie będzie możliwy ze względu na wymogi bezpieczeństwa. Niedawno przekonało się o tym np. Google, które musiało całkowicie odwołać swoją coroczną konferencję dla deweloperów.

Piękne ekrany i plecki

Równo o 14:00 na salę wyszedł Richard Yu, CEO Huawei, aby zaprezentować nowe modele. Oprócz spodziewanych P40 i P40 Pro otrzymaliśmy także model P40 Pro+. Wszystkie trzy urządzenia od strony wizualnej prezentują się naprawdę dobrze.

Przed premierą oczy całego świata tech przykuł oczywiście ekran modelu P40 Pro i Pro+. I rzeczywiście, jest się czym zachwycić. W tym wypadku bowiem możemy mówić o PRAWDZIWEJ bezramkowości. Wyświetlacz rozciąga się bowiem od krawędzi do krawędzi, nie zostawiając miejsca na notch, podbródek czy ramki boczne. Jest też to bardzo dobry, OLED’owy ekran – posiada przekątną 6,6 cala i przy rozdzielczości 2650×1200 pikseli uzyskuje PPI na poziomie 441. Jedynym jego mankamentem jest to, że jest odświeżany w 90 Hz, ale to tylko i wyłącznie z powodu konkurencji, która potrafi zaoferować 120 Hz.

Wyświetlacz mniejszego modelu P40 nie przyciąga już tyle uwagi, ale to również dobrze zapowiadający się panel. Tutaj też mamy do czynienia z OLED’em o przekątnej 6,1 cala i rozdzielczością 2340×1080 pikseli. Oznacza to PPI na równie dobrym poziomie – 442.

Oba ekrany mają w sobie zatopiony czytnik linii papilarnych. Z tyłu natomiast mamy do czynienia z pleckami w różnych kolorach. 5 kolorów będzie dostępnych dla modelu P40 i P40 Pro, natomiast model P40 Pro +, który wyróżnia się ceramicznymi pleckami, zaprezentowany został w dwóch kolorach – Ceramic White i Ceramic Black.

#VisionaryPhotography is a thing

Jeżeli mówimy o fotografii, nie można nie wspomnieć, że Seria P od Huawei znana jest z wyznaczania nowych standardów mobilnej fotografii i tego, że to właśnie jej musi dorównać cała smartfonowa konkurencja. Motto tej konferencji brzmi #VisionaryPhotography. I rzeczywiście – aparaty w najnowszych smartfonach po raz kolejny opracowane są we współpracy z Leicą i po raz kolejny będą ich bardzo mocnymi wyróżnikami. Już od jakiegoś czasu wiedzieliśmy, że czujnik głównego aparatu w P40 i P40 Pro wyposażony będzie w filtr RYYB zamiast RGGB, dzięki czemu aparat potrafi zarejestrować znacznie więcej światła. Przekłada się to na naprawdę świetne zdjęcia, które zobaczyliśmy na konferencji.

Oprócz tego potwierdziły się przypuszczenia dotyczące aparatów. P40 Pro będzie wyposażony w 50 Mpix sensor ze światłem f/1.9 i optyczna stabilizacją obrazu, 40 Mpix kamerę wyłącznie do nagrywania wideo i 12 Mpix jednostkę tele, pozwalającą na pięciokrotne przybliżenie.

W droższym wariancie „+” zestaw soczewek jest nieco  inny. Mamy tu bowiem podwójną kamerę do zoomu. Do trzykrotnego przybliżenia służy 8 Mpix sensor ze światłem f/2.4, a do 10 krotnego – peryskop ze światłem f/4.4. Oba moduły są stabilizowane optycznie.

Na tle droższych modeli aparaty z P40 wyglądają dość „standardowo”. Mamy tu bowiem 50 Mpix jednostkę główną, 8 Mpix soczewkę z 3x zoomem i  16 Mpix obiektyw szerokokątny. Huawei pochwalił się też innymi technologiami, które wykorzystał w swoich aparatach. Są to m.in. największy w historii mobilnej fotografii sensor, autofocus octapixel, czy Multi Camera XD Fusion Engine (tej nazwy chyba nie przemyśleli :]). Wszystko to składa się na finalny efekt – zdjęcia wykonane nowymi modelami wydają się być naprawdę dobre.

huawei
huawei
huawei

Duży progres nastąpił także w przypadku rejestracji materiałów wideo. Jak już wspomniałem, smartfony P40 Pro i P40 Pro+ otrzymały do tego celu dedykowany moduł, ale kamera ta wyróżnia mocno spośród innych stosowanych w telefonach. Mamy tutaj więc technologię łączenia pikseli, kierunkowy zoom audio, możliwość nagrywania materiałów wideo teleobiektywem, rejestrację materiału 4K w 60 fps, wysokie ISO czy Ultra slow motion.

Wideo selfie od dziś tylko w 4K!

Nie można opowiadać o nowych smartfonach Huawei bez wspomnienia o ich przednich aparatach. Oba panele posiadają wycięcie, w którym znajduje się przednia kamerka (32 MPix, f/2.2) oraz czujnik głębi i podczerwieni, mające dodatkowo pomóc w zabezpieczeniu dostępu do smartfonu. P40 i P40 Pro oraz „+” są więc pierwszymi telefonami mogącymi nagrywać przednimi kamerami obraz 4K. Huawei wykorzystał też dodatkowe sensory by, śladem innych producentów, zaimplementować w swoich telefonach funkcje obsługi gestami. Na konferencji pokazane zostały dwie z nich, ale w przyszłości zapewne możemy spodziewać się ich więcej.

Aby przetworzyć tyle informacji, potrzeba dużo mocy – tej nam nie zabraknie

Huawei już nie raz udowodnił, że z jego procesorami Kirin należy się liczyć. Najnowszym telefonom z serii P mocy raczej nie zabraknie – oba wyposażone są w układ Kirin 990, który zagościł między innymi w Huawei Mate 30 Pro. Tutaj wprowadzony jest w wersji 5G i różni się nieco od podstawowej. Ciągle jest to 8 rdzeniowa jednostka, ale ze zmienionym taktowaniem.  W nowej „990” 2 rdzenie Cortex A76 mają zegary 2,86 GHz, 2 kolejne – 2,36 GHz, a cztery A55 – 1.95 GHz. Układ wspierany jest przez 16 rdzeniową grafikę Mali-G76 i koprocesor NPU. Wszystkie modele mają 8 GB pamięci RAM i w zależności od modelu od 128 do aż 512 GB miejsca na dane. I dobrze, bo Huawei wciąż bardzo mocno trzyma się kard NanoMemory. Co ciekawe – smartfon oprócz kart nano-SIM będzie też mógł działać w standardzie e-SIM.

Modele P40 Pro+ i P40 Pro zostały wyposażone w baterię o pojemności 4200 mAh. Zapewnia to użytkowanie telefonu w standardowych warunkach od 1,5 do 2 dni. Telefony można też bardzo szybko naładować dzięki technologii Huawei SuperCharge 40W.

SI nie tylko wybierze dla Ciebie najlepsze zdjęcie, ale też… usunie z niego przechodniów

Richard Yu sporo czasu w swoim przemówieniu poświęcił zagadnieniu sztucznej inteligencji. I nie ma się co dziwić, zarówno w benchmarkach jak i w codziennym użytkowaniu telefony Huawei przodują w tym aspekcie. Tym razem jednak firma postanowiła popchnąć rozwój AI conajmniej o dwa kroki do przodu. Oprogramowanie to nie tylko będzie teraz służyło do doboru parametrów ekspozycji czy też wydłużenia czasu pracy na baterii, ale weźmie aktywny udział w procesie wykonywania i obróbki zdjęcia. Przykładem tego jest funkcja „Golden Snap”. Jeżeli wykonamy serię ujęć, to właśnie sztuczna inteligencja wybierze „to najlepsze”, oszczędzając nam w ten sposób dużo czasu. Jeżeli chodzi natomiast o edycję fotografii, to w najnowszych smartfonach z serii P sztuczna inteligencja będzie potrafiła m.in. usuwać refleksy (np. nasze odbicie, jeżeli fotografujemy przez szybę) oraz (uwaga) niechcianych przechodniów ze zdjęcia.

Software, czyli nie mamy GMS, ale radzimy sobie

Ostatnia część konferencji poświęcona została oprogramowaniu. CEO Huawei otwarcie mówił, jak zerwanie wieloletniej współpracy z Google skłoniło ich do rozwoju własnej platformy – Huawei Mobile Services. Wychodzi na to, że w końcu zaczyna ona nabierać kształtów. Na konferencji zaprezentowany został m. in. wirtualny asystent Celia, który ma za zadanie zarządzać całym ekosystemem produktów chińskiego producenta. Oprócz tego mieliśmy bardzo ładnie wyglądający pokaz działania tegoż systemu w praktyce. Telefony Huawei mogą teraz dużo łatwiej sterować wszystkimi smart-elementami domu.

Ile Huawei z serii P będzie kosztował w Polsce?

Dzięki informacjom z biura prasowego marki, znamy ceny Huawei P40, P40 Pro i P40 Pro+ w Polsce. Rekomendowana cena smartfona P40 Pro to 4299 zł, a P40 – 2 999 zł. Od 26 marca do 13 kwietnia smartfony te będą dostępne w przedsprzedaży. Model Huawei P40 Pro+ pojawi się na polskim rynku dopiero w czerwcu.