24

Koncepcja laptopa narodziła się 40 lat temu!

Dynabook narodził się na papierze 40 lat temu czyli dokładnie w 1968 roku. Twórcą koncepcji małego komputera dla dzieci był Alan Kay. 40 lat to bardzo dużo czasu z punku widzenia technologii, dopiero teraz okazuje się, że małe przenośne komputery zwane potocznie laptopami wypierają z rynku stacjonarne maszyny. Do niednawa notebooki były uważane za raczej […]

Dynabook narodził się na papierze 40 lat temu czyli dokładnie w 1968 roku. Twórcą koncepcji małego komputera dla dzieci był Alan Kay.
40 lat to bardzo dużo czasu z punku widzenia technologii, dopiero teraz okazuje się, że małe przenośne komputery zwane potocznie laptopami wypierają z rynku stacjonarne maszyny. Do niednawa notebooki były uważane za raczej słabsze komputery które głównie mają służyć do pracy. Kiedy jednak popatrzymy na ówczesne konfiguracje tych „komputerów do pracy” okazuje się że są to bardzo wydajne multimedialne maszyny na których spokojnie możemy grać w nawet najbardziej wymagające gry.

Przez bardzo długi czas byłem zwolennikiem PC, uważałem że jest to świetne połączenie maszyny do pracy oraz narzędzia do rozrywki. Właściwie dopiero pojawienie się konsol 3 generacji przekonało mnie, że bardziej ekonomiczne i rozsądne jest oddzielenie narzędzia do pracy od gier.

Niezaprzeczalnym atutem konsoli jest to, że to developerzy muszą dostosować swój produkt do wydajności konsoli a nie na odwrót (tak jak to jest w przypadku PC gdzie zawodowi gracze ciągle rozbudowują swój sprzęt aby nadążyć za wymaganiami).

Jako wierny PC-towiec (posiadam komputer od wczesnych wersji IBM XT), bardzo długo broniłem się też przed zmianą komputera stacjonarnego na laptopa. Kilka lat temu notebooki nie były przecież tak dobre jak teraz, kosztowały bardzo dużo a w porównaniu do PC nie oferowały nawet zbliżonych możliwości. Tak naprawdę moja ostateczna przesiadka na laptopa związana była z zakupem Macbooka, który skutecznie wyczyścił moje biurko z plątaniny kabli i skrzynki z PC-tem.

Moim skromnym zdaniem era PC-tów w domach dobiega końca. Bastionem dla komputerów stacjonarnych na chwilę obecną pozostaną duże firmy i korporacje gdzie TCO dla laptopów jest cały czas wyższe od PC.

Mamy też nowy gatunek w komputerach przenośnych czyli netbooki (o tabletach nie wspomnę bo nie jest to chyba jakaś rewolucja warta pamiętania), bardzo małe i poręczne narzędzia dla tych którzy nie chcą ze sobą wszędzie nosić laptopa.

Bardzo ciekawy jestem jak rozwinie się ten trend – z jednej strony telefony, PDA stają się takimi mini narzędziami do pracy, z drugiej strony netbooki czy te trendy spotkają się gdzieś po drodze ?