2

Komputer Apple sprzedany za blisko milion dolarów

Pisałem już o budowie nowej siedziby Apple, poświęciłem uwagę wynikom finansowym korporacji – w obu przypadkach mowa o bardzo dużych pieniądzach. Fortunie będącej poza zasięgiem nie tylko przeciętnego obywatela, ale nawet dużych firm. Pora na kolejny wpis potwierdzający, że tam gdzie logo Apple, tam i duże sumy. Na aukcji sprzedano komputer Apple 1. I znowu […]

Pisałem już o budowie nowej siedziby Apple, poświęciłem uwagę wynikom finansowym korporacji – w obu przypadkach mowa o bardzo dużych pieniądzach. Fortunie będącej poza zasięgiem nie tylko przeciętnego obywatela, ale nawet dużych firm. Pora na kolejny wpis potwierdzający, że tam gdzie logo Apple, tam i duże sumy. Na aukcji sprzedano komputer Apple 1. I znowu pobito rekord.

Kilka kwartałów temu pisałem o aukcji, na której sprzedano stary komputer Apple. Właściwie to o aukcjach, bo co jakiś czas pojawiają się informacje na temat kolejnego produktu tego typu wystawianego na sprzedaż. Ceny cały czas rosną, o czym wspominałem w pierwszej połowie 2013 roku:

Pół roku po wspomnianej aukcji przyszedł czas na nowy rekord sprzedaży Apple I. Tym razem za sprzęt zapłacono blisko 492 tys. euro – różnica dość duża. Pojawiło się oczywiście pytanie, kiedy padnie kolejny rekord i jaką może osiągnąć wartość. Na odpowiedź trzeba było poczekać niecałe pół roku. Podczas aukcji, która miała miejsce kilka dni temu za komputer Apple I zapłacono 516 tys. euro. Na tym pewnie się nie skończy – skoro próbę czasu przetrwało kilkadziesiąt maszyn, to za jakiś czas wypłynie kolejny komputer, który prawdopodobnie zostanie sprzedany za jeszcze większą sumę – wszak czas działa teraz na jego korzyść.[źródło]

Niedawno media obiegła wiadomość, że za jakiś czas taki produkt będzie sprzedawany, teraz pojawiają się wieści dotyczące wyniku licytacji – urządzenie sprzedano za ponad 900 tys. dolarów. Zbliżamy się do okrągłego miliona, zapewne taka suma pojawi się już przy następnej aukcji i nie można wykluczać, że będzie to milion z niezłym hakiem. Wpłynie na to m.in. fakt, że starych komputerów tworzonych jeszcze przez duet Jobs-Wozniak będzie ubywać. Chodzi o to, że sprzęt jest leciwy i niedługo zacznie się rozpadać? Nie, podejrzewam, że właściciele tak konserwują te maszyny, że przetrwają jeszcze długie dekady. W grę wchodzi po prostu czynnik kolekcjonerski.

Komputer za blisko milion dolarów na ostatniej aukcji kopiło muzeum Henry’ego Forda. Wydaje się mało prawdopodobne, by zakup stanowił dla nich inwestycję – maszyna zostanie tam na stałe i będzie stanowić ciekawy element kolekcji. Instytucji oraz osób, które zechcą w ten sposób wzbogacić swoje zbiory będzie przybywać. W przeciwieństwie do sprzętu. W końcu wykruszą się ludzie, którzy obecnie trzymają komputer Jobsa i Wozniaka tylko po to, by go sprzedać za jakiś czas i zarobić na domek na plaży.

Na starym sprzęcie innych firm zapewne też można zarobić, ale nie tyle, co na produktach Apple. Nawet kultowe urządzenia Sony czy Panasonic nie osiągną takich cen, jak komputery korporacji z Cupertino. Nie tylko komputery – ludzie zwęszyli już interes i wiedzą, że warto zainwestować w każdy nietypowy, wyróżniający się produkt z nadgryzionym jabłkiem w logo. Nie musi być stary – niedawno głośno było o aukcji z serwisu eBay, na której sprzedawano prototyp iPhone’a 6. Ktoś przypadkiem dostał od operatora taką wersję, zorientował się, co ma w rękach i postanowił spieniężyć swoje szczęście. W pewnym momencie za ów prototyp ludzie byli skłonni zapłacić ponad 100 tys. dolarów. Ostatecznie aukcję wycofano bez podawania przyczyny – pojawiły się domysły, że zadziałało Apple, które nie lubi takich zabaw. Nie zmienia to faktu, iż nie brakowało chętnych na wydanie dużych pieniędzy na wyróżniający się smartfon amerykańskiej firmy. I raczej nie zabraknie.