87

Kolejny pozew przeciwko Apple – na szali znacznie więcej niż 5 milionów dolarów

Jeśli powód oraz ponad setka osób wspierających jego teorię dowiodą, że Apple zamierzenie spowalnia pracę starszego iPhone’a z najnowszą wersją systemu iOS, będzie to sytuacja bez precedensu, bo wtedy do walki o odszkodowanie mogą włączyć się kolejni użytkownicy. Coś, z czego Apple jest dumne, wkrótce może zostać obrócone przeciwko firmie. Przy niemal każdej premierze nowego […]

Jeśli powód oraz ponad setka osób wspierających jego teorię dowiodą, że Apple zamierzenie spowalnia pracę starszego iPhone’a z najnowszą wersją systemu iOS, będzie to sytuacja bez precedensu, bo wtedy do walki o odszkodowanie mogą włączyć się kolejni użytkownicy. Coś, z czego Apple jest dumne, wkrótce może zostać obrócone przeciwko firmie.

Przy niemal każdej premierze nowego wydania systemu iOS Apple nie omieszka skorzystać z okazji do przypomnienia, jak prezentuje się wsparcie poprzednich generacji urządzeń oferowane przez firmę na tle pozostałych producentów. iPhone 4S to smartfon, który zadebiutował w październiku 2011 roku, więc obecnie doczekał się już aż czterech następców. Mimo to, Apple zawarło go na liście obsługiwanych przez iOS9 urządzeń, co w teorii zasługuje na pochwałę, lecz w praktyce okazuje się jedynie kulą u nogi.

O spadku wydajności starszych iPadów oraz iPhone’ów po przeprowadzeniu aktualizacji do najnowszych wersji iOS-a mówi się dosyć często. Sam doświadczyłem tego zjawiska obserwując jak na przestrzeni lat iPhone 5 utracał swoją szybkość działania, lecz nie na tyle, bym mógł określić go nieużywalnym. W przypadku iPhone’a 4S i iOS9, zdaniem Chaima Lermana, Apple doskonale zdaje sobie sprawę z problemów, które powoduje przeprowadzenie uaktualnienia, a brak możliwości cofnięcia tego procesu zmusza użytkownika do zakupu nowego smartfona. Spowolnienie uruchamiania i pracy aplikacji dostarczonych z systemem oraz tych z App Store jest na tyle zauważalne i odczuwalne, że czyni pracę z telefonem niemal niemożliwą. Dodatkowo, Apple w żaden sposób nie ostrzega użytkowników o prawdopodobieństwie wystąpienia takich problemów – tak argumentowany jest powód wniesienia pozwu.

ios9.devices

Nie jest to pierwsza tego typu sytuacja, z podobnym problemem Apple zmagało się właśnie w 2011 roku, gdy iOS w wersji 4 zamieniał iPhone’y 3G w „iCegły” („iBricks). Rok później sprawa została odrzucona, ale niesmak pozostał, a sam doskonale pamiętam, co działo się z iPhonem 3G, gdy zawitał na nim iOS4 – pomijając ograniczą listę nowości, które otrzymał smartfon Apple, iOS4 rzeczywiście czynił iPhone’a 3G niemalże nieużywalnym. iOS9 tworzony był z myślą o najnowszych układach obecnych w ostatnich generacjach smartfonów i tabletów Apple, więc brak odpowiedniej optymalizacji pracy systemu na starszych podzespołach nie dziwi.

Nie wiem czym Apple mogło sugerować się udostępniając uaktualnienie, którego brak wcale nie zostałby źle odebrany, wręcz przeciwnie, byłby całkowicie zrozumiały, gdy spojrzymy na datę premiery 4S-a i nowości, które zawiera iOS9 względem iOS8. Sprawa może mieć bardzo ciekawy finał, lecz na chwilę obecną nie doszło do żadnego ze zdarzeń następujących po wpłynięciu pozwu do sądu.

Zdjęcie główne: iOS Hack Team, źródło: Apple Insider.