23

Kod źródłowy Androida 4.0 wydany. Hakerzy się cieszą, producenci smartfonów pewnie trochę mniej

No to teraz zacznie się zabawa – głównie dla osób zajmujących się przerabianiem Androida. Google udostępnił właśnie kod źródłowy najnowszego wydania swojego mobilnego systemu – 4.0. Skorzystają z niego nie tylko producenci smartfonów, tabletów czy e-czytników, ale przede wszystkim pasjonaci i twórcy mniej lub bardziej popularnych ROM-ów. Czyli przeróbek oprogramowania rozwijanego przez inżynierów z Mountain […]

No to teraz zacznie się zabawa – głównie dla osób zajmujących się przerabianiem Androida. Google udostępnił właśnie kod źródłowy najnowszego wydania swojego mobilnego systemu – 4.0. Skorzystają z niego nie tylko producenci smartfonów, tabletów czy e-czytników, ale przede wszystkim pasjonaci i twórcy mniej lub bardziej popularnych ROM-ów. Czyli przeróbek oprogramowania rozwijanego przez inżynierów z Mountain View.

O wydaniu kodu źródłowego możemy przeczytać na liście mailingowej Android Building. Google wydał Androida 4.0, czyli Ice Cream Sandwich, niecały miesiąc po jego premierze, którą prowadził wraz z firmą Samsung. To dobra wiadomość dla producentów smartfonów, którzy będą mogli w miarę szybko rozpocząć wprowadzanie aktualizacji do swoich urządzeń. A wśród nowych funkcji (wymieńmy w skrócie) znajdą się takie rozwiązania jak chociażby usprawniony lanucher, lepsze rozpoznawanie mowy czy chyba najbardziej kontrowersyjne odblokowywanie ekranu za pomocą… twarzy. Już okazuje się, że bardzo łatwo jest oszukać system, przedstawiając kamerze zwykłą fotografię.

Od czasu udostępnienia Androida 4.0 do jego rzeczywistego wprowadzenia w smartfonach może jednak minąć sporo czasu. Producentom często długo zajmuje dostosowanie mobilnego systemu Google’a do własnych wymagań, na co narzeka wielu użytkowników. Co gorsza, zdarza się również, że aktualizacje w ogóle nie trafiają do wypuszczonych na rynek telefonów. Z zaskoczeniem oglądałem tabelę przygotowaną przez Michaela DeGustę, który postanowił sprawdzić, jak to rzeczywiście jest z fragmentacją Androida. W dużym skrócie, wprowadzanie aktualizacji tego systemu wypadło blado w porównaniu z iOS firmy Apple.

Kolejny problem, który może pojawić się już wkrótce, to skutki zakupu Motoroli przez Google’a. Firma z Mountain View wprawdzie zarzeka się, że chodziło jej jedynie o dostęp do patentów, za pomocą których będzie mogła się bronić przed Apple’em i Microsoftem, krytycy jednak wiedzą swoje. Jeżeli Google zdecyduje się na produkcję własnych smartfonów pod szyldem Motoroli, może to oznaczać kłopoty dla konkurencji. Łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której najnowszą aktualizację Androida otrzymują telefony Motorola, zaś kod źródłowy zostaje udostępniony innym producentom… trochę później. Czas to pieniądz, jak powiadają.

Z wydania kodu źródłowego Androida 4.0 zadowoleni są na pewno hakerzy i wszyscy miłośnicy różnorakich modyfikacji systemu. To oni chyba najbardziej cieszą się z fragmentacji systemu Google’a, która daje im szerokie pole do wprowadzania własnych zmian i ulepszeń w oprogramowaniu. Ze szczegółowymi informacjami na temat instalacji Ice Cream Sandwicha można zapoznać się na stronach systemu. Aha, w rzeczywistości udostępniona przez Google’a wersja to 4.0.1 – ta sama, która pojawi się w najnowszej odsłonie smartfona Galaxy Nexus. Dobrej zabawy podczas hakowania!