13

Klawiatura jaką znamy odejdzie do lamusa?

Czym BlackBerry odróżnia się od pozostałych producentów smartfonów? Odpowiedzieć na to pytanie można już po jednym rzucie oka na komórki tej firmy. Klawiatura fizyczna (jedynie niedawno zapowiedziany model Z10 odstaje od prezentowanej do tej pory linii) – o jej przewadze nad ekranową wersją nie ma nawet co dyskutować. Jej obecność w wielu przypadkach przesądza o […]

Czym BlackBerry odróżnia się od pozostałych producentów smartfonów? Odpowiedzieć na to pytanie można już po jednym rzucie oka na komórki tej firmy. Klawiatura fizyczna (jedynie niedawno zapowiedziany model Z10 odstaje od prezentowanej do tej pory linii) – o jej przewadze nad ekranową wersją nie ma nawet co dyskutować. Jej obecność w wielu przypadkach przesądza o zakupie konkretnego modelu, gdyż przyciąga uwagę ludzi, którzy stawiają na wygodę podczas pisania maili czy smsów. Jednak wszystko wskazuje na to, że już niedługo nawet posiadacze smartfonów pozbawionych fizycznych klawiatur będą mogli liczyć na komfort wklepowania tekstów porównywalny z rozwiązaniami stosowanymi przez BlackBerry. A wszystko to dzięki nowatorskiemu projektowi firmy Tactus – płynnej klawiaturze, która pojawia się i znika z ekranu telefonu zależnie od tego, co akurat robimy i czy jej potrzebujemy.

Kluczem do całej zagadki jest wykorzystanie tzw. mikro fluidów, których działanie jest wykorzystywane np. w drukarkach atramentowych. Wszystko zaczyna się od specjalnego panelu, który posiada wbudowane malutkie kanaliki wypełnione płynem, co ważne nietoksycznym. Dzięki zwiększaniu ciśnienia w kanalikach, płyn wypływa na powierzchnię ekranu tworząc prawdziwy klawisz.  Oczywiście, ciśnienie można regulować, co daje nam możliwość dostosowania ”konsystencji” klawiszy. Mogą one być bardziej miękkie, żelowe albo twardsze niczym plastikowe klawiatury laptopów.

article-2155921-137EB00F000005DC-461_634x460

Tactus pokazywał już swój prototyp urządzenia wyposażonego w taką właśnie klawiaturę podczas tegorocznego CESu. Jednak firma cały czas pracuje nad jego udoskonalaniem, np. teraz gdy klawisze „wyskakują” na ekran daje się słyszeć pewne skrzypienie, w finalnej wersji ma to zostać wyeliminowane. Zespół stara się też zapewnić jak największą wytrzymałość materiału tak, aby jego powierzchnia nie została uszkodzona nawet podczas nieodpowiedniego użytkowania (wyobraźmy sobie małe dziecko, które chciałoby „pojeździć” długopisem po ekranie).

Na razie ograniczeniem, które spędza sen z oczu projektantom jest statyczne położenie klawiszy, powodujące, że nie będziemy mogli korzystać z ich dobrodziejstwa, w trybie horyzontalnym, a tylko wertykalnym. W następnej (trzeciej już) generacji „bąbelkowej klawiatury” możliwe ma się stać przezwyciężenie tego problemu i stworzenie w pełni dynamicznego położenia przycisków. Inna klawiatura będzie pojawiała się gdy piszesz wiadomość, inna gdy liczysz coś na kalkulatorze, a jeszcze inna gdy używasz smartfona jako pilota telewizyjnego, oznacza to, że Tactus po prostu będzie w stanie dostosować się wyświetlanych na ekranie treści.

Firma planuje wprowadzenie swojej technologii do produkcji pod koniec 2013 roku lub na początku 2014. Pracownicy na razie nie ujawniają z jakimi partnerami prowadzą rozmowy na temat wykorzystania ich patentu, wiadomo jedynie, że negocjacje z Touch Revolution są zaawansowane.

Foto 1, 2