11

Filmowe przekąski z dowozem do domu. Kino łączy siły z Uber Eats

Kina także robią co tylko w ich mocy by walczyć o przetrwanie. Zaczynają nawet... dostarczać swoje przekąski prosto do domu.

Bieżąca sytuacja wywróciła świat do góry nogami. I choć jeszcze kilka miesięcy temu nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw, obecnie z dnia na dzień zamknięto miejsca, do których jeszcze nie tak dawno mieliśmy swobodny dostęp. Siłownie, restauracje, kawiarnie, teatry i kina nie działają, lub — w najlepszym wypadku — działają na zupełnie innych zasadach niż dotychczas. O ile restauracje i kawiarnie, jeżeli tylko było to możliwe, uruchomiły opcję dowozu i robią co tylko w ich mocy by nie splajtować, teatry serwują spektakle online, to kina są w dużo gorszej sytuacji. I prawdopodobnie szybko się to nie zmieni — bo jakoś niespecjalnie chce mi się wierzyć, że po ich ponownym otwarciu ludzie beztrosko, tłumnie, się tam zejdą. Ale też robiąco tylko w ich mocy, by walczyć o przetrwanie. Czasem w dość… niespodziewany sposób — jak brytyjska sieć Curzon.

Kino Curzon łączy siły z Uber Eats by dostarczać swoje przekąski do domu

Jednym z rytuałów wielu kinomaniaków jest wejście na seans z odpowiednim prowiantem. Napój (im większy, tym lepszy, wiadomo), wiaderko popcornu, w bonusie nachosy i orzeszki. Klasyczny repertuar od lat się nie zmieni, ale obecnie można o nim tylko pomarzyć. Wiadomo że sklepowa Coca-Cola nie jest tym samym napojem, co nieco rozwodniona z syropu, którą serwują nam w kinowym punkcie gastronomicznym. Tamtejszy popcorn też ma swój urok — no są po prostu nie do zastąpienia. Sieć kin Curzon liczy, że miłośnicy kina naprawdę zdążyli się już stęsknić za ich przysmakami i rozpoczyna wspólny projekt z Uber Eats w ramach którego… swoje klasyczne przekąski będą dostarczać bezpośrednio pod drzwi wszystkich stęsknionych za smakami kina!

No ma to sens — serwisy VOD czy kolekcja płyt BD/DVD potrafi dać jakąś namiastkę kina, ale bez widzów sięgających do wiaderka po popcorn to już nie to samo. W ramach oferowanych zestawów poza jedzeniem, wszyscy klienci dostaną także poduszkę która świetnie posłuży jako podstawka do kubka, a także zawieszkę na drzwi z prośbą o wyłączenie telefonów komórkowych. Ponadto oferta zawiera też standardową 50% zniżkę na nowe filmy platformy streamingowej Curzon Home Cinema. Na rozgrzewkę usługa startuje w Londynie — ale kto wie, może przyjmie się na tyle dobrze, że tylko kwestią czasu będzie jej wdrożenie w innych miastach.

Brzmi trochę śmiesznie, trochę strasznie, a trochę… jak zagospodarowanie pewnej niszy? Gdy ostatnio przeglądałem oferty lokalnych dowozów, to takich opcji „na szybko” nie było. Owszem, za kilka dni sieci sklepów spożywczych oferujących zakupy z dostawą przywiozłyby mi popcorn i wszelkiej maści przekąski które nawrzucałbym do koszyka, ale tu i teraz? Mogłem zapomnieć. Z jednej strony – szansa na drobny przychód dla kina, z drugiej – nareszcie przekąski z dowozem bez angażowania pana taksówkarza.

Źródło