28

Nowy Kindle w przyszłym tygodniu – czekam niecierpliwie!

Przyszły tydzień może okazać się bardzo ważnym dla e-czytelników, a bez wątpienia będzie takim dla użytkowników Kindle i klientów Amazonu. Dość nietypowo, bo na wiosnę, firma Jeffa Bezosa zaprezentuje swój najnowszy model e-czytnika. Przypomnijmy, że od premiery Kindle Voyage mija już prawie 18 miesięcy. Czas najwyższy Amazonie!

Jestem umiarkowanie usatysfakcjonowanym użytkownikiem pierwszej generacji Paperwhite. Dlaczego umiarkowanie? Ponieważ to, jak model ten zestarzał się na przestrzeni lat jest zdumiewające. Amazon nie robił tego na siłę i nie było to aż tak zauważalne z perspektywy codziennego użytkowania czytnika, ale gdy doszło do bezpośredniej konfrontacji mojego czytnika z nowszymi modelami od razu zauważyłem co tracę. Czytników ebooków nie wymieniamy tak często jak smartfony i w pełni zgadzam się z taką praktyką – Kindle potrafi służyć latami i dopiero gdy odmówi on posłuszeństwa lub rzeczywiście nowe cechy odświeżonych modeli nas przekonają do zakupu to decydujemy się na złożenie zamówienia.

Jeszcze przed kilkunastoma dniami byłem pewien zakupu Kindle Voyage. Czytnik ten odpowiedziałby na wszystkie moje zarzuty wobec pierwszego Paperwhite’a, choć wiem, że stałoby się to za dość wygórowaną cenę. Czytam jednak coraz więcej i wiem, że zauważalnie wyższa rozdzielczość i automatycznie ustalana jasność ekranu w połączeniu z przyciskami na bocznych ramkach urządzenia byłyby dokładnie tym, czego poszukuję. A premiera nowego modelu zapowiada się podwójnie ekscytująca, ponieważ w świetle debiutu Kindle 8. generacji liczę na spadek ceny Voyage, zaś sam nowy czytnik może okazać się naprawdę intrygującym urządzeniem.

W odróżnieniu od poprzednich premier, tym razem nie mamy tak wysokiego prawdopodobieństwa sprawdzenia się plotek i przecieków. Domysły – to słowo najlepiej opisuje całą naszą wiedzę na temat nadchodzącego nowego Kindle. Chciałbym wierzyć, ale uwierzę dopiero jak zobaczę – taki jest mój stosunek do wszystkich rzekomych cech nowego czytnika. Przekonany jestem do jednej rzeczy – Amazon będzie niejako kontynuował linię urządzeń premium, którym bez wątpienia jest teraz Voyage. Cena na poziomie 199 dolarów, czyli niecałego 1000 złotych w naszym kraju, to ogromna kwota jak na czytnik ebooków. By jednak pozostać liderem rynku firma z Seattle czuje obowiązek przygotowywania jak najlepszych czytników, cenę stawiając na drugim miejscu. Szeroka oferta wcześniejszych i tańszych modeli pozwala na takie działania, gdyż Amazon ma do zaoferowania urządzenie w większości przedziałów cenowych.

Jakie to innowacje miałyby uczynić nowego Kindle najlepszym z najlepszych? Najczęściej przywołuje się tu ekran LCD w technologii Liquavista. Cechuje się on znacząco niższym poborem energii oraz świetną czytelnością w jasnym otoczeniu. Czy jest coś jeszcze? Oczywiście. Jest to ekran LCD, więc wyświetlanie kolorowych treści nie będzie już wyzwaniem. Będąc dokładnym wspomnę, że dostępne są dokładnie 3 ekrany typu Liquavista: Bright, Color i Vivid. Pierwszy z nich ma być bezpośrednim następcą e-papieru i pozwalać na odtwarzanie wideo, drugi jest ekranem kolorowym czytelnym w pełnym słońcu, zaś ostatni posiada dwa tryby pracy: monochromatyczny i kolorowy. Czy Amazon sięgnie po chociażby jedno z tych rozwiązań? Od chwili finalizacji zakupu firmy Liquavista od Samsunga przez Bezosa mijają 3 lata, więc wydaje się prawdopodobne, że przez ten czas udało się przygotować choć jedną z technologii do masowej produkcji. Niewykluczone też, że Amazon przygotował więcej niż jedno nowe urządzenie…

Oprócz postępu w kwestii ekranu, Amazon może przygotować inne nowości, lecz wymieniając je wkraczamy na jeszcze bardziej grząski grunt. Tutaj z pomocą przychodzą doniesienia Wall Street Journal, według których nowy Kindle zachwyci nas dłuższym czasem pracy na baterii. Lecz nie tej wbudowanej w urządzenie, które notabene ma być pokaźnie odchudzone, a dzięki akumulatorom w etui dedykowanemu czytnikowi. Rewelacje na temat panelu słonecznego pozwalającego doładować baterię mogą okazać się prawdą, lecz z tą różnicą, że on również znalazłby się w specjalnym etui, które zadebiutowałoby w przyszłości. Czy przekonują Was takie argumenty?

W swoim tweecie Jeff Bezos zapowiedział premierę, ale dał też do zrozumienia, że 8. generacja Kindle “jest prawie gotowa”. Czy to oznacza, że rozpoczęcie masowej produkcji i wprowadzenie do oferty nowego czytnika będą znacząco odsunięte w czasie? Zazwyczaj Amazon prezentując swoje nowe produkty był już (niemal) gotowy do sprzedaży urządzenia, dlatego nie pozostaje nam nic innego jak zaczekać do przyszłego tygodnia, gdy wszystko stanie się jasne.

Źródło grafiki z Liquavista.