11

Kindi.pl – społeczność rodziców.

Serwis kindi.pl jeszcze przed swoim startem zyskał rozgłos dzięki informacji iż pozyskał prywatnego inwestora. Teraz po premierze serwisu (nie wiem kiedy dokładnie miała miejsce ale prawdopodobnie na przełomie grudnia i stycznia) możemy zapoznać się z serwisem nieco bliżej. Serwis jest tworzony przez agencję Empathy Interactive, która wie jakich błędów nie należy popełniać Chcemy uniknąć błędów […]


Serwis kindi.pl jeszcze przed swoim startem zyskał rozgłos dzięki informacji iż pozyskał prywatnego inwestora. Teraz po premierze serwisu (nie wiem kiedy dokładnie miała miejsce ale prawdopodobnie na przełomie grudnia i stycznia) możemy zapoznać się z serwisem nieco bliżej.

Serwis jest tworzony przez agencję Empathy Interactive, która wie jakich błędów nie należy popełniać

Chcemy uniknąć błędów popełnianych przez inne serwisy, gdzie użytkownik jest zakopywany setkami funkcji, których nawet nie potrzebuje.” – komentuje Marcin Szeląg, współzałożyciel i dyrektor generalny Kindi.pl.

A co będzie oferować kindi.pl (będzie bo jeszcze nie oferuje):

W serwisie będzie można przeszukiwać bazę wiedzy tworzoną przez innych użytkowników, tworzyć sieć kontaktów, zarządzać cyfrową treścią poprzez galerie zdjęć, pisać i dzielić się z innymi swoimi doświadczeniami.

To tyle na temat zapowiedzi a teraz trochę o tym co mamy w kindi.pl – jako, że jestem w grupie docelowej tego serwisu (mój najmłodszy ma w tej chwili 13 miesięcy) więc mogę oceniać go jako potencjalny użytkownik.

Przede wszystkim kindi jest serwisem społecznościowym – to autorzy podkreślają w każdym miejscu. Oznacza to iż treści w serwisie będą tworzyć jedynie jego użytkownicy.

Kolejna ważna sprawa to kindi jest różowe – autorzy założyli chyba, że tematyką dziecięcą interesują się tylko mamy (kolor różowy kojarzy mi się z czymś jeszcze …).

W kindi w chwili obecnej możemy założyć sobie bloga (ja już mam więc nie skorzystam), wypowiedzieć się na forum, założyć grupę lub napisać poradę. Oczywiście możemy tworzyć sieć znajomych czy też chwalić się galerią ze zdjęciami własnej pociechy.

Widać iż autorzy serwisu są bardzo konsekwentni bo nie rozpieszczają użytkowników nadmiarem funkcjonalności. Za to zapowiadają wstrząsnąć marketingiem internetowym poprzez zaoferowanie najskuteczniejszych kampanii reklamowych. Autorzy pomimo iż w chwili obecnej pewnie mają kilkudziesięciu użytkowników to scharakteryzowali ich już dokładnie w swojej ofercie reklamowej

A teraz trochę bardziej na poważnie – kindi może stać się ciekawym serwisem i może się podobać młodym rodzicom. Wchodząc jednak na rynek serwisów dziecięcych trzeba być realistą. Serwisów o dzieciach jest bardzo dużo i są bardzo silne merytorycznie – wystarczy w google wpisać słowo dziecko.

Serwisy o dzieciach zapełnione są setkami ciekawych artykułów na wszelkie tematy, są tam porady specjalistów, opisy chorób itp. Zaczynając od nowa trzeba wszystko powoli tworzyć – i pytanie czy młodzi rodzice będą chcieli tworzyć nową treść w kindi czy też skorzystają z tego co już jest.

Kolejny problem jak ja jako rodzic widzę to wiarygodność informacji – o ile jestem gorącym zwolennikiem web 2.0 i serwisów społecznościowych to jeśli chodzi o moje dziecko będę zawsze szukał informacji sprawdzonych i stworzonych przez specjalistów. Wiele razy czytałem na różnych forach niedorzeczne informacje na temat dzieci , chorób dziecięcych itp pisanych przez rodziców dla rodziców.

Serwisowi i autorom życzę powodzenia, umiarkowania w optymizmie i jednak zatrudnienia paru specjalistów na początku.