47

Kiedyś mówiło się, że jak kogoś nie ma w Google to znaczy, że nie istnieje. To już nieprawda

Mark Zuckerberg został człowiekiem roku według magazynu Time. Osobiście nie wyobrażam sobie aby w tym roku ktokolwiek inny bardziej zasłużył na tę nagrodę. Oto uzasadnienie jaki przedstawił Time: For connecting more than half a billion people and mapping the social relations among them; for creating a new system of exchanging information; and for changing how […]

Mark Zuckerberg został człowiekiem roku według magazynu Time. Osobiście nie wyobrażam sobie aby w tym roku ktokolwiek inny bardziej zasłużył na tę nagrodę. Oto uzasadnienie jaki przedstawił Time:

For connecting more than half a billion people and mapping the social relations among them; for creating a new system of exchanging information; and for changing how we all live our lives, Zuckerberg is TIME’s 2010 Person of the Year.


Facebook w 2010 roku był naprawdę na ustach wszystkich, zrobił niesamowitą robotę jeśli chodzi o przyrost użytkowników oraz nowe produkty, nie wspominają o Facebook Connect który skutecznie wyeliminował wszystkie pozostałe standardy.

Zuckerberg skutecznie też wybrnął z opresji po tym jak na nowo zaczął bawić się prywatnością użytkowników. Fenomen produktu Zuckerberg polega na tym, że ludzie go po prostu uwielbiają i są w stanie wybaczyć wszystko. Osiągnięcie takiej percepcji wśród użytkowników uważam, za o wiele większy sukces niż rosnąca liczba użytkowników – która jest oczywistym następstwem tego pierwszego.

Do tego wszystkiego dołożyłbym jeszcze bardzo dobrą strategie odnośnie rozwoju produktu łącznie z ostatnio wprowadzonymi deals, które naprawdę mogą być bardzo znaczące jeśli chodzi o zakupy grupowe w 2011 roku.

Efektywność działań Facebooka jest więc z jednej strony pasjonująca a z drugiej zaczyna powoli przerażać. Serwis ten coraz bardziej zamyka użytkowników wewnątrz, nie dają powodów do tego aby robili cokolwiek poza jego murami.

Jest to wygodne ale też uzależniające. Kontrolując naszą aktywność dostaje się to co jest najcenniejsze czyli czas internauty. Bo tak naprawdę to czas i zaangażowanie użytkowników są w tym momencie największą wartością dla serwisu internetowego.

Kiedyś mówiło się, że jak kogoś nie ma w Google to znaczy, że nie istnieje. W dobie Facebooka pojawiła się alternatywa. Wiele firm nie potrzebuje już stron internetowych – wystarczy im strona na Facebooku. Wiele gier które odnoszą niesamowite sukcesy finansowe w ogóle nie potrzebuje Google do tego aby zarabiać pieniądze. W końcu niedługo e-commerce może nie potrzebować Google (no dobra to dość odważna teoria) do przyciągania klientów – będzie ich miało w Facebooku.

I to jest chyba najlepszy dowód na to jak znaczący stał się ten serwis i dlaczego Zuckerberg zasłużył na nagrodę w tym roku.