34

Kiedy smart TV zmądrzeją? Oczekuję od nich znacznie więcej, niż otrzymuję

Hasło "smart TV" widuję już prawie przy każdym telewizorze na wystawie w sklepie. Tylko o czym on informuje użytkownika? Bo jeśli chodzi tylko o obsługę aplikacji to chyba trochę niewiele, prawda? Takie telewizory powinno być stać na więcej.

Smart TV to dziś przede wszystkim aplikacje

Postanowiłem zapytać kilka przypadkowych osób, znajomych i nieznajomych, z czym kojarzy im się określenie „smart TV”. Sprawa okazała się bardzo prosta. Taki telewizor jest nowoczesny, podłączony do Internetu i obsługuje aplikacje. Wśród tych ostatnich znajduje się sporo serwisów VOD, ale nie tylko, bo niektórzy przeglądają na telewizorach Internet, słuchają muzyki, oglądają YouTube’a i tak dalej. Nie widzę w tym żadnego problemu, ale dostrzegam pewną niepokojącą tendencję do zadowalania się tym, czym już dysponujemy.

Czytaj też: Telewizja online, czyli przegląd pakietów telewizyjnych w Internecie

Nie twierdzę, że każdy z widzów używa więcej niż jedna aplikacja VOD lub odczuwa potrzebę do personalizowania odbiornika w większym stopniu niż robi to obecnie, ale wielokrotnie udowodniono, że jeśli konsumentom czegoś nie wskażemy palcem, to sami do tego nie dojdą.

Smart TV i serwisy VOD to jeden z głównych tematów, którymi się zajmuję i przyznam, że przed ekranem spędzam naprawdę sporo czasu. Przeskakuję pomiędzy aplikacjami, sprawdzam ich nowe możliwości, komentuje i oceniam. Podobnie sprawa wygląda z samymi telewizorami (smart TV). Zorientowałem się, że od pewnego czasu producenci wcale nie dążą do ułatwienia korzystania z takich sprzętów z takimi ambicjami, jak powinni. Jest sporo drobnostek, smaczków, ale i większych zmian, których mogliby dokonać. Niektóre z nich oferują przystawki do TV, o innych myślę od pewnego czasu zainspirowany podobnymi rozwiązaniami w różnych produktach.

Mniejsze i większe nowości, które robią różnicę

Bo gdy planuję seans odcinka serialu albo filmu, to bardzo często za przydatną informację uznam czas trwania takiej produkcji. Taką informację otrzymam w każdej aplikacji VOD i nie tylko, ale czy przełożenie tego na konkretną godzinę, gdy odtwarzanie się zakończy jest rzeczywiście takie trudne? Pomyśleli o tym inżynierowie Apple i na Apple TV tapnięcie w gładzik na pilocie zmienia czas pozostały do zakończenia odcinka/filmu na konkretną godzinę. Niby nic wielkiego, ale niezwykle przydatne.

Takich drobnostek można by wymienić całkiem sporo, ale wolałbym skupić się na czymś poważniejszym. Skoro smart TV to telewizor obsługujący aplikacje, w tym te od serwisów VOD, to dlaczego żaden z producentów nie podjął próby ułatwienia korzystania z ich ofert? Czy agregująca większość lub wszystkie usługi wyszukiwarka musi być efektem pracy pasjonatów i osób/firm trzecich? Gdy zasiądę przed ekranem wolałbym po prostu wpisać/powiedzieć tytuł filmu i zobaczyć gdzie jest dostępny, by go po chwili obejrzeć. Nie chcę zastanawiać się, czy znajduje się w ofercie usługi X, Y albo Z i przeszukiwać je wszystkie oddzielnie.

Polecamy: Gdzie obejrzeć najnowsze filmy, których nie ma na VOD?

Takie platformy jak Tizen, Web OS czy Android TV na swój sposób próbują wyciągać informacje z aplikacji VOD – na przykład o nowościach. Ale skoro każda z platform może dyktować pewne warunki (techniczne) serwisom VOD, to już najwyższy czas, by jeden z gigantów taką uniwersalną przeglądarkę wprowadził. Po ekranie głównym oczekiwałbym też znacznie więcej, niż zestaw ikon aplikacji i kilka rekomendacji z każdej z nich. A takie informacje jak lokalna prognoza pogody, wiadomości czy inne? Pamiętacie jeszcze te interaktywne (najczęściej dotykowe) ekrany w filmach sci-fi, gdzie mieściły się różne rodzaje multimediów oraz informacji?